W niedalekiej przyszłości sala operacyjna składać się będzie z robota, który własnoręcznie przeprowadzi najbardziej skomplikowane operacje. Sterować nim będzie lekarz za pomocą stacji kontrolnej, która umożliwi wysyłanie poleceń do każdej z wielu rąk robota, te zaś pracować będą niezależnie od pozostałych. Co więcej, urządzenie będzie sterowane zdalnie — oznacza to, że chirurg będzie przeprowadzał operacje z innego miasta, a nawet kraju. Na taki scenariusz musimy poczekać jeszcze przynajmniej kilka lat, jednakże robot istnieje już od pewnego czasu i jest z powodzeniem wykorzystywany w szpitalach na całym świecie.

Wieloręki mechaniczny chirurg Da Vinci Si HD Surgical system umożliwia przeprowadzanie skomplikowanych operacji z dużą precyzją — o wiele większą, niż ta, na jaką pozwala oko ludzkie — a także w sposób jak najmniej inwazyjny. Dzięki temu organizm pacjenta regeneruje się o wiele szybciej, niż po tradycyjnych operacjach. Kilka lat temu twórcy robota, który otrzymał imię słynnego renesansowego artysty i naukowca, dowiedli, że za jego pomocą można przeprowadzać operacje na bijącym sercu. Niedawno powstała nowa wersja robota, jeszcze dokładniejsza od poprzedniej. Da Vinci został wyposażony w dwoje oczu, przekazujących sterującemu nim chirurgowi trójwymiarowy obraz o wysokiej rozdzielczości. „Wzrok” 3D urządzenie posiadało już wcześniej, lecz dopiero teraz wyposażono je w oczy o aż tak dobrej rozdzielczości. Operację przeprowadzaną przez robota obserwować mogą teraz dwaj chirurdzy. Na roboczym monitorze da Vinci wyświetlany jest nie tylko obraz z kamer, lecz również pojawiają się dodatkowe dane — ultradźwięki i EKG. Ponadto Da Vinci stał się o wiele bardziej ergonomiczny, co pozwala na przeprowadzanie dłuższych i bardziej skomplikowanych operacji.

Dzięki swoim niezwykłym parametrom da Vinci jest wykorzystywany podczas operacji w ponad 860 klinikach medycznych na świecie. JSL

źródło: www.intuitivesurgical.com