powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Casio przypomniało sobie, czego potrzebujemy od zegarka w ciemności

Pełne luminescencyjne tarcze zrobiły ostatnio sporą karierę w świecie zegarków. Wyglądają świetnie na zdjęciach, pozwalają producentom pobawić się kolorem i gwarantują charakterystyczny efekt po zgaszeniu światła. Casio wykorzystało jednak ten pomysł tam, gdzie rzeczywiście może się przydać.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Casio przypomniało sobie, czego potrzebujemy od zegarka w ciemności

fot. Casio

Chcesz czytać więcej treści jak „Casio przypomniało sobie, czego potrzebujemy od zegarka w ciemności"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy Pro Trek PRW-51LD świeci niemal całą powierzchnią tarczy i został pomyślany jako zegarek, którego godzinę można odczytać w ciemności bez wciskania jakiegokolwiek przycisku. Niby drobiazg. Tyle że podczas nocnej wędrówki, rozstawiania namiotu czy grzebania w plecaku obie ręce potrafią być zajęte dokładnie wtedy, gdy chcemy tylko szybko sprawdzić czas. Casio znalazło więc całkiem praktyczne zastosowanie dla rozwiązania, które u innych marek bywa przede wszystkim efektowną stylistyczną sztuczką.

Zielona tarcza i niebieskie wskazówki robią swoje po zmroku

PRW-51LD bazuje na dobrze znanej konstrukcji z serii Climber Line. Największą zmianą jest zastosowanie pełnej luminescencyjnej tarczy. Materiał gromadzi światło słoneczne albo światło latarki czołowej, a następnie po zmroku emituje delikatną zieloną poświatę. Wskazówki świecą z kolei na niebiesko.

fot. Casio

Casio zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. Luminescencja została dobrana tak, aby nie bombardować oczu mocnym światłem po kilku godzinach spędzonych w ciemności. Każdy, kto choć raz w nocy odblokował telefon ustawiony na wysoką jasność ekranu, wie, jak szybko można w ten sposób stracić przyzwyczajenie wzroku do ciemności. Tutaj wystarczy spojrzeć na nadgarstek.

Duże arabskie cyfry dodatkowo pomagają w szybkim odczycie czasu. Projekt nadal jest mocno użytkowy, ale PRW-51LD wygląda odrobinę bardziej klasycznie niż wiele mocno technicznych modeli Pro Trek. Czarna koperta, czarny pasek i jasna tarcza sprawiają, że można go spokojnie nosić również wtedy, gdy najwyższym szczytem zdobywanym danego dnia pozostaje czwarte piętro biurowca.

Jeśli luminescencja nie wystarczy, Casio zostawiło również LED-y

Pełna świecąca tarcza nie zastępuje klasycznego podświetlenia. Zegarek ma także podwójny system LED, osobny dla tarczy i cyfrowego wyświetlacza. Dostępny jest tryb automatyczny, więc podświetlenie może aktywować się po odpowiednim ruchu nadgarstka.

fot. Casio

To rozsądne rozwiązanie, bo PRW-51LD pozostaje konstrukcją analogowo-cyfrową. Zwykłą godzinę można odczytać dzięki świecącej tarczy, ale dodatkowe dane pojawiają się na niewielkim ekranie LCD. Gdy chcemy sprawdzić wysokość, ciśnienie czy inne informacje po zmroku, podświetlenie nadal będzie potrzebne.

Mam wrażenie, że właśnie takie połączenie najlepiej pasuje do charakteru Pro Treka. Zegarek nie rezygnuje z tradycyjnego odczytu czasu, ale nadal zachowuje sporą część możliwości kojarzonych z bardziej rozbudowanym sprzętem outdoorowym.

Na szlaku ważniejsze rzeczy dzieją się jednak wewnątrz

PRW-51LD wyposażono w Triple Sensor. Zegarek może wskazywać kierunek, mierzyć wysokość i ciśnienie atmosferyczne oraz temperaturę. Wysokościomierz działa w zakresie od -700 do 10 000 metrów, kompas pokazuje 16 kierunków, a barometr potrafi informować użytkownika o charakterystycznych zmianach ciśnienia.

fot. Casio

Do tego dochodzi Tough Solar, czyli zasilanie energią świetlną. Przy pełnym naładowaniu zegarek może działać około sześciu miesięcy bez kolejnego dostępu do światła, a w trybie oszczędzania energii nawet około 25 miesięcy.

Multi Band 6 umożliwia automatyczną synchronizację czasu z radiowymi wzorcami czasu obsługiwanymi w różnych częściach świata. Mamy też czas światowy dla 29 miast, stoper, minutnik, pięć alarmów i automatyczny kalendarz.

Smartwatch pokaże oczywiście znacznie więcej. Będzie monitorował tętno, sen, treningi i wyświetlał powiadomienia. Pro Trek reprezentuje jednak zupełnie inną filozofię. Nie wymaga codziennego ładowania ani ciągłej relacji ze smartfonem. Na kilkudniową wyprawę można zabrać go bez kolejnego kabla w plecaku i właściwie o nim zapomnieć.

Jest duży, ale zaskakująco lekki

Koperta ma 51 mm wysokości, 47,4 mm szerokości i 14,5 mm grubości, więc trudno nazwać PRW-51LD dyskretnym zegarkiem. Masa wynosi jednak zaledwie 55 gramów.

fot. Casio

Casio osiągnęło ją między innymi dzięki zastosowaniu tworzyw sztucznych, w tym materiałów pochodzących z biomasy. Stal nierdzewna pojawia się przy bezelu, który otrzymał czarną powłokę IP. Pasek wykonano z miękkiego uretanu.

Zegarek wytrzymuje temperaturę do -10 stopni Celsjusza i ma wodoodporność na poziomie 100 metrów. Szkło jest mineralne. Nie mamy więc do czynienia z luksusowym zegarkiem terenowym, którego właściciel zaczyna nerwowo patrzeć na nadgarstek przy pierwszym spotkaniu ze skałą. Konstrukcja została przygotowana przede wszystkim do używania.

Casio pokazuje, że prosty pomysł nadal potrafi poprawić dobry zegarek

PRW-51LD kosztuje w Japonii 61 600 jenów, czyli około 1 520 zł. Na razie model pojawia się przede wszystkim na japońskiej stronie producenta i nie ma jeszcze potwierdzonej polskiej ceny ani dostępności.

fot. Casio

Trudno nazwać pełną luminescencję rewolucją. Casio wzięło istniejący zegarek, zmieniło przede wszystkim tarczę i zostawiło większość sprawdzonej technologii. Akurat w tym przypadku nie widzę jednak potrzeby wymyślania produktu od początku.

W sprzęcie outdoorowym dobry pomysł często okazuje się bardzo prosty. Kompas ma wskazywać kierunek, barometr ostrzegać przed zmianą pogody, a zegarek pozwalać szybko sprawdzić godzinę. Jeżeli można zrobić tę ostatnią rzecz bez wolnej ręki i bez świecenia sobie ekranem telefonu prosto w oczy, to wystarczy, żeby niewielka zmiana zaczęła mieć sens.

Casio PRW-51LD wygląda przy okazji świetnie po ciemku. Tym razem efekt wizualny jest po prostu miłym dodatkiem do funkcji, która rzeczywiście może przydać się poza domem.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Casio przypomniało sobie, czego potrzebujemy od zegarka w ciemności"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX