Te cząsteczki pyłu, które zawierają w sobie ołów, są szczególnie dobrymi jądrami kondensacji, które w warstwach atmosferycznych wywołują tworzenie się chmur. Do takiego wniosku doszedł amerykański zespół naukowców skupiony wokół badacza atmosfery Daniela Cziczo z Pacific Northwest National Laboratory. Główną przyczyną dostawania się do atmosfery ołowiu jest spalanie węgla oraz zawierająca ołów benzyna. Zmiany zachodzące w procesie powstawania chmur powodują, że mniej światła słonecznego przepuszczane jest na powierzchnię Ziemi, co prowadzi do wychładzania planety, a więc teoretycznie mogłoby zapobiec ocieplaniu się klimatu.

Badacze przeanalizowali tworzenie się chmur zarówno w środowisku naturalnym, jak i w warunkach laboratoryjnych — w komorze o wysokości trzech pięter budynku badacze obserwowali kondensację chmur wokół cząsteczek pyłu, które zawierały, oraz nie zawierały   ołowiu. Doświadczenie dowiodło, że cząsteczki ołowiu w powietrzu prowadziły do silnych zmian w tworzeniu się chmur, które powstawały nawet przy niekorzystnych warunkach, a więc przy wyższych temperaturach i mniejszej wilgotności powietrza. Co drugie jądro kondensacji składało się z drobinek ołowiu.

Powstawanie chmur może być wywołane całym szeregiem substancji, począwszy od pyłków kwiatowych, poprzez pył, metale ciężkie, na bakteriach skończywszy. Wszystkie te czynniki mogą być punktem wyjściowym dla kształtowania się niewielkich kryształków lodu, tworzących większe formacje obłoków. Ołów działa przy tym niczym katalizator, napędzając powstawanie kryształków lodu. Tworzące się w ten sposób chmury mogłyby więc hamować efekt cieplarniany. Jednakże naukowcy podkreślają, że przebadane zostały jedynie określone typy chmur w głębszych warstwach atmosfery. Proces powstawania chmur wywołany obecnością w powietrzu toksycznego pierwiastka, jakim jest ołów, wymaga jeszcze bardziej szczegółowych badań. JSL

źródło: www.pnl.gov