Kultowa marka Converse połączyła siły z londyńskim No Problemo, popularną podmarką wywodzącą się z kultowego Aries. Z ich współpracy narodziła się kolekcja trampków, która jest hołdem złożonym science fiction z lat 70., opowieściom o UFO oraz estetyce znanej z serialowych klasyków i filmów o trudach spotkań nastolatków z tym co pozaziemskie.
Kosmici na twoich nogach. Subtelne zmiany o pozaziemskim znaczeniu
Sercem nowej współpracy stał się model Converse Chuck 70, czyli ulepszona wersja kultowych Chuck Taylorów, których historia sięga jeszcze lat trzydziestych ubiegłego wieku. Projektanci zdecydowali się zaprezentować go w dwóch wariantach, proponując klasyczny wysoki fason w głębokiej czerni oraz niską cholewkę w czystej bieli.

Chociaż na pierwszy rzut oka kolory sprawiają wrażenie stonowanych, to właśnie przemyślane detale nadają tym trampkom prawdziwie kosmicznego charakteru. Klasyczna okrągła naszywka Converse All Star zyskała zupełnie nową tożsamość i może nawet na początku zostać ona niedostrzeżona (czyli jak powinno być), ponieważ w jej samym środku umieszczono charakterystyczną głowę obcego z logo No Problemo.

Odlane w kształcie konturu oczu obcego metalowe przelotki na sznurowadła tworzą spójną całość z samymi sznurowaniami, na których nadrukowano słynne hasło z plakatu “I Want to Believe”, doskonale znane wszystkim fanom agenta Foxa Muldera z serialu Z Archiwum X. Zachwyca również spód gumowej podeszwy, gdzie ukryto psychodeliczne wzory połączone ze słowem “Believe”. Z kolei niska, biała edycja wyróżnia się dodatkowo fluorescencyjnym, świecącym w ciemności zielonym paskiem wzdłuż podeszwy, który bezpośrednio nawiązuje do charakterystycznej poświaty towarzyszącej statkom UFO w retro kinie science fiction.
Filmy o dorastaniu nadają temu nostalgicznego wydźwięku
Współpraca No Problemo z Converse to nie tylko same buty, ale przemyślana narracja popkulturowa. Projektanci wyraźnie odwołują się do kina retro i klimatu coming-of-age, czyli połączenia problemów dorastania z (w tym wypadku) niecodziennymi zjawiskami, cytując jako inspiracje takie dzieła jak Stój przy mnie (1986), Wyrzutki (1983) czy Powrót do przyszłości (1985).

Równie fascynująca co same buty (a może nawet i jeszcze bardziej?) jest sama kampania promocyjna towarzysząca premierze. Zdjęcia zrealizowano w nietypowej lokalizacji, bo w Hackney Henge w zachodnim Londynie. To kamienny krąg wzniesiony w 1990 roku przez artystkęPaulę Haughney, mający być miejską odpowiedzią na słynne Stonehenge.
Na potrzeby sesji stworzono humorystyczną historię pary, która zostaje porwana przez obcych, mając na sobie improwizowane narzędzia do ochrony przed kosmitami z folii aluminiowej. Jest to oczywiście żartobliwy i zdystansowany ukłon w stronę najpopularniejszego materiału ludzi z kręgu teorii spiskowych.

To idealna propozycja dla osób, które w modzie szukają czegoś więcej niż tylko ładnego wyglądu, takich które szukają historii, dystansu do siebie i nuty tajemniczości. Niezależnie od tego, czy wierzycie w życie na innych planetach, jedno jest pewne, te Converse’y są nieziemskie i już dostępne do kupienia.
Skąd pomysł na taki collab? Dla No problemo, to nie jest pierwszyzna
Hasło “No Problemo” przez lata zdobiło bluzki, t-shirty i czapki marki Aries, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnego streetwearu. Nic więc dziwnego, że w 2024 roku dyrektor kreatywna Sofia Prantera wraz z zespołem postanowiła przekształcić ten charakterystyczny motyw w niezależną markę (Aries zostało założone w 2012 roku przez Pranterę oraz Fergusa Purcella, projektanta graficznego, który stoi nie tylko za logo No Problemo, ale również za kultowym trójkątem marki Palace).
Czytaj też: Koszykarski klasyk z lat 70. w przerysowanym wydaniu. Ja bym nosiła
Współpraca z Converse nad kosmicznym collagem wydaje się naturalnym krokiem, biorąc pod uwagę, że pierwszy rozdział w historii samodzielnej marki No Problemo nosił tytuł “Area 001” i czerpał z motywów pozaziemskich oraz estetyki okolic słynnej Strefy 51. Rysunkowa głowa kosmity stała się znakiem rozpoznawczym marki, symbolizując poczucie przynależności, ciekawość świata, inkluzywność oraz poszukiwanie alternatywnych perspektyw.
