Projekt Chaykina o nazwie Master of Days wciąż ma w sobie coś z zegarka, bowiem te spinki tak naprawdę zawierają skomplikowany mechanizm znany z zegarków. Wynikiem tego połączenia jest przedmiot całkowicie niepotrzebny, lecz bardzo oryginalny i ekscytujący do posiadania. Diabeł jednak tkwi w szczegółach i zamiast redundancji względem już obecnego na nadgarstku zegarka, te drobne ozdoby wskazują coś innego.
Chaykin znów zachwyca swoim nietypowym podejściem do projektowania mechanicznych akcesoriów. Tym razem ukazał spinki do mankietów, jak żadne inne
Nikogo raczej nie zaskoczy, gdy jubiler lub zegarmistrz stworzą spinki do mankietów. To już się wydarzyło wiele razy. Jednak najczęściej są one wtedy traktowane zaledwie jako dodatki, a Chaykin uczynił swoje dzieło przedmiotem czynnie biorącym udział w rutynie swojego użytkownika. Bowiem głównym założeniem projektu Master of Days jest właśnie ta interakcja pomiędzy użytkownikiem a samym przedmiotem.

W tradycyjnym zegarku mechanicznym chód napędu automatycznie przesuwa wskaźnik daty lub dnia. W przypadku spinek Chaykina siłą napędową staje się sam człowiek. Zmiana wyświetlanego dnia tygodnia następuje w momencie zakładania spinki na mankiet koszuli. Podczas wykonywania tej codziennej czynności, wbudowany trzon połączony z mechanizmem zapięcia przesuwa dźwignię przełączającą. Ta z kolei napędza centralne, siedmioramienne koło w kształcie gwiazdy, co skutkuje przesunięciem jaskrawoniebieskiego wskaźnika na kolejną pozycję oznaczającą następny dzień tygodnia.
Czytaj też: Ten zegarek jest jak magiczna sztuczka; niby wiesz, że masz go na ręce, ale go nie czujesz
Mimo bardzo skromnych gabarytów, spinki Master of Days wyróżniają się poziomem skomplikowania porównywalnym ze złożonymi mechanizmami zegarkowymi. Średnica tytanowej koperty wynosi zaledwie 18 mm, a jej grubość to 5,7 mm. Wewnątrz tej niewielkiej konstrukcji umieszczono dedykowany mechanizm oznaczony symbolem A.01-1, mającym średnicę 13.9 mm i grubość 2,1 mm, osadzony na dwóch łożyskach. Każda pojedyncza spinka składa się z aż 40 elementów, z czego 13 przypada na obudowę, a 27 tworzy właściwy moduł odpowiadający za pracę wskaźnika.

Wizualna strona projektu starannością nie ustępuje tradycyjnemu kunsztowi zegarmistrza. Tarcza ze wskazówkami jest osłonięta twardym, odpornym na zarysowania szkłem szafirowym z powłoką antyrefleksyjną o średnicy 15 mm, co pozwala dokładnie obserwować ruchome podzespoły oraz tworzy komfort niezbędny dla eksploatacji każdego dnia.

Tytanowa koperta została poddana precyzyjnemu wykończeniu, łączącemu powierzchnie satynowane z polerowanymi na wysoki połysk. Trudno tak naprawdę zarzucić temu produktowi, że estetyką w jakikolwiek sposób ustępuje temu, czego by się spodziewano od zegarków. Tarcza posiada piaskowaną strukturę, a poszczególne krawędzie elementów były ręcznie fazowane i polerowane. Zachowanie tradycyjnych technik dekoracyjnych widoczne jest również w miejscach całkowicie ukrytych przed wzrokiem.
Dostępność i cena
Konstantin Chaykin słynie z nieszablonowego podejmowania tematu upływu czasu oraz tworzenia niezwykłych przedmiotów. Spinki Master of Days nadają rutynie przygotowywania się do rozpoczęcia kolejnego dnia więcej namacalności i gruntu pod nogami. Zamiast dodatku w klasycznej odsłonie, użytkownik otrzymuje miniaturowy przyrząd o wysokim stopniu artystycznym i przykład inżynieryjnego sprytu.

Spinki można zamawiać na oficjalnej stronie niezależnego projektanta, lecz należy się przygotować na dość duży wydatek. Ten nietuzinkowy przedmiot został wyceniony na 4500 franków szwajcarskich, co w przeliczeniu daje trochę pond 21 tysięcy złotych.
Źródło: monochrome
