10. MONOLOG WEWNĘTRZNY

Popracuj też nad swoim monologiem wewnętrznym. Wiele osób traci energię na prowadzenie negatywnej zatem obserwować. Dowiedzieć się w jakich sytuacjach
się pojawia i co nam komunikuje. A co najważniejsze, przekształcać na wspierający dla siebie. rozmowy z samym sobą. Użalanie się, narzekanie, szukanie wymówek... sami odbieramy sobie chęć do działania i czasami więcej energii tracimy na myślenie o tym, że trzeba zabrać się do pracy, niż na samą pracę. Sposób myślenia porównuję często do oprogramowania na komputerze. Nawet najlepszy komputer z najlepszym procesorem, płytą główną, kartą graficzną itp. na nic się nie zda, jeśli nasz system działa nieprawidłowo i jest zawirusowany. Nie wykorzystujemy wtedy w pełni jego możliwości.

Tak samo jest z nami. Choćbyśmy mieli niesamowite zdolności i najlepszy potencjał, byli młodzi, piękni i bogaci, wszystko to na nic, jeżeli naszym myśleniem podcinamy sobie skrzydła. Po pierwsze trudno nam wtedy odnieść sukces, po drugie najzwyczajniej w świecie nie czujemy się szczęśliwi. To jak myślimy, wpływa na to, jak się czujemy i jak działamy, a co się z tym wiąże, jaką mamy energię i czy osiągamy zamierzone cele. Swój monolog wewnętrzny warto zatem obserwować. Dowiedzieć się w jakich sytuacjach się pojawia i co nam komunikuje. A co najważniejsze, przekształcać na wspierający dla siebie.

11. ENERGIA EMOCJONALNA

Czemu warto nauczyć się radzić sobie ze swoimi emocjami? To właśnie w dużej mierze nasze emocje wpływają na to, jaką mamy energię do działania. Jeżeli czujesz radość, podekscytowanie, ciekawość, to twoja chęć np. do nauki będzie o wiele większa, niż gdy czujesz znudzeni. Jeżeli w stresie czujesz pobudzenie i skupienie, masz dużo większą szansę na konstruktywne rozwiązanie problemu. Inaczej jeżeli zalewają cię nieprzyjemne emocje, np. lęk, przerażenie czy bezsilność.

Jak zatem skutecznie radzić sobie ze swoimi emocjami? Wszystko zaczyna się od samoświadomości. Trudno mieć kontrolę nad tym, czego nie znasz i nie rozumiesz. Niektórzy ludzie rozpoznają tylko niewielką część tego, co odczuwają. Najczęściej jest to smutek, złość, radość, ból, strach czy obrzydzenie. A przecież wachlarz emocji jest o wiele szerszy. Ktoś zarysował ci samochód? Pewnie czujesz złość albo wściekłość. A może zdenerwowanie i poirytowanie? A może jednak dominującym uczuciem jest smutek albo strach? Lub frustracja, bo stało się to trzeci raz w tym roku. Im lepiej będziesz diagnozował, co się z tobą dzieje, tym łatwiej będzie ci się przygotować na daną reakcję, a także nauczyć się rozładowywać napięcie.

Zaakceptuj swoje emocje – część z nas wymaga od siebie emocjonalnej perfekcji, tzn. ciągłego dobrego samopoczucia, zmotywowania i spokoju. Jeżeli masz takie oczekiwania, to sam utrudniasz sobie funkcjonowanie. Nie jesteśmy komputerami, które można zaprogramować na ciągły dobry nastrój. Nasze wahania samopoczucia są czymś normalnym i bez sensu jest np. stresować się tym, że się... stresujesz. Zaakceptuj to, że czasami będziesz odczuwać nieprzyjemne emocje, takie jak strach, złość czy smutek. Wyrażaj to, co czujesz – podstawą inteligencji emocjonalnej jest umiejętność rozpoznawania swoich emocji i konstruktywne wyrażanie ich. Naucz się mówić o tym, co czujesz. Rozmowa z kimś bliskim pozwala nam wyrazić uczucia i lepiej radzić sobie z nieprzyjemnym napięciem. Ważne jednak, żeby nie pomylić wyrażania emocji z agresją i tzw. nakręcaniem się.

12. JAK ROZŁADOWAĆ EMOCJE

Bez względu na to, jak dobrze będziemy radzić sobie z naszymi emocjami, te nieprzyjemne mają tendencję do kumulowania się i konsumowania energii. Jeżeli żyjemy w dużym napięciu, mamy tendencję do czegoś co Dawid Goleman nazwał porwaniem przez jądro migdałowate. Ta część mózgu odpowiedzialna za pierwotne reakcje m.in. walki, uaktywnia się m.in. kiedy czujemy zbyt duże napięcie. To wtedy wybuchamy i wpadamy w złość. Warto nauczyć się dawać upust nieprzyjemnym emocjom w sposób kontrolowany. Idealnie nadaje się do tego sport i wszelka aktywność fizyczna. Sport daje reset organizmowi, a bez takiego rozładowania organizm będzie potrzebował więcej czasu na poradzenie sobie z napięciem.