powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Parenting

Chcemy mieć dzieci bliżej, ale bez smartfona w kieszeni. Huawei trafia dokładnie w te potrzeby

Jeszcze kilka lat temu smartwatch dla dziecka był w gruncie rzeczy elektroniczną smyczą z kolorowym ekranem. Miał pokazać rodzicowi, gdzie jest syn albo córka, umożliwić szybki telefon i nie rozpaść się po pierwszym spotkaniu z placem zabaw. Dziś ta kategoria zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Huawei Watch Kids X1 i Watch Kids X1 Pro pokazują, że dziecięcy zegarek nie chce już być tylko prostym lokalizatorem. Ma być komunikatorem, aparatem, miniaturowym centrum kontaktu z rodzicem, a przy okazji gadżetem, który dziecko faktycznie będzie chciało nosić.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Chcemy mieć dzieci bliżej, ale bez smartfona w kieszeni. Huawei trafia dokładnie w te potrzeby

fot. Huawei

Chcesz czytać więcej treści jak „Chcemy mieć dzieci bliżej, ale bez smartfona w kieszeni. Huawei trafia dokładnie w te potrzeby"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

I tu mam mieszane uczucia. Z jednej strony trudno nie rozumieć potrzeby większego bezpieczeństwa. Rodzic chce wiedzieć, czy dziecko dotarło na trening, wraca ze szkoły właściwą trasą i może odebrać połączenie, gdy sytuacja tego wymaga. Z drugiej – rynek wyraźnie zmierza w stronę urządzeń, które coraz mocniej oswajają najmłodszych z cyfrową obecnością przez cały dzień. Huawei dobrze wyczuło ten moment. Pytanie brzmi, czy właśnie tego oczekujemy od zegarka dla kilkulatka?

Huawei Watch Kids X1 i X1 Pro mają być czymś więcej niż opaską z GPS-em

Oba nowe modele dostały duży, jak na dziecięcy zegarek, ekran AMOLED o przekątnej 1,82 cala oraz charakterystyczną konstrukcję z obracanym modułem. Wyświetlacz można odchylić i obrócić o 360 stopni, co ma ułatwiać korzystanie z aparatów. A tych jest tu aż dwa: przedni 5 Mpix i tylny 13 Mpix. W wersji Pro moduł z ekranem da się dodatkowo odpiąć i używać go jak małego, podręcznego aparatu.

Dziecięcy smartwatch przestaje być czymś, co zakłada się „dla rodzica”, a zaczyna zabiegać o uwagę samego dziecka. Zdjęcia, wideo, wiadomości głosowe, emotikony, kontakty ze znajomymi przez MeeTime – wszystko to sprawia, że Watch Kids X1 wygląda bardziej jak pierwszy osobisty gadżet komunikacyjny niż jak sprzęt stricte opiekuńczy. Dziecko będzie chętniej nosić urządzenie, które samo uzna za atrakcyjne.

fot. Huawei

Bezpieczeństwo nadal jest najważniejsze

Huawei mocno opiera całą serię na lokalizacji i kontakcie. Zegarki korzystają z pięciotrybowego systemu pozycjonowania, obejmującego podwójne pasmo GNSS, stacje bazowe, dwuzakresowe Wi-Fi, czujniki wspomagające oraz tryb SOS. Producent wskazuje też na możliwość odświeżania lokalizacji w czasie zbliżonym do rzeczywistego i sprawdzania trasy dziecka w aplikacji FamCare. Rodzice mogą ustawić bezpieczne strefy, dostawać powiadomienia o wejściu lub wyjściu z określonego obszaru, a także inicjować rozmowy wideo.

To akurat rozumiem. W dobrze zaprojektowanym urządzeniu dla dziecka funkcje bezpieczeństwa powinny być konkretne i szybkie w użyciu, a nie schowane pod warstwą ozdobników. Tutaj lista możliwości jest szeroka: połączenia komórkowe przez 2G, 3G i 4G, wiadomości głosowe i zdjęciowe do zatwierdzonych kontaktów, blokowanie nieznanych numerów, tryb snu, ograniczanie aplikacji. W praktyce rodzic dostaje zestaw narzędzi, który może zastąpić pierwszy telefon – przynajmniej na pewien czas.

Aparaty, emocje i aktywność

Poza lokalizacją Watch Kids X1 i X1 Pro śledzą aktywność oraz tętno. W aplikacji FamCare rodzic ma zobaczyć, czy dziecko biegało, chodziło, jeździło na rowerze, a także podejrzeć przebieg tętna. Huawei dorzuca też funkcję monitorowania „emocji”, która ma sygnalizować ogólny nastrój dziecka w uproszczonej formie.

fot. Huawei

Tu jestem znacznie bardziej ostrożna. Liczenie kroków czy podstawowe śledzenie ruchu nikogo już nie dziwi. W przypadku dzieci może to wręcz pomóc zachęcić do aktywności, zwłaszcza gdy jest opakowane w proste cele i zabawę. Ale „monitorowanie emocji” brzmi jak funkcja, która łatwo może zostać potraktowana z większą powagą, niż na to zasługuje. To może być sympatyczny dodatek, orientacyjny wskaźnik, drobna ciekawostka. Nie więcej. W sprawach samopoczucia dziecka nadal znacznie lepszy jest zwykły kontakt i rozmowa niż wykres w aplikacji.

Podobnie z aparatami. Rozmowa wideo z dzieckiem ma oczywistą wartość. Możliwość zobaczenia otoczenia też może się przydać. Ale aparat, który w modelu Pro można odczepić od zegarka i używać samodzielnie, wykracza już poza czystą funkcję opiekuńczą. To gadżet dla dziecka – atrakcyjny, pewnie angażujący, lecz jednocześnie kolejny ekran i kolejna zachęta do dokumentowania świata niemal odruchowo. Nie dramatyzowałabym, ale warto zauważyć, że producenci bardzo szybko uczą najmłodszych cyfrowych nawyków znanych z dorosłych urządzeń.

Cena sugeruje, że to sprzęt dla rodziców, którzy szukają alternatywy dla pierwszego telefonu

Huawei Watch Kids X1 wyceniono na 249 euro, czyli około 1060 zł. Wersja Watch Kids X1 Pro kosztuje 349 euro, czyli około 1480 zł. Na razie mówimy o cenach dla rynków europejskich; dostępność w poszczególnych krajach może się różnić.

W tym sensie Huawei ustawia swoje zegarki bliżej takich urządzeń jak Garmin Bounce 2 czy Fitbit Ace LTE, a nie tanich lokalizatorów z marketowej półki. Garmin Bounce 2 kosztuje w Stanach Zjednoczonych 299 dolarów i również stawia na LTE, pozycjonowanie oraz komunikację z dzieckiem, natomiast Fitbit Ace LTE próbuje łączyć funkcje bezpieczeństwa z elementami grywalizacji i rozrywki. Huawei dorzuca do tej układanki znacznie mocniejsze akcenty multimedialne.

fot. Huawei

Mam wrażenie, że Huawei Watch Kids X1 i X1 Pro dobrze pokazują kierunek, w którym zmierza ta kategoria. Rodzice nie szukają już wyłącznie prostego urządzenia z GPS-em. Chcą sprzętu, który daje kontakt, trochę kontroli, trochę spokoju, a jednocześnie nie będzie dla dziecka nudnym, narzuconym obowiązkiem.

Czy to dobrze? W dużej mierze tak, o ile taki zegarek rzeczywiście zastępuje smartfon, a nie staje się jego przedsionkiem podanym jeszcze wcześniej. W dziecięcych wearables łatwo bowiem przekroczyć cienką granicę między rozsądnym wsparciem samodzielności a kolejnym urządzeniem, które ma być stale obecne na nadgarstku, w rozmowie i w uwadze dziecka. Huawei przygotowało bardzo dopracowaną odpowiedź na realną potrzebę rynku. Teraz dużo zależy od tego, jak dorośli będą z niej korzystać.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Chcemy mieć dzieci bliżej, ale bez smartfona w kieszeni. Huawei trafia dokładnie w te potrzeby"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX