Niemiecka marka zaprezentowała trzecią odsłonę kolekcji Ensemble 1774, przygotowanej we współpracy z francuskim projektantem Thibo Denisem. Tym razem całą uwagę poświęcono jednemu modelowi – Uerzell, który wygląda jak połączenie zamszowych sneakersów, butów trekkingowych i wsuwanych chodaków. Pojawiły się trzy nowe warianty kolorystyczne, a charakterystyczna konstrukcja pozostała bez zmian.
Birkenstock 1774 coraz śmielej wchodzi do świata luksusowej mody
Historia Birkenstocka sięga 1774 roku, kiedy w niemieckich dokumentach pojawiła się pierwsza wzmianka o szewcu Johannie Adamie Birkenstocku. Przez kolejne pokolenia marka rozwijała rozwiązania związane z konstrukcją wkładek i komfortem chodzenia, budując reputację producenta obuwia o charakterystycznym, anatomicznym profilu.
Jednak w ostatnich latach Birkenstock zaczął funkcjonować w zupełnie innym kontekście. Sandały Arizona i chodaki Boston stały się popularne wśród miłośników mody, a marka nawiązała współpracę z projektantami i domami mody. Obuwie, które kiedyś kojarzyło się z funkcjonalnością, pojawiło się w stylizacjach osób gotowych wydać fortunę na starannie dobraną garderobę.

Linia 1774 stanowi rozwinięcie tej strategii. Powstają w jej ramach bardziej ekskluzywne projekty, często przygotowywane z wykorzystaniem nietypowych materiałów i przy udziale uznanych twórców.
Jednym z nich jest Thibo Denis, francuski projektant obuwia, który pracował między innymi dla Diora. Jego podejście do formy dobrze widać w kolekcji Ensemble 1774, obejmującej pierwotnie trzy modele: Uerzell, Stroedt i Goerlitz.
Nowa odsłona koncentruje się wyłącznie na Uerzell. I mam wrażenie, że to całkiem rozsądna decyzja, ponieważ właśnie ten projekt najlepiej oddaje charakter współpracy. Jest wystarczająco dziwny, żeby zwrócić uwagę, ale jednocześnie zachowuje rozpoznawalne elementy Birkenstocka.
Sneakersy, chodaki czy buty trekkingowe?
Na pierwszy rzut oka Uerzell przypomina niskie buty outdoorowe. Ma zamszową cholewkę, sznurowanie i masywną podeszwę z wyraźnie zarysowanym bieżnikiem. Całość jest jednak znacznie bardziej miękka wizualnie niż w przypadku klasycznych butów trekkingowych.
Konstrukcja została pomyślana jako wsuwane obuwie typu mule, z charakterystycznie obniżonym tyłem. Dzięki temu można je zakładać podobnie jak chodaki, choć przednia część nawiązuje do zwykłych sznurowanych sneakersów. To zestawienie wygląda nieco przewrotnie. Sznurówki sugerują sportową funkcjonalność, a forma zachęca raczej do spokojnego spaceru niż szybkiego marszu po górach.

Projektanci pozostawili widoczną warstwę podeszwy z dodatkiem korka, która od razu przywodzi na myśl klasyczne Birkenstocki. Nad nią znajduje się miękki zamsz, natomiast od spodu zastosowano wyraźnie profilowaną gumę.
Uerzell mają w sobie coś z obuwia, które moglibyśmy znaleźć w garderobie architekta albo projektanta wnętrz. Są minimalistyczne, trochę nietypowe i celowo pozbawione przesadnych ozdobników. Charakter nadają im proporcje oraz zestawienie faktur.
Wkładka Deep Blue i podeszwa z dodatkiem korka
Choć wygląd Uerzell wyraźnie odbiega od klasycznych sandałów marki, konstrukcja nadal opiera się na rozwiązaniach rozwijanych przez Birkenstocka. Wewnątrz zastosowano wyjmowaną, anatomicznie profilowaną wkładkę Deep Blue, zaprojektowaną z myślą o wspieraniu stopy podczas chodzenia. Jej powierzchnię pokryto materiałem onSteam, którego zadaniem jest odprowadzanie wilgoci i poprawa warunków wewnątrz obuwia.
Możliwość wyjęcia wkładki ułatwia jej czyszczenie i wymianę, a także pozwala lepiej zadbać o higienę butów noszonych przez wiele godzin. Warstwa środkowa podeszwy powstała z mieszanki SBS i korka. Zastosowanie tego materiału nawiązuje do tradycyjnej konstrukcji obuwia Birkenstock, ale w bardziej współczesnej interpretacji.

Od spodu znalazła się podeszwa z gumy termoplastycznej, której wyraźnie wyrzeźbiony bieżnik może poprawiać przyczepność na codziennych nawierzchniach. Nie należy jednak traktować Uerzell jako profesjonalnych butów trekkingowych. Producent nie przedstawia ich jako obuwia przeznaczonego do wymagających wypraw górskich.
Warto też pamiętać, że zamszowa cholewka wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Materiał może dobrze sprawdzać się w codziennym użytkowaniu, ale częsty kontakt z deszczem, błotem czy zimową solą nie będzie dla niego korzystny. Trudno więc uznać ten model za uniwersalne buty na każdą pogodę.
Trzy nowe kolory Birkenstock Uerzell
W trzeciej odsłonie Ensemble 1774 pojawiły się trzy nowe kolory: Cuoio, Caccia i Wine. Każdy nadaje Uerzell nieco inny charakter.
Cuoio to jasny, ciepły odcień brązu wpadający w karmel i beż. Zestawiono go z jasnoszarą podeszwą, dzięki czemu całość wygląda lekko i naturalnie. To wariant najbliższy estetyce klasycznego obuwia casualowego, który może szczególnie dobrze komponować się z jasnymi spodniami i garderobą w ziemistych odcieniach.

Caccia wykorzystuje przygaszoną zieleń przypominającą szałwię. W połączeniu z brązową podeszwą i kontrastującymi sznurowadłami model nabiera wyraźniejszych inspiracji stylem outdoorowym. W porównaniu z intensywnie limonkową wersją Plasma z wcześniejszych kolekcji wygląda zdecydowanie spokojniej.
Trzeci wariant, Wine, utrzymano w głębokim burgundowym kolorze. Ciekawym detalem jest niebieski akcent umieszczony z tyłu cholewki, który przełamuje dominację czerwono-brązowych tonów.
Ile kosztują nowe Birkenstock 1774 Uerzell?
Na polskiej stronie Birkenstock modele Cuoio, Caccia i Wine dostępne są w cenie 1 650 zł za parę. To spory wydatek jak na obuwie, które swoją konstrukcją nawiązuje do wygodnych chodaków. Trzeba jednak pamiętać, że kolekcja 1774 jest pozycjonowana znacznie wyżej niż standardowa oferta marki, a za projekt odpowiada uznany projektant.

Czy zastosowane materiały i charakterystyczna wkładka wystarczają, żeby uzasadnić taką kwotę? Dla osoby szukającej przede wszystkim komfortowych butów do codziennego chodzenia odpowiedź nie musi być twierdząca. W regularnej ofercie Birkenstocka znajduje się przecież wiele tańszych propozycji.
Uerzell mają jednak dodatkowy atut w postaci oryginalnego wzornictwa. Tutaj duża część ceny wynika z wartości samego projektu, przynależności do ekskluzywnej linii i współpracy z projektantem.
