Obumieranie drzew ma niekorzystny wpływ na środowisko życia zwierząt, na dystrybucję środków odżywczych w glebie, na hydrologię i erozję. Zmniejszona liczba drzew powoduje, że do atmosfery dostaje się więcej dwutlenku węgla, a albedo Ziemi (odbijalność promieniowania słonecznego) ulega negatywnym zmianom. Cały ten łańcuch nieszczęść ma swoje źródło w niewielkim podwyższeniu temperatury powietrza.

Eksperyment miał miejsce w największym sztucznym ekosystemie Ziemi o nazwie Biosphere 2. Ta olbrzymich rozmiarów oranżeria umożliwia przeprowadzanie eksperymentów na dorosłych drzewach o dobrze wykształconym systemie korzeniowym. W badaniach wzięło udział 20 amerykańskich sosen z rodzaju Pinyon pine. Połowę z nich posadzono w części oranżerii o normalnej dla danego terenu temperaturze powietrza, a drugą połowę - w części, w której temperatura była wyższa o 4 °C. Dlaczego właśnie tyle? Odpowiedź jest prosta — według szacunków ekologów o tyle stopni cieplejszy będzie klimat na Ziemi w roku 2100, jeśli emisja dwutlenku węgla do atmosfery nie ulegnie zmniejszeniu. Wszystkie 4 °C cieplejszym obumarły o 28% szybciej, niż sosny rosnące w zwykłej temperaturze.

Według autora badania, Henry’ego Adamsa, drzewa rosnące w klimacie cieplejszym, niż ten, do którego przywykły, są bardziej podatne na krótkotrwałą suszę, a właśnie takie susze są najczęstsze. Naukowcy porównali wyniki tego badania z wynikami obserwacji klimatycznych prowadzonych od stu lat na danym obszarze i doszli do wniosku, że samo podwyższenie temperatury zwiększa prawdopodobieństwo obumarcia drzewa o pięć razy, nie mówiąc już o innych skutkach globalnego ocieplenia, takich jak zwiększenie liczby susz i ich intensywności, a także ataki szkodników. Podczas suszy sosny zamykają pory w swoich igłach, aby zapobiec utracie wody — im wyższa temperatura, tym szczelniejsze zamknięcie. Mechanizm taki ma swoją złą stronę — w ten sposób zahamowany jest dostęp do dwutlenku węgla w atmosferze, a bez niego drzewa nie są w stanie przeprowadzać procesu fotosyntezy. Im wyższa temperatura, tym szybciej umiera drzewo, niezależnie od tego, jak poważny jest brak wody. Naukowcy  porównali liczbę obumarłych sosen w czasach suszy w roku 1950 i w roku 2000. Jak się okazało, niedawna susza spowodowała śmierć o wiele większej ilości drzew, niż susza z połowy zeszłego stulecia, podczas której temperatury powietrza były wyższe. Ponieważ jednak średnia temperatura powietrza podniosła się wskutek globalnego ocieplenia, w roku 2000 umarły również te sosny, które miały dostęp do wody.

Doświadczenie Biosfera 2 pokazuje więc, w jaki sposób globalne ocieplenie może mieć wpływ na zmiany roślinności w stosunkowo krótkim okresie i jak wrażliwe są drzewa na zmiany temperatury — podkreśla biorący udział w badaniu profesor David D. Breshears. Wyniki badania zostały opublikowane w magazynie Proceedings of the National Academy of Sciences. JSL

źródło: uanews.org