W przypadku nowych Converse All Star MA Nylon OX padło na nylon kojarzony z kurtkami lotniczymi MA-1. Pomysł wydaje się wręcz oczywisty, kiedy już zobaczy się gotowy model. Oliwkowa cholewka, pomarańczowe wnętrze i klasyczna gumowa konstrukcja pasują do siebie zaskakująco dobrze. Mam wręcz wrażenie, że Converse powinien był zrobić coś takiego znacznie wcześniej.
All Stary zamieniły płótno na nylon
Największa zmiana dotyczy materiału. Zamiast typowej płóciennej cholewki zastosowano nylon, a inspiracją był model z archiwów Converse z lat 90., który już wtedy nawiązywał do kurtek MA-1. Nowa wersja wraca więc do pomysłu sprzed kilku dekad, ale wykorzystuje go w bardzo współczesnym wydaniu.
Militarne inspiracje bywają w modzie dość ryzykowne. Łatwo przesunąć suwak o kilka pozycji za daleko i skończyć z kamuflażem, naszywkami, parcianymi paskami oraz butami wyglądającymi jak wyposażenie zakupione w sklepie z survivalem. Tutaj projektanci zatrzymali się odpowiednio wcześnie.
W oliwkowej wersji skojarzenie z bomberką pojawia się przede wszystkim dzięki kolorom. Zielony nylon zestawiono z intensywnie pomarańczową podszewką, czyli jednym z najbardziej charakterystycznych elementów klasycznej MA-1. Drugi wariant jest granatowy i również zachowuje pomarańczowe wnętrze.
Reszta wygląda znajomo. Jest gumowy nosek, biała podeszwa z czarnym paskiem i klasyczne sznurowanie. Z daleka nadal wiadomo więc, że patrzymy na Converse. Dopiero bliżej widać, że materiał zachowuje się zupełnie inaczej niż charakterystyczne płótno.
I dobrze, że zmieniło się coś więcej niż wygląd
Klasyczne Chuck Taylory mają mnóstwo zalet, ale trudno byłoby mi umieścić wygodę całodziennego chodzenia na samym szczycie tej listy. Konstrukcja, która przez dekady niemal się nie zmieniała, ma swój urok, choć stopy czasami mają na ten temat własne zdanie.
Japoński All Star MA Nylon OX dostał więc wkładkę wykonaną z pianki poliuretanowej o strukturze otwartokomórkowej. Ma ona poprawiać wentylację i amortyzację. Pod spodem zastosowano dodatkowo klin EVA, który również ma zwiększać komfort.
Można zachować proporcje, gumowy nosek i cały wizualny kod Converse, jednocześnie przyjmując do wiadomości, że od początku XX wieku dowiedzieliśmy się kilku rzeczy o projektowaniu wygodnych butów.
Nylon ma też znaczenie czysto wizualne. All Star przestaje wyglądać jak trampka kupowana przed wakacjami i zaczyna przypominać bardziej miejski sneaker na przejściową pogodę. MA Nylon OX nadal będzie pasował do jeansów czy szortów, ale bez problemu widzę go również z bojówkami, luźniejszymi spodniami technicznymi albo prostą jesienną kurtką.
Wojskowe korzenie Converse są starsze, niż mogłoby się wydawać
Motyw MA-1 pasuje do marki także z powodów historycznych. Converse przez XX wiek realizował zamówienia dla amerykańskiego wojska, a podczas obu wojen światowych firma produkowała wyposażenie dla żołnierzy. Marka podaje, że w ubiegłym stuleciu zrealizowała ponad 50 kontraktów wojskowych.
Nie oznacza to oczywiście, że MA Nylon OX jest jakimś militarnym butem użytkowym. To produkt lifestyle’owy, który korzysta z estetyki bardzo mocno zakorzenionej w modzie ulicznej. MA-1 przeszła z wojskowych magazynów do popkultury już dawno temu i dzisiaj oliwkowy nylon z pomarańczowym wnętrzem rozpoznają również osoby, które nie mają pojęcia, do czego pierwotnie służyła taka kurtka.
Dzięki temu cały pomysł wydaje się spójniejszy niż kolejna sezonowa zmiana koloru. Converse połączył dwa projekty, które z czasem opuściły swoje pierwotne środowiska. All Star zaczynał jako but koszykarski, MA-1 jako kurtka wojskowa, a oba skończyły jako elementy codziennej garderoby.
Cena jest zaskakująco rozsądna. Problem leży gdzie indziej
Converse All Star MA Nylon OX trafił do sprzedaży 7 sierpnia 2026 roku. Cena w Japonii wynosi 9350 jenów, czyli około 220 zł. Jak na specjalną wersję jednego z najbardziej rozpoznawalnych modeli sneakersów trudno uznać ją za wygórowaną.
Jest jednak haczyk. Model został przygotowany na rynek japoński i właśnie tam jest oficjalnie oferowany. Dla europejskich fanów Converse oznacza to więc raczej polowanie przez importerów niż spokojne wejście do najbliższego sklepu i przymierzenie dwóch rozmiarów.
A szkoda, bo akurat ta wersja ma potencjał wykraczający daleko poza Japonię. Rynek sneakersów regularnie dostarcza nam buty, których sens trzeba długo tłumaczyć. Tutaj pomysł mieści się w jednym zdaniu: klasyczne All Stary wykonane jak bomberka MA-1. I właściwie wystarczy spojrzeć, żeby wiedzieć, dlaczego ktoś mógłby chcieć je mieć.
