To, co wydarzy się na wieczornym niebie 27 lipca 2018, nie miało jeszcze precedensu w tym stuleciu. Mowa o trzech wyjątkowych zjawiskach astronomicznych: o całkowitym zaćmieniu Księżyca, Superopozycja Marsa i o tym, co w konsekwencji prowadzi do powyższych, czyli takim ustawieniu Słońca, Ziemi, Księżyca i Marsa, że cały kwartet znajdzie się w jednej linii (tzw. koniunkcji).

Będący w pełni Księżyc zniknie tego dnia na prawie dwie godziny (to najdłuższe zaćmienie w tym stuleciu!). Nasza planeta, znajdująca się w tym czasie między Słońcem a Księżycem, rzuci cień na satelitę, zasłaniając jego tarczę. Zjawisko będzie widoczne w całej Polsce. Zacznie się ok. 20:30, ok. godz. 21:30 rozpocznie się faza całkowita, a apogeum osiągnie ok. 22:20. Najlepsze widoki czekają mieszkańców południowo-wschodnich rubieży kraju.

Jakiego spektaklu powinniśmy się spodziewać? Czy Księżyc po prostu zniknie z nieba? - To nie tak. Warto spojrzeć w niebo, bo to bardzo zaskakujące. Księżyc znajdzie się dokładnie w cieniu Ziemi, ale Ziemia ma atmosferę, przez którą przechodzi światło słoneczne. Każdy zna czerwone światło, które pojawia się podczas zachodu słońca i właśnie to światło przejdzie za Ziemię aż do Księżyca i oświetli jego tarczę. W trakcie całkowitego zaćmienia Księżyc zrobi się czerwony. To naprawdę inspirujący widok! - tłumaczy Michał Gochna, ekspert z Centrum Nauki Kopernik.

Kolejnego takiego widowiska możemy się spodziewać za 105 lat.

To nie wszystko. Tego samego dnia czeka nas jeszcze Wielka opozycja Marsa. Nie dość że nasz planetarny sąsiad znajdzie się najbliżej Ziemi po przeciwnej stronie niż Słońce (będzie przez nie oświetlany!), to jeszcze będzie w peryhelium, czyli w miejscu największego zbliżenia ze Słońcem. To stwarza wyjątkowo korzystne warunki do obserwacji tej planety. W efekcie zaprezentuje się nam najwyraźniej, najjaśniej, będzie wydawał się większy i pokaże całą swoją tarczę. To wyjątkowa okazja, by przyjrzeć się Czerwonej Planecie. Będzie można obserwować ją lornetką, a nawet gołym okiem, a niewielki teleskop pozwoli dostrzec sporo jej szczegółów.

- Niewiele się o tym mówi, ale tak jak Księżyc planety przechodzą przez fazy: kiedy Księżyc jest w pełni, świeci najjaśniej. Podobnie może mieć planeta, ale nie każda - to zależy od tego czy jest bliżej Słońca niż Ziemia czy dalej. Merkury czy Wenus nigdy nie będą obserwowalne z Ziemi w pełni. Mars natomiast przechodzi przez fazy - nie zawsze jest cały i oświetlony. Kiedy jest w opozycji - można niejako powiedzieć, że jest w pełni - tłumaczy Michał Gochna.

Oba zdarzenia - całkowite zaćmienie Księżyca i Wielka opozycja Marska są niejako konsekwencją koniunkcji, czyli ustawienia Słońca, Ziemi, Księżyca i Marsa w jednej linii.

To niezwykle rzadkie zjawiska astronomiczne, które będą miały miejsce jednocześnie! 27 lipca 2018 to spektakularna data w kalendarzu astronomicznym.

- Gdyby ktoś miał poświecić jedną noc na to, żeby spojrzeć w niebo, to powinien to zrobić właśnie w piątek. Nie przyjmuję takich tłumaczeń że nie miałem czasu, zerknąć w niebo, bo będą dwie godziny na to, by popatrzeć na zaćmiony Księżyc - dodaje Gochna.

Na wspólne oglądanie zaćmienia Księżyca zapraszamy do Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Jest tylko jedno "ale". Po tygodniu upałów czekają nas burze, istnieje więc ryzyko, że całe widowisko rozegra się za chmurami. Oby nie!