powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Archiwum

Byłam koleżanką najładniejszej dziewczyny z klasy [FELIETON]

Byłam z nią kiedy zakochiwali się w niej chłopcy. Byłam kiedy łamali jej serca. Byłam kiedy ona łamała im. Byłam też wtedy, kiedy złamała moje. Ta historia jest dość powszechna – dzieje się nawet teraz, kiedy to czytacie, bo gdzieś ktoś jest koleżanką kogoś, na kogo wszyscy patrzą.

J
Joanna Chmura
22.03.2021·2 minuty·
Byłam koleżanką najładniejszej dziewczyny z klasy [FELIETON]
Chcesz czytać więcej treści jak „Byłam koleżanką najładniejszej dziewczyny z klasy [FELIETON]"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Znam wiele takich właśnie „koleżanek najładniejszej dziewczyny z klasy”. To z jednej strony bardzo wdzięczna rola, bo taka wspierająca i bezpieczna – bycie taką towarzyszką życia. Ale z drugiej strony jest w niej jakiś smutek. Jakaś drugoplanowość. Czasem z wyboru a czasem tak po prostu. Choć pewnie nieświadomie to też jakiś wybór. 

 Bycie w cieniu i jednocześnie bycie tą fajną, bycie tą która przekazuje informacje, łączy. Tą z którą, wszyscy gadają, ale rzadko proszą do tańca. A jeśli już poproszą do tańca to po to, żebyśmy pomogła poprosić do tańca tamtą. 

 Filmy, a szczególnie komedie romantyczne są pełne takich linii postaci. Czyli główna bohaterka przyjaźni się z taką dziewczyną, najczęściej „brzydszą”, niepozorną ale „fajniejszą”. Czasem jest ona taką nieporadną, zabawną i z humorem a czasem cicha, skromna, w cieniu – jest znakomitym tłem dla barw głównej postaci. 

 I chciałam dziś napisać właśnie do tych wszystkich dziewczyn, które to mają za sobą, które to przeżywają teraz i te które dopiero będą w tej roli. Widzimy was i z wami chcemy tańczyć. 

 Może wasze kolory nie są jeszcze wyraźne i jaskrawe. Może jeszcze głos cichszy. Może wiara w samą siebie mniejsza ale… jak w pięknym obrazie – w pewnym momencie to tło może stać się wiodącym widokiem a widok tłem. I tak na zmianę. Jest w tym równowaga. Jest w tym balans. Tyle tylko, że to wyjście z tła, z drugiego planu, z cienia wymaga od nas odwagi, gotowości, świadomości tego kim się jest. 

 Odwagi skupiania na sobie wzroku. Odwagi wypowiadania swojego zdania. Odwagi mierzenia się z oceną. Odwagi stawania na swoich nogach. Odwagi pokochania siebie. Pokochania siebie i jej. Tej koleżanki pierwszego planu. 

 Bo tak naprawdę to i jedna, i druga jest w każdej z nas. Jesteśmy jednocześnie głosem i ciszą, cieniem i światłem, frontem i tyłem. Nie odbierajmy sobie możliwości bycia koleżanką najładniejszej dziewczyny z klasy. Nie odbierajmy sobie bycia swoją własną koleżanką. 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Byłam koleżanką najładniejszej dziewczyny z klasy [FELIETON]"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX