Chiny wrzucają wyższy bieg. Rusza pierwsza na świecie linia produkcyjna „stawów” dla robotów

Kiedy myślimy o rewolucji w robotyce, zazwyczaj wyobrażamy sobie błyskotliwe prezentacje samych maszyn – humanoidów, które potrafią biegać, parzyć kawę czy składać ubrania. Jednak prawdziwy przełom dzieje się tam, gdzie wzrok postronnych rzadko dociera: na liniach produkcyjnych kluczowych podzespołów.
...

Chińska firma Eyou Robot Technology właśnie otworzyła w Szanghaju pierwszą na świecie w pełni zautomatyzowaną linię produkcyjną modułów stawowych dla robotów humanoidalnych. To jasny sygnał, że branża przestaje być poligonem doświadczalnym dla naukowców, a staje się potężną gałęzią przemysłu, która przygotowuje się na masowy popyt. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, kiedy roboty wyjdą z laboratoriów prosto do naszych domów i fabryk, to odpowiedź brzmi: właśnie teraz, dzięki technologii, która pozwala budować je tysiącami, a nie sztuka po sztuce.

Fabryka przyszłości w Szanghaju

Nowy zakład produkcyjny zlokalizowany w dzielnicy Pudong nie powstał z przypadku. Szanghaj, a konkretnie Zhangjiang Robot Valley, stał się domem dla takich gigantów jak AgiBot czy Fourier, dla których Eyou jest kluczowym dostawcą. Otwarta w zeszłą środę linia ma początkową wydajność na poziomie 100 tysięcy jednostek rocznie, ale firma już teraz deklaruje, że bez większego trudu może potroić tę liczbę, gdy tylko rynek „eksploduje”. A wszystko wskazuje na to, że ten moment jest bliżej, niż nam się wydaje. Według analiz firmy Counterpoint Research, w zeszłym roku na świecie zainstalowano około 16 tysięcy humanoidów, ale prognozy na rok 2027 mówią już o przekroczeniu progu 100 tysięcy sztuk.

Czytaj też: ALLEX uściśnie Ci rękę i jej nie zmiażdży. Robot uczy się delikatności

Warto zwrócić uwagę na to, jak Chiny podchodzą do tej rywalizacji. W przeciwieństwie do tradycyjnego przemysłu motoryzacyjnego, gdzie rozwój i skalowanie produkcji trwały dekady, sektor robotyki przypomina raczej rynek elektroniki użytkowej. Eksperci z branży podkreślają, że masowa produkcja nie będzie wynikiem powolnej ewolucji, lecz nagłego przeskoku technologicznego, który wywoła lawinowy popyt. Eyou, mając gotową infrastrukturę, chce być gotowe na ten moment jako pierwsze, zdobywając tzw. przewagę pierwszego gracza. Nie są zresztą jedyni – inni gracze, jak firma Shuanglin, już planują skalowanie produkcji śrub rolkowych z poziomu 100 tysięcy do miliona sztuk rocznie.

Czytaj też: Od pływania po latanie. Chiński robot GrowHR potrafi niemal wszystko

Z punktu widzenia technicznego i ekonomicznego, moduł stawowy to absolutne serce robota. Eyou twierdzi, że ten jeden komponent odpowiada za niemal połowę całkowitego kosztu produkcji humanoida. Dlatego automatyzacja jego wytwarzania jest kluczem do obniżenia cen końcowych maszyn i uczynienia ich dostępnymi dla szerszego grona odbiorców. Solidne wsparcie finansowe, w tym runda finansowania serii A o wartości 50 milionów juanów (ok. 7,2 mln dolarów) od silnych funduszy inwestycyjnych, pozwoliło firmie na przeprowadzkę do szanghajskiego centrum robotyki i pełne rozwinięcie skrzydeł.

Czytaj też: OpenAI trenuje roboty w tajemnicy. Zaczęło się od tostera i składania ubrań

Inwestycja Eyou to coś więcej niż tylko nowa fabryka – to dowód na to, że Chiny nie chcą być tylko konsumentem technologii, ale jej głównym architektem i fabryką dla całego świata. Szacuje się, że już w zeszłym roku Państwo Środka odpowiadało za ponad 80% wszystkich globalnych instalacji robotów humanoidalnych, co stawia ich w pozycji absolutnego lidera. Budowanie mocy produkcyjnych z wyprzedzeniem to z jednej strony ryzykowna, ale też bardzo przemyślana strategia. Kiedy technologia osiągnie swój punkt krytyczny, wygrywać będą nie ci, którzy mają najlepsze prototypy, ale ci, którzy będą w stanie dostarczyć tysiące gotowych maszyn w krótkim czasie. Szanghajska linia produkcyjna to więc pierwszy poważny fundament pod przyszłość, w której roboty staną się tak powszechne jak dzisiaj smartfony.