Converse najwyraźniej uznał, że klasyczna sylwetka nie musi kończyć sezonu wraz z pierwszym mokrym tygodniem. Nowe Chuck 70 GORE-TEX Hairy Suede wyglądają znajomo, tylko ktoś wreszcie przygotował je na pogodę, która nie występuje wyłącznie w katalogach mody.
Model zachowuje charakterystyczny fason Chuck 70, ale płótno ustąpiło miejsca mocno teksturowanemu zamszowi połączonemu z technologią GORE-TEX. Do tego dochodzą czarne gumowe elementy, klasyczna naszywka na kostce i dwie bardzo jesienne wersje kolorystyczne. Efekt jest ciekawy, bo Converse nie zamienił swojego klasyka w toporny but outdoorowy. Raczej ubrał go w kurtkę przeciwdeszczową.
Chuck 70 wreszcie dostał materiał odpowiedni na mokry chodnik
Hairy suede oznacza zamsz z bardziej wyraźnym, dłuższym włosiem. Tutaj właśnie on odpowiada za sporą część charakteru buta. Powierzchnia jest miękka wizualnie, lekko surowa i znacznie ciekawsza od klasycznego płótna, szczególnie w brązowej wersji Rusted Bolt. Drugą opcją jest całkowicie czarny wariant Black/Black/Black, zdecydowanie bardziej dyskretny. W obu przypadkach podeszwa, gumowy nosek oraz sznurowadła utrzymano w czerni.

Praktyczna zmiana kryje się oczywiście głębiej. Cholewkę przygotowano z myślą o wilgotnych warunkach i zastosowano GORE-TEX, dzięki czemu but ma znacznie lepiej radzić sobie podczas deszczu niż klasyczny Chuck 70. Converse nie zmienił przy tym proporcji modelu ani jego wysokiego profilu. Z daleka nadal wiadomo, z czym mamy do czynienia.
Mam wrażenie, że właśnie takie modernizacje najlepiej pasują do modeli, które znamy od dekad. Przerabianie Chucków na futurystyczne sneakersy zwykle odbiera im część charakteru. Dodanie lepszego materiału i ochrony przed wodą rozwiązuje za to problem, który naprawdę istnieje. Jesienią łatwo przecież dojść do momentu, kiedy człowiek patrzy na swoje ulubione trampki, potem na mokry chodnik i ostatecznie zakłada coś zupełnie innego.
Zamsz i GORE-TEX zmieniają charakter tych trampek
Chuck 70 od dawna zajmuje w ofercie Converse miejsce trochę powyżej zwykłego Chuck Taylor All Star. Jest bardziej dopracowaną interpretacją klasycznego fasonu, więc zastosowanie droższego materiału nie wygląda tu szczególnie przypadkowo. W nowym wydaniu dochodzi jeszcze amortyzacja Ortholite, którą producent wymienia w specyfikacji modelu.

Jednocześnie warto zachować proporcje. To nadal wysoki sneaker o klasycznej konstrukcji, a nie but trekkingowy przebrany za Converse. GORE-TEX pomoże podczas mokrego spaceru po mieście, ale forma podeszwy i cały charakter Chucka 70 pozostają bliżej miejskiej garderoby niż górskiego szlaku.
Rynek obuwia od kilku sezonów ma wyraźną słabość do wszystkiego, co wygląda tak, jakby właściciel właśnie wrócił z trzydniowej wyprawy, nawet jeśli jego najtrudniejszą trasą było przejście z metra do kawiarni. Converse wybrał spokojniejszy kierunek. Funkcjonalność pojawiła się tam, gdzie była potrzebna, bez dokładania masywnej podeszwy, plastikowych paneli i całego wyposażenia wizualnego buta ekspedycyjnego.
Brązowa wersja pasuje do jesieni niemal podejrzanie dobrze
Rusted Bolt jest tu zdecydowanie bardziej charakterystyczną opcją. Ciepły, rdzawo-brązowy zamsz w połączeniu z czernią wygląda niemal jak skrzyżowanie klasycznych trampek z lekkim obuwiem roboczym. Tekstura materiału dodatkowo sprawia, że but prezentuje się ciężej i bardziej sezonowo niż typowy płócienny Chuck.

Czarny wariant idzie w przeciwnym kierunku. Wszystko zostało podporządkowane jednemu kolorowi, więc z daleka trudno dostrzec techniczne zmiany. Nawet branding GORE-TEX pozostaje stosunkowo subtelny. Jeśli ktoś chce nosić Converse również jesienią i zimą, ale niekoniecznie życzy sobie, aby membrana była głównym elementem stylizacji, ta wersja wydaje się oczywistym kandydatem.
Producent zaznacza też ważną rzecz dotyczącą rozmiaru – model wypada duży i sugerowane jest wybranie rozmiaru o pół mniejszego. To drobiazg, który przy zakupie internetowym zdecydowanie warto zapamiętać.
Za pogodoodporne Chucki trzeba dopłacić
Converse wycenił Chuck 70 GORE-TEX Hairy Suede na 125 dolarów, czyli około 481 zł. Dla porównania klasyczne Chuck 70 High Top kosztują obecnie w amerykańskim sklepie marki 95 dolarów, czyli około 365 zł. Różnica wynosi więc mniej więcej 116 zł i wynika przede wszystkim z zastosowania bardziej zaawansowanej cholewki oraz GORE-TEX.

Cena nie jest symboliczna, ale trudno też uznać ją za szokującą przy obecnym poziomie cen sneakersów. Szczególnie jeśli dzięki zmianom Chuck 70 przestaje być butem, który przez kilka miesięcy w roku najlepiej obserwować z półki.
Converse nie musiał wymyślać nowej sylwetki ani urządzać rewolucji. Wystarczyło poprawić jedną z najbardziej oczywistych słabości klasycznego modelu. Jeżeli efekt rzeczywiście sprawdzi się podczas codziennego chodzenia po mokrym mieście, Chuck 70 może wreszcie zostać na nogach wtedy, gdy prognoza pogody przestaje być uprzejma.
