powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Converse wyciąga z lat 90. jeden z najlepszych patentów. Nowe Chucki są wygodniejsze

Moda od kilku sezonów zachowuje się trochę jak ktoś, kto znalazł na strychu pudło ze starymi ubraniami i nagle uznał, że właściwie wszystko było wtedy lepsze. Wracają szerokie jeansy, bluzy o obszernych krojach, sportowe kurtki, cienkie okulary i sneakersy, które dwie dekady temu nikomu nie wydawały się retro. Converse również sięga do przeszłości.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty·
Converse wyciąga z lat 90. jeden z najlepszych patentów. Nowe Chucki są wygodniejsze

fot. Converse

Chcesz czytać więcej treści jak „Converse wyciąga z lat 90. jeden z najlepszych patentów. Nowe Chucki są wygodniejsze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowa wersja słynnych trampek wyraźnie czerpie z lat 90. Są grubsze sznurowadła, większe metalowe oczka, mocniejsze proporcje i bardziej masywna podeszwa. Sylwetka pozostaje znajoma, ale wygląda tak, jakby klasyczne Chucki spędziły kilka miesięcy słuchając grunge’u i przeglądając stare magazyny ze streetwearem. Co ważniejsze, zmiany objęły również element, z którym klasyczne trampki Converse od zawsze miały dość skomplikowaną relację – komfort.

Lata 90. wracają, bo moda wciąż ma do nich słabość

Chuck Taylor Throwback bazują na bardzo prostym pomyśle. Zamiast projektować kolejnego futurystycznego sneakersa, Converse wrócił do okresu, gdy jego trampki były częścią codziennego stroju skaterów, muzyków i młodzieży, która raczej nie zastanawiała się nad tym, czy jej ubrania wpisują się w jakąś estetykę.

Stąd grube sznurówki, płócienna cholewka, wyżej poprowadzona gumowa taśma wokół podeszwy i trochę cięższe wizualnie proporcje. Marka sama wskazuje lata 90. jako główną inspirację modelu.

Oryginalny Chuck Taylor jest tak prosty, że każda próba mocnego unowocześnienia łatwo kończy się przekombinowaniem. Tutaj projektanci ograniczyli się do kilku zmian, które od razu zmieniają charakter buta. Throwback wygląda znajomo, ale jest wyraźnie bardziej masywny i swobodny.

Pasuje też do tego, co dzieje się obecnie w modzie ulicznej. Smukłe sneakersy nadal mają swoje pięć minut, jednak równolegle wracają szerokie spodnie, luźniejsze fasony i buty o większej objętości. Przy takim zestawie klasyczny, bardzo szczupły Chuck Taylor potrafi wizualnie niemal zniknąć. Throwback radzi sobie z tym znacznie lepiej.

fot. Converse

Converse poprawił element, który od lat potrafił irytować

Klasyczne Chucki mają ogromną grupę wiernych fanów, ale określenie ich mianem wyjątkowo wygodnych byłoby dość odważne. Płaska konstrukcja i stosunkowo wąskie wnętrze należą do ich charakteru niemal tak samo jak gumowy nosek.

Chuck Taylor Throwback otrzymały szerszą bazę, dzięki czemu oferują więcej miejsca dla stopy. Do tego dochodzi amortyzowana wkładka OrthoLite oraz konstrukcja mająca zapewniać większy komfort podczas wielogodzinnego chodzenia.

Można lubić charakter starych trampek, ale trudno traktować niewygodę jak część dziedzictwa, którą trzeba koniecznie zachować. Jeżeli dzisiejszy Chuck może wyglądać jak model wyciągnięty z 1996 roku, a jednocześnie lepiej sprawdzać się podczas całego dnia w mieście, trudno widzieć w tym jakąkolwiek zdradę tradycji.

Co ciekawe, opinie użytkowników na amerykańskiej stronie Converse często odnoszą się właśnie do większej wygody i szerszego dopasowania. Model ma tam obecnie średnią ocenę 4,5/5.

Burgund, czerń i moro dobrze pasują do tego powrotu

Converse rozwija serię także kolorystycznie. W nowych wariantach pojawiły się między innymi burgund, klasyczna czerń oraz Archival Camo, czyli wersja moro. Dostępne są modele z wysoką i niską cholewką.

fot. Converse

Wzór moro szczególnie dobrze wpisuje się w pomysł Throwback. Lata 90. bez militarnego printu byłyby przecież trochę jak tamta dekada bez discmana. Burgund jest spokojniejszy i łatwiejszy do noszenia, a czarny wariant zapewne pozostanie najbezpieczniejszym wyborem dla osób, które chcą wykorzystać nowe proporcje bez budowania całej stylizacji wokół butów.

Na polskiej stronie Converse podstawowe wersje kosztują obecnie 379 zł za niską cholewkę i 399 zł za wysoką, natomiast Chuck Taylor Throwback Archival Camo wyceniono na 419 zł.

Retro ma sens, kiedy poprawia się także oryginał

Rynek sneakersów bardzo chętnie sprzedaje nam dziś własne wspomnienia. Czasem wystarczy dawny kolor, stare logo i odpowiednio dobrana kampania, żeby produkt sprzed dwóch dekad ponownie stał się nowością.

Zachowują elementy, dzięki którym Converse można rozpoznać z drugiego końca ulicy, a jednocześnie poprawiają proporcje i komfort. Dzięki temu powrót do lat 90. nie wymaga od użytkownika przyjęcia wszystkich niedogodności tamtej epoki razem z modą.

Możemy odzyskać szerokie spodnie, grube sznurówki i trampki z grunge’owym charakterem. Kaset przewijanych ołówkiem, internetu przez modem i butów, które po kilku godzinach przypominają o każdym przebytym kilometrze, naprawdę nie musimy przywracać.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Converse wyciąga z lat 90. jeden z najlepszych patentów. Nowe Chucki są wygodniejsze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX