Na razie producent pokazał niewiele. Ciemna sylwetka motocykla ustawionego na tle miasta, charakterystyczny przód i kilka detali wystarczają jednak, by zorientować się w kierunku. Oficjalne odsłonięcie zaplanowano na 1 października, więc zagadka długo nią nie pozostanie.
Jeżeli BMW rzeczywiście przeniesie technikę F 450 GS do małego roadstera, może powstać motocykl trafiający dokładnie w miejsce, które w gamie marki pozostawało dość luźno zagospodarowane. Z jednej strony mieliśmy niewielkiego G 310 R, z drugiej znacznie mocniejszego F 900 R. Pomiędzy nimi spokojnie zmieści się coś świeższego, dwucylindrowego i skrojonego pod kategorię A2.
Dwa kolektory właściwie zdradzają całą tajemnicę
Na teaserze BMW można zauważyć dwa przewody kolektora wydechowego. To mocna wskazówka, że nowy naked dostanie ten sam dwucylindrowy silnik rzędowy, który znamy już z F 450 GS.
Mimo nazwy sugerującej 450 cm3 jednostka ma pojemność 420 cm3. W wersji GS rozwija 47 KM przy 8750 obr./min i około 43 Nm przy 6750 obr./min. Takie parametry idealnie wpisują się w wymagania prawa jazdy A2, gdzie limit wynosi 35 kW, czyli około 48 KM.
Sam silnik jest przy tym ciekawszy niż liczby w tabeli. BMW zastosowało wał korbowy z czopami przesuniętymi o 135 stopni oraz pojedynczy wałek wyrównoważający. Ma to dawać dwucylindrowej jednostce bardziej wyrazisty charakter i jednocześnie ograniczać wibracje.
W GS-ie ma to sens podczas spokojnego pokonywania dłuższych tras i jazdy poza asfaltem. W nakedzie charakterystyka może zostać lekko zmieniona. BMW nie podało jeszcze danych technicznych F 450 R, więc na ten moment pozostaje poczekać. Spodziewałabym się jednak ustawień mocniej nastawionych na środkowy zakres obrotów i szybką reakcję na gaz.
F 450 R może być ciekawszy niż kolejny ogromny roadster
Przez ostatnie lata motocykle klasy naked urosły pod niemal każdym względem. Więcej pojemności, więcej mocy, większe ekrany, rozbudowana elektronika i kolejne poziomy wyposażenia. W pewnym momencie miejskie motocykle zaczęły osiągać osiągi, które jeszcze niedawno kojarzyły się z pełnoprawnymi superbike’ami.
Dlatego małe i średnie nakedy zaczynają wyglądać coraz bardziej kusząco. Czterdzieści kilka koni mechanicznych w lekkiej konstrukcji pozwala korzystać z dużej części możliwości motocykla bez rozpędzania się do prędkości, przy których jazda po zwykłej drodze szybko przestaje być rozsądna.
F 450 R powinien też naturalnie stracić trochę masy względem F 450 GS, który w wersji produkcyjnej waży około 178 kg. Roadster nie potrzebuje 19-calowego przedniego koła, wysokiego zawieszenia ani szeregu elementów związanych z turystyczno-terenowym charakterem GS-a. Jeśli BMW utrzyma wagę odpowiednio nisko, dostaniemy bardzo poręczną maszynę do miasta i krętych dróg.
Moc na poziomie A2 przestaje być kompromisem, kiedy motocykl jest lekki, dobrze wyważony i ma sensownie zestopniowaną skrzynię.
Teaser pokazuje też nową twarz małego BMW
BMW nie odsłoniło jeszcze całej stylistyki, ale przód można już ocenić całkiem dobrze. Reflektor ma piętrowy układ i wyraźnie nawiązuje do obecnego języka stylistycznego większych modeli marki. Sylwetka wydaje się szeroka w okolicach zbiornika, z dość mocno zaznaczonymi bocznymi panelami.
Nie wygląda więc na to, żeby BMW zamierzało zrobić po prostu F 450 GS bez owiewek. Roadster ma dostać własną osobowość, bardziej zwartą i agresywną.
To rozsądne podejście. Małe motocykle przez lata projektowano czasem tak, jakby niższa pojemność automatycznie oznaczała uproszczony wygląd. Klienci kategorii A2 dawno jednak pokazali, że oczekują motocykli wyglądających jak pełnoprawne modele, a nie pomniejszone wersje dla początkujących.
Platforma 450 może być dla BMW początkiem większej rodziny
F 450 GS pokazał, że BMW poważnie traktuje segment około 400-500 cm3. Nowy naked byłby naturalnym drugim krokiem. Z biznesowego punktu widzenia wykorzystanie jednego silnika i części podzespołów w kilku motocyklach jest zwyczajnie logiczne.
Wcześniej podobną rolę pełniła rodzina G 310, w której obok G 310 R znalazł się G 310 GS, a na wybranych rynkach także sportowy G 310 RR. Trudno byłoby się więc zdziwić, gdyby nowa platforma 450 z czasem również zaczęła się rozrastać.
Na razie warto jednak skupić się na F 450 R, bo właśnie taki motocykl może być dla wielu osób najbardziej uniwersalnym wykorzystaniem nowego silnika. F 450 GS jest nastawiony na turystykę i lekki teren. Roadster powinien być niższy, prostszy i bardziej naturalny w codziennym użytkowaniu.
Pełne informacje poznamy 1 października. Jeśli BMW rozsądnie podejdzie do masy, wyposażenia i przede wszystkim ceny, F 450 R może stać się jednym z ciekawszych modeli w rozwijającym się segmencie A2. Wcale nie potrzeba 150 KM, żeby stworzyć motocykl, którym chce się po prostu jeździć.
