Węch pomaga koloniom bakterii w poszukiwaniu pożywienia i rozpoznawaniu wrogów. Do takiego wniosku doszli specjaliści z centrum medycznego Uniwersytetu Utrecht oraz Newcastle.

Przez długi czas uważano, że zapachy mogą wyczuwać wyłącznie organizmy wyższe. Lecz w ciągu ostatnich dwóch lat okazało się również, że węch nie jest obcy również drożdżom i śluzowcom. Jeśli chodzi o bakterie, wiadomo było, że są one zdolne do reagowania na tlenek węgla i tlen, wybierając sobie warunki, najbardziej sprzyjające ich rozwojowi. Dowiedziono również, że obecność eterów metylowych kwasów tłuszczowych wpływa na ekspresję genów, odpowiedzialnych za patogenność bakterii. Trudno jednak nazwać te umiejętności węchem, dlatego więc niedawno naukowcy postanowili sprawdzić, czy bakterie z gatunku Bacillus licheniformus czują obecność w otaczającym je powietrzu amoniaku, produkowanego przez B. subtilis. Doświadczenia przyniosły pozytywny wynik.

Mikrobiolodzy napełnili prawą połowę panelu, składającego się z 96 szalek, kulturą bakterii Bacillus licheniformus, a lewą - Bacillus subtilis. Okazało się, że w szalkach, sąsiadujących z potencjalnie wrogą bakterią, badane mikroorganizmy stworzyły większą ilość ochronnych błon.

W artykule, opublikowanym w magazynie Biotechnology Journal autorzy badania twierdzą, że związki chemiczne, znajdujące się w powietrzu, bakterie wyczuwają za pomocą białkowych sensorów na swojej powierzchni. Możliwe, że taki prosy aparat węchu jest pierwszym ewolucyjnym przejawem naszego rozwiniętego węchu. Według naukowców rozpoznanie jednego z czynników wywołujących powstawanie błon na szalkach z bakteriami przyda się biologom do walki z nimi.

źródło: www.ncl.ac.uk