Osoba empatyczna jest zarazem charyzmatyczna, bo jest w stanie dogadać się niemal z każdym – umie z ciekawością słuchać i znaleźć wspólny język nawet z osobami zupełnie innymi niż ona. Zdolność do empatii posiada niemal każdy z nas, trzeba tylko uczyć się jak najpełniej z niej korzystać.

Doświadczeniem, które pomoże ci wejść w skórę drugiej osoby, to zaczerpnięta z psychologii Gestalt „technika pustego krzesła”. Metoda ta jest wykorzystywana w terapii czy coachingu głównie w sytuacjach, kiedy klient chce rozwiązać z kimś konflikt, wyjaśnić trudną sytuację czy nauczyć się jaśniej wyrażać swoje potrzeby i emocje w stosunku do konkretnych osób. Istotą tego doświadczenia jest odegranie trudnej rozmowy – ale aktor jest tylko jeden – to klient sam prowadzi dialog, będąc raz sobą, a raz drugą osobą. Dzięki odgrywaniu swojego rozmówcy możemy zobaczyć sytuację z jego perspektywy, poczuć jego emocje i poznać potrzeby.

 Jeśli chciałbyś tego doświadczyć, poniżej krótka instrukcja. Pomyśl o jakiejś osobie, z którą jest ci się trudno dogadać, z którą chcesz coś wyjaśnić lub powiedzieć jej coś ważnego. Weź dwa krzesła i ustaw naprzeciwko siebie. Usiądź na jednym z nich. Postaraj się poczuć obecność drugiej osoby. Pomoże ci lepiej wczuć się w sytuację, jeśli wyobrazisz ją sobie, przypomnisz sobie, jak wygląda, w co jest ubrana, jak siedzi itp.

Jakie emocje się w tobie pojawiają, kiedy siedzisz naprzeciwko tej osoby?

Kiedy będziesz gotów, powiedz jej to, co chcesz powiedzieć. Bądź szczery i odważny. Powiedz o swoich prawdziwych uczuciach, swojej ocenie sytuacji, relacji między wami, o potrzebach.

Kiedy wyrazisz wszystko, co chciałeś, usiądź na miejscu swojego rozmówcy. Co czujesz, jako on, kiedy siedzisz naprzeciwko siebie? Będąc swoim rozmówcą, odpowiedz na wypowiedziany przez ciebie komunikat tak, jakbyś kontynuował rozmowę. Powiedz o swoich uczuciach, swojej ocenie sytuacji i potrzebach.

Kiedy skończysz, wróć na drugie krzesło i jako ty odpowiedz na komunikat. Kontynuuj rozmowę do momentu, kiedy uznasz, że wypowiedziane są już wszystkie emocje, opinie i potrzeby.

Jakie wyciągnąłeś wnioski? Co odkryłeś?

 

KROK TRZECI:WSPÓŁCZUCIE DLA SIEBIE

Współczucie dla siebie to ciepło i zrozumienie, które okazujemy sobie zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Spotyka się ludzi, którzy mocno wierzą w swoje możliwości lecz mało się cenią i nie mają dla siebie współczucia. Postrzegają siebie jako osoby kompetentne, ale z tego powodu wcale nie lubią siebie bardziej i potrafią być dla siebie bardzo surowi, kiedy coś im się nie uda. „Badania prowadzone w ostatnich latach na gruncie nauk behawioralnych wskazują – pisze Olivia Cabane – że poczucie współczucia dla siebie jest zdrowsze niż poczucie własnej wartości. Pierwsze polega na akceptacji siebie, a drugie na ocenie i społecznych porównaniach.

Poczucie wartości jest niestabilne i uzależnione od tego, jak wypadniemy na tle innych. Jest też skorelowane z narcyzmem”. Osoby z dużym współczuciem dla siebie reagują mniej emocjonalnie na codzienne trudności i mniej negatywnie na trudne sytuacje, np. na negatywne informacje zwrotne. Osoby darzące siebie dużym współczuciem są mniej skłonne do zaprzeczania, dzięki czemu popełniając błędy nie narażają się na surową samoocenę i są bardzie skłonne przyznać się do pomyłki.