powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Nowa fizyka czai się w CERN? Wielki Zderzacz Hadronów otwiera nam oczy na niewidoczny świat

Pamiętam, że uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronów budziło spore nadzieje, ale również i niepokój, ponieważ część osób obawiała się nieprzewidzianych konsekwencji jego działania. Na szczęście wydaje się, że optymiści mieli rację. Najnowsze analizy danych z eksperymentów prowadzonych pod Genewą sugerują, że we wszechświecie może istnieć coś więcej niż zestaw znanych dziś cząstek i oddziaływań. Dla świata nauki byłaby to największa rewolucja od czasu potwierdzenia istnienia bozonu Higgsa w 2012 roku.

A
Aleksander Kowal
2h temu·2 minuty·
Nowa fizyka czai się w CERN? Wielki Zderzacz Hadronów otwiera nam oczy na niewidoczny świat

Problem polega na tym, iż obecny model standardowy, mimo swojej ogromnej skuteczności, nie potrafi odpowiedzieć na wiele fundamentalnych pytań dotyczących kosmosu. Nie wyjaśnia natury ciemnej materii, nie tłumaczy przewagi materii nad antymaterią i kompletnie pomija grawitację w świecie kwantowym. Fizyków od dawna irytuje fakt, że teoria opisująca niemal cały znany świat okazuje się jednocześnie dramatycznie niekompletna.

Czytaj też:Legendarna „anomalia mionu” przestała istnieć. Model Standardowy triumfuje

Nadzieję na przełom dają wyniki z eksperymentu LHCb, jednego z czterech głównych detektorów działających przy Wielkim Zderzaczu Hadronów. To właśnie tam naukowcy obserwują niezwykle rzadkie rozpady cząstek zawierających kwarki piękne. Według modelu standardowego pewne procesy powinny zachodzić identycznie dla elektronów i mionów. Tymczasem część pomiarów sugeruje, że natura może traktować te cząstki inaczej, niż przewiduje teoria. Jeśli wyniki się potwierdzą, oznaczałoby to istnienie nieznanej wcześniej siły lub nowej grupy cząstek elementarnych.

W centrum zainteresowania fizyków znalazł się mion, czyli cięższy kuzyn elektronu. Przez lata wydawało się, że jego właściwości magnetyczne nie zgadzają się z obliczeniami teoretycznymi. Ta rozbieżność rozpaliła wyobraźnię naukowców na całym świecie, ponieważ mogła być pierwszym wyraźnym sygnałem nowej fizyki. Pojawiły się nawet spekulacje o istnieniu piątej fundamentalnej siły natury.

Najnowsze badania częściowo ostudziły jednak te emocje. Bardziej precyzyjne obliczenia sugerują, jakoby wcześniejsza anomalia mogła wynikać z błędów w modelowaniu oddziaływań kwantowych, a nie z działania nieznanych praw fizyki. To oznacza, że model standardowy ponownie obronił się przed próbą obalenia. Wielu fizyków podkreśla jednak, że sama sytuacja pokazuje, jak blisko granic obecnej wiedzy znajduje się współczesna nauka. Nawet minimalne odchylenia w danych mogą zwiastować odkrycia zmieniające nasze rozumienie wszechświata.

Równocześnie CERN regularnie odkrywa nowe cząstki powstające podczas zderzeń protonów rozpędzanych niemal do prędkości światła. Niedawno doszło do identyfikacji Xi-cc-plus, niezwykle ciężkiego “kuzyna” protonu zawierającego dwa kwarki powabne i jeden kwark dolny. To pierwsza nowa cząstka odkryta po modernizacji detektora LHCb. Choć sama w sobie nie obala ona obecnej teorii, pokazuje, iż akcelerator wciąż potrafi docierać do obszarów fizyki wcześniej niedostępnych dla nauki.

Czytaj też: Przełom w świecie chemii. Naukowcy stworzyli najcięższy aromatyczny pierścień świata z bizmutu i uranu

CERN inwestuje dziś ogromne środki w dalsze zwiększanie czułości eksperymentów. Modernizacje Wielkiego Zderzacza Hadronów mają pozwolić na rejestrowanie jeszcze większej liczby zderzeń i analizowanie procesów zachodzących z dokładnością niemożliwą do osiągnięcia jeszcze kilka lat temu. Im więcej danych uda się zebrać, tym większa szansa na wychwycenie subtelnych odstępstw od znanych praw fizyki.

Źródło: arXiv

A

Aleksander Kowal

Redaktor

Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX