
Prezentacja systemu LimX COSA to ważny punkt zwrotny w rozwoju „ucieleśnionej inteligencji”
Sercem nowej technologii jest humanoidalny robot Oli, mierzący około 165 cm wzrostu i posiadający 31 stawów, co pozwala mu na poruszanie się w sposób zbliżony do ludzkiego. Jednak to system COSA sprawia, że Oli nie potrzebuje operatora z padem w ręku. Architektura systemu została podzielona na trzy kluczowe warstwy, które współpracują ze sobą w czasie rzeczywistym:
- Warstwa podstawowa odpowiada za kontrolę całego „ciała” robota. To dzięki niej Oli potrafi utrzymać równowagę na piasku, kamieniach czy gruzach, co LimX Dynamics demonstrowało już pod koniec 2025 roku.
- Warstwa percepcji i umiejętności pozwala maszynie czuć otoczenie. Robot rozpoznaje obiekty, mapuje przestrzeń i potrafi manipulować przedmiotami, będąc w ciągłym ruchu.
- Warstwa poznawcza to najwyższy poziom, który tłumaczy polecenia wydawane w języku naturalnym na konkretne strategie działania.
W praktyce wygląda to tak: mówisz do robota „zanieś dwie butelki wody do recepcji”, a on samodzielnie planuje trasę, znajduje wodę, chwyta ją i dostarcza pod wskazany adres. Nie ma tu wcześniej zdefiniowanych ścieżek czy zdalnego sterowania – Oli podejmuje decyzje na bieżąco, reagując na przeszkody, które pojawiają się na jego drodze.
Czytaj też: Nowy robot od LG może położyć kres żmudnym domowym obowiązkom
To, co wyróżnia COSA na tle innych systemów, to sposób, w jaki integruje on myślenie z działaniem. LimX Dynamics zaprojektowało ten system na wzór ludzkiego mózgu, gdzie procesy decyzyjne i ruchowe zachodzą niemal jednocześnie. Co więcej, COSA posiada własną pamięć semantyczną. Robot potrafi zapamiętać układ pomieszczeń i obiekty, które widział wcześniej, co pozwala mu przewidywać przyszłe działania i szybciej odnajdywać się w znanym już terenie.
Czytaj też: Miękka skóra i ludzki krok. MATRIX-3 rzuca wyzwanie dotychczasowym humanoidom
System potrafi nawet uwzględniać podstawowe stany emocjonalne, które mogą wpływać na jego zachowanie w czasie pracy, co ma ułatwić interakcję z ludźmi w biurach czy hotelach. Podczas wchodzenia po schodach sensory stale przesyłają dane do systemu, który natychmiast koryguje chód i balans, eliminując problem opóźnień, który często prowadził do upadków starszych generacji robotów.
Czytaj też: Robot z „ludzkim wyczuciem”. Przełom w naśladowaniu dotyku przy minimalnej ilości danych
Tą prezentacją LimX Dynamics pokazało, że roboty humanoidalne wychodzą z fazy technicznych demówek i stają się gotowe do realnego zatrudnienia w logistyce czy usługach. Dzięki połączeniu zaawansowanej kognicji, pamięci i sprawnego ruchu, maszyny takie jak Oli przestają być tylko maszynami, a stają się autonomicznymi agentami zdolnymi do współistnienia z ludźmi w tej samej przestrzeni fizycznej.