Sama detronizacja nie była przypadkowa, wszak dwór oskarżył go o niewłaściwe sprawowanie rządów. Po śmierci cesarz spoczął w grobie wypełnionym bogactwami, które nie mają sobie równych w historii chińskiej archeologii. Tak twierdzą archeolodzy, którzy zakończyli trwające cztery lata szczegółowe badania grobowca markiza Haihun w prowincji Jiangxi. To właśnie tam spoczywał Liu He, który po utracie cesarskiego tronu otrzymał tytuł markiza i resztę życia spędził z dala od polityki. Okazało się, że jego miejsce pochówku skrywało prawdziwe archeologiczne eldorado.
W czasie prac ich uczestnicy natknęli się na ponad dwa miliony miedzianych monet z okresu dynastii Han. Łączna masa odnalezionych monet przekracza dziesięć ton, co czyni ten zbiór jednym z największych odkrytych w chińskich grobowcach. Monety były pierwotnie nawleczone na sznury i przechowywane w specjalnie przygotowanych magazynach znajdujących się wewnątrz kompleksu grobowego. Mimo upływu około dwóch tysięcy lat wiele z nich zachowało się w bardzo dobrym stanie.
Jeszcze większe wrażenie robi ilość odnalezionego złota. Badacze doliczyli się ponad 115 kilogramów złotych przedmiotów, wśród których znalazły się monety, sztabki, charakterystyczne sztabki w kształcie końskich kopyt, a także liczne ozdoby. To największa ilość złota odkryta dotąd w grobowcu z czasów zachodniej dynastii Han i jeden z najbogatszych skarbów archeologicznych odnalezionych w Chinach.
Bogactwo nie ograniczało się jednak wyłącznie do metali szlachetnych. W grobowcu spoczywało ponad 20 tysięcy zabytków, obejmujących wyroby z jadeitu, brązu i lakierowanego drewna, ceremonialne naczynia, broń, instrumenty muzyczne oraz niezwykle cenne dokumenty zapisane na bambusowych i drewnianych tabliczkach. Zachowane teksty dostarczają historykom nowych informacji o administracji, kulturze i codziennym życiu w okresie panowania dynastii Han.
Szczególnie interesującym odkryciem okazały się starożytne rękopisy zawierające fragmenty klasycznych dzieł chińskiej literatury i filozofii. Archeolodzy natrafili również na kalendarze, dokumenty urzędowe oraz zapisy dotyczące ceremonii dworskich. Materiały te pozwalają lepiej zrozumieć funkcjonowanie cesarskiego dworu ponad dwa tysiące lat temu. Na uwagę zasługują także przedmioty codziennego użytku wykonane z niezwykłą precyzją. Wśród nich znalazły się misternie zdobione lampy z brązu przedstawiające gęsi trzymające ryby, bogato dekorowane naczynia oraz elementy wyposażenia rydwanów. Wszystkie świadczą o niezwykle wysokim poziomie rzemiosła osiągniętym przez chińskich mistrzów w II wieku p.n.e.
Sam kompleks grobowy imponuje rozmachem. Oprócz głównego grobowca istnieją tam liczne mniejsze komory, miejsca pochówku członków rodziny czy pozostałości stajni i rydwanów. Całość zaprojektowano tak, aby zapewnić zmarłemu władcy komfortowe życie po śmierci zgodnie z wierzeniami epoki. Jeśli zaś chodzi o Liu He, to jego historia od dawna fascynowała historyków. Na tron cesarski wstąpił w 74 roku p.n.e., jednak już po niespełna miesiącu został pozbawiony władzy. Według starożytnych kronik miał dopuścić się tysięcy naruszeń dworskiego ceremoniału i zasad obowiązujących cesarza. Choć część badaczy uważa, że zarzuty mogły być przesadzone lub motywowane politycznie, faktem pozostaje, że jego panowanie należy do najkrótszych w historii Chin.
Źródło:Chińska Akademia Nauk
