Według twórcy Konstantina Chaykina, konstruowanie ekstremalnie płaskich zegarków mechanicznych stanowi jeden z najbardziej wymagających sprawdzianów dla kunsztu inżynieryjnego. A jego ostatnie osiągnięcie, model ThinKing Mystery o grubości zaledwie 1,65 milimetra, wyznacza nową granicę możliwości tego kunsztu.
Ten zegarek jest wręcz jak magiczna sztuczka, niby jest, a trochę go nie ma. Pytanie tylko, czy to jest poważny twór, a może tylko niepoważna zabawa?
Wykonane przez niego urządzenie stało się najcieńszym zegarkiem mechanicznym w historii, stanowiąc popis radykalnego minimalizmu oraz artystycznej odwagi. Twórca opisuje to doświadczenie jako swoistą sztuczkę magiczną, niby przedmiot znajduje się na nadgarstku, lecz ze względu na swoją nieprawdopodobną lekkość pozostaje niemal niewyczuwalny dla noszącego.

Stworzenie tak cienkiego mechanizmu wymagało redefiniowania tradycyjnej architektury zegarka. Chaykin musiał porzucić standardowy układ warstwowy na rzecz nowatorskich rozwiązań konstrukcyjnych. Zamiast umieszczać mechanizm wewnątrz koperty, kluczowe elementy zostały zintegrowane bezpośrednio z jej deklem, który pełni rolę swoistej płyty głównej.
Dodatkowo bęben sprężyny napędowej został rozdzielony na dwie części, aby maksymalnie zredukować wysokość całej struktury. Ze względu na niezwykłą delikatność układu, proces nakręcania oraz ustawiania godziny przeniesiono do zewnętrznego, dedykowanego urządzenia. Niezwykle istotny okazał się również dobór materiałów. Klasyczne złoto okazało się zbyt miękkie, by zapewnić odpowiednią sztywność tak cienkiej konstrukcji. Wybór padł na rzadki, niemagnetyczny stop wolframu i niklu, stosowany zazwyczaj w technologiach z branży SpaceX i ESA. Sama obróbka skrawaniem tego niezwykle twardego materiału zajęła aż dwa miesiące precyzyjnej pracy inżynieryjnej.

Pogoń za miniaturyzacją w świecie zegarmistrzostwa ma bogatą historię, sięgającą 1765 roku, kiedy to Jean-Antoine Lépine zreorganizował budowę zegarka kieszonkowego, zastępując pełne płyty i filarki lżejszymi mostkami. W kolejnych stuleciach historyczne kamienie milowe wyznaczały takie marki jak LeCoultre, która w 1907 roku stworzyła mechanizm kieszonkowy o grubości 1,38 milimetra, czy Audemars Piguet z mechanizmem naręcznym o grubości 1,64 milimetra z 1938 roku. W ostatnich latach rywalizacja o tytuł najcieńszego zegarka przybrała na sile. Przed premierą dzieła Chaykina rekord należał do marki Bulgari i jej modelu Octo Finissimo Ultra Tourbillon o grubości 1,85 milimetra, który z kolei zdetronizował dwumilimetrowy koncept Altiplano Ultimate Concept marki Piaget.
Czytaj też: Ma tylko 2 mm grubości. Ten zegarek przesunął granicę rozsądku
Rywalizacja ta budzi jednak liczne dyskusje pośród ekspertów i kolekcjonerów. Fabrizio Buonamassa Stigliani, dyrektor do spraw rozwoju produktów w marce Bulgari, zauważa, że dążenie do ekstremalnej smukłości jest fascynującą obsesją, lecz zawsze wymaga istotnych kompromisów.

Odchudzanie elementów mechanizmu może negatywnie wpływać na rezerwę chodu, stabilność pracy oraz ogólną wytrzymałość na codzienne uderzenia i naprężenia. Istnieje cienka granica pomiędzy w pełni użytkowym zegarkiem a delikatną ciekawostką technologiczną, której praktyczne wykorzystanie staje się mocno ograniczone. Pojawiają się też naturalnie pytania o wartość estetyczną i ergonomiczną, czy sposób mocowania paska będzie bezpieczny, a może istnieje ryzyko, że zbyt płaska koperta straci swój luksusowy charakter?
Mimo tych wyzwań trend zmierzający do redukcji gabarytów przynosi korzyści całej branży. Twórca marki VPC, Thomas Van Straaten, zwraca uwagę, że zainteresowanie smukłymi zegarkami poszerza wiedzę o granicach komfortu użytkowania. Niezależnie od tego, czy chodzi o ekstremalne rekordy, czy o tradycyjne zegarki o zredukowanej grubości, mniejsza koperta łatwiej chowa się pod mankietem i lepiej układa na nadgarstku.

Pokonanie kolejnych barier w mikromechanice wymaga ogromnego nakładu pracy oraz poszukiwania nowych materiałów, przez co każdy następny rekord staje się coraz trudniejszy do pobicia. Dzieło Konstantina Chaykina pokazuje jednak, że połączenie inżynieryjnej odwagi z poczuciem estetyki potrafi przesunąć granice tego, co dotychczas uważano za fizycznie możliwe.
Źródło: wallpaper
