Koreańskie studio jest znane z odważnych projektów, wykraczających poza normy przyjęte przez większość twórców branży modowej. Tworzą sztukę z plastrów cytrusów oraz zmuszają do dialogu o inkluzywności, wydając niewiarygodne protezy. To też był jeden z czynników, dla których Disney postawił na współpracę z Gentle Monster, jak sami opisują, wyobraźnia projektantów tej firmy nie ma dosłownie żadnych granic.
Gentle Monster wychodzi naprzeciw bolidom i łączy je w odważnym designie z dorobkiem animacji ze studia Disney
Kolekcja 2026 Circuit to kolejny etap rozbudowy szalonego partnerstwa studia animacji i jednych z, jeżeli nie najdroższych wyścigów samochodowych na świecie. Firmy łączy na pewno fakt, że przyciągają największe talenty oraz ogromne ilości fanów. W ramach kampanii “Fuel the Magic”, połączone siły Disney x F1 proponują fanom specjalne komiksy, serię odzieży, a teraz także okularów, które porzucają jakiekolwiek normy.
Ta współpraca z Gentle Monster miała właściwie powstać od samego początku, jak tylko wice prezes działu kreatywnego w Disney’u przejął swój kierowniczy stołek, jak zaznacza, to właśnie ta firma była od początku na jego liście priorytetów. Szczególnie że mowa była o połączeniu firmy z turbodoładowaniem wyścigowych bolidów F1.
Czytaj też: Okulary inspirowane horrorem? Nie sądziłem, że da się je stworzyć z tak hipnotyzującym wdziękiem
W ten sposób udało się stworzyć aż 8 par prezentujących 5 odrębnych stylów. Każdy z nich na pewno wysyła wibracje czegoś nowego, wcześniej nie do złapania w branży modowej, ale nawet wśród nich da się odczuć zróżnicowanie wyznaczające pomiędzy kolejnymi parami granicę wolności artystycznej, na którą sobie można było pozwolić

Dzięki temu twórcy z Gentle Monster mogą pomóc serii dotrzeć do szerszego kręgu zainteresowanych i dosłownie przeglądając stronę z kolekcją, czuć jak z każdą linią kolejnych produktów jest tworzona przestrzeń do złapania oddechu. I tak podczas gdy Wing 4 wręcz wibruje od próby powstrzymania się ustania w miejscu, tak o Slipstream R13 jesteśmy wręcz w stanie powiedzieć, że są ostoją spokoju, wręcz synonimem chłodnej kalkulacji zespołu F1 przygotowującego swojego kierowcę do kolejnego Grand Prix.




Z każdym modelem oddalamy się coraz bardziej od centrum akcji w poszukiwaniu komfortu oddanego fana śledzącego wyniki swoich ulubionych stajni F1, lecz wciąż pokazując że nie tylko zespoły, ale i uczestnicy całej imprezy potrafią mieć pazur, czego niezbitym dowodem są modele Aero.
I w końcu stawkę zamyka lojalny fan. Ten cichy, który sercem zawsze jest ze swoimi ulubieńcami, lecz nie ma ognia pchającego do jeżdżenia za swoją drużyną po całym świecie. Niemniej, okulary Rim R13 i Velo MG21 wciąż reprezentują styl godny swoich właścicieli.
Pomimo swojej nieodpartej, silnej aury, udało się także projektantom przekazać coś z dziecięcej niewinności produkcji Disney’a kierowanych do młodszych fanów. Widać, że projektanci Gentle Monster nie zawracali sobie głowy ograniczeniami narzucanymi przez dorosłych na rzeczy, które chcą nosić. Widać to wszystko jak na dłoni w odważnym projekcie oprawek, których na pewno nie zobaczyłoby się na wystawie paryskich marek luksusowych.

Tę butność oddaje także niezwykły projekt pop-upu, który niestety jest dostępny wyłącznie w dwóch punktach na świecie. W Szanghaju oraz oczywiście w Seulu. To tam połączono charakterystyczne dla Gentle Monster wystroje gargantuicznych elementów w kontrze do – w porównaniu – kruchych produktów kolekcji 2026 Circuit. Tutaj centralnym elementem jest oczywiście wielka ikona popkultury, sama Myszka Miki, nieśmiertelna ikona.
Źródła: hyperbeast, vmagazine
