Pracujemy za dużo

Pandemia zmusiła wielu pracodawców do przewartościowania swojej wizji firmy i odnalezienia w sobie nowych pokładów zaufania do swoich pracowników, kiedy wraz z innymi biznesami postanowili zmienić system pracy na zdalny. I podczas gdy okazało się, że praktycznie żadna firma nie ucierpiała z powodu pracy z domu, nowe badania pokazują niepokojącą tendencję – wykonując swoje obowiązki w domowym zaciszu, często pracujemy sporo dłużej, niż zakłada nasza umowa z pracodawcą, chociaż według naukowców z Uniwersytetu Salforda w Wielkiej Brytanii nawet standardowe 40 godzin tygodniowo w pracy nie mają zbyt dobrego wpływu na pracowników.

Badanie z 2019 r. wykazało, że aby uzyskać psychologiczne korzyści z wykonywania swoich zawodowych obowiązków,  powinniśmy pracować tylko osiem godzin tygodniowo – tak, tygodniowo. 

W swojej pracy badacze argumentują, że ośmiogodzinny tydzień pracy wystarczy, by pracownicy odczuli "korzyści związane z dobrym samopoczuciem, które wynika z zatrudnienia".

Skrócony tydzień pracy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Przy okazji autorzy wyjaśniają, że rozwój sztucznej inteligencji może spowodować "znaczny niedobór płatnej pracy", jednak zamiast pozwolić, by ta technologia doprowadziła do utraty miejsc pracy, według naukowców pracodawcy powinni zapewnić ludziom krótszy tydzień pracy.

W badaniu przeanalizowano dane z UK Household Longitudinal Study, które zawiera obserwacje ponad 80 000 osób. Zespół przyjrzał się, jak zmiany w liczbie godzin pracy wpłynęły na zdrowie psychiczne ludzi w czasie, szczególnie zgłębiając momenty, w których odnotowano poprawę samopoczucia. 

"Badanie wykazało, że nawet niewielka liczba godzin pracy (od 1 do 8 h tygodniowo) generuje znaczące korzyści dla zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia w przypadku osób wcześniej bezrobotnych lub nieaktywnych zawodowo" – napisali – "Wyniki sugerują, że nie ma jednej optymalnej liczby godzin pracy, przy której samopoczucie i zdrowie psychiczne są najwyższe – dla większości grup pracowników istniało niewielkie zróżnicowanie w samopoczuciu pomiędzy najniższą (1-8 h) a najwyższą (44-48 h) kategorią godzin pracy.”

"Ustalenia te dostarczają ważnych i aktualnych dowodów empirycznych dla planowania przyszłości zatrudnienia, polityki krótszego tygodnia pracy oraz mają wpływ na teoretyzowanie przyszłych modeli organizacji pracy w społeczeństwie” 

– podkreślają badacze.

Naukowcy przyznali również, że gdy rozpoczynali swoje badania, spodziewali się, iż dolna granica będzie oscylować wokół 2-3 dni roboczych, a to, że okazało się, że pozytywna zmiana w samopoczuciu może pojawić się już po 8 godzinach, bardzo ich zaskoczyła.

"To tak jak z przyjmowaniem witaminy C – wszyscy potrzebujemy pewnej dawki, ale przyjmowanie jej więcej niż to konieczne nie przynosi żadnych dodatkowych korzyści zdrowotnych, a przyjmowanie zbyt dużych ilości może w rzeczywistości mieć szkodliwy wpływ" – powiedziała Daiga Kamerade, główna autorka badania i socjolożka na Uniwersytecie Salforda w Wielkiej Brytanii.