Pojawiły się na Ziemi co najmniej 545 mln lat temu. Nasi przodkowie używali ich szkieletów do mycia się – jako gąbek toaletowych. Nie mają tkanek ani narządów, o układzie nerwowym nie wspominając. Przez wiele lat naukowcy zastanawiali się, czy gąbki w ogóle są zwierzętami. Dziś badania nad tymi stworzenia-mi dostarczają odkryć, które przekładają się na nowe terapie i obiecujące technologie.

Zadziwiająco uniwersalne komórki

Organizm, który jest prymitywny, nie musi wcale być prosty. Gąbki najczęściej żyją na dnie mórz, rzek czy jezior, filtrując wodę poprzez tzw. system wodny i wyłapując z niej pożywienie. Ten proces możliwy jest dzięki wyspecjalizowanym komórkom zwanym choanocytami. Każda z nich jest wyposażona w wić, która służy do przemieszczania wody. Choanocyty pod wieloma względami przypominają wiciowce kołnierzykowe – najbliższych krewnych zwierząt wśród jednokomórkowców.

Jeszcze ciekawsze są archeocyty. Te komórki zajmują się m.in. trawieniem pokarmu i transportem substancji w organizmie. Potrafią  w razie potrzeby zamienić się w dowolny inny typ komórek gąbki. To zjawisko, zwane totipotencją, występuje np. w przypadku komórek ludzkiego zarodka. Jednak tam przemiana odbywa się tylko w jedną stronę. Z komórki macierzystej może powstać dowolna tkanka, ale nie na odwrót.

Jak działa gąbka?

Gąbki żyją przede wszystkim na dnie mórz i oceanów, rzadziej w zbiornikach słodkowodnych. Są przyczepione do podłoża i filtrują duże ilości wody w celu uzyskania pożywienia. Przybierają różne kształty: od form dzbankowatych, tubowych i talerzowatych przez sferyczne, krzaczaste i liściaste, na cienkich „skorupach” kończąc. W ich ciałach zazwyczaj można wydzielić strefę zewnętrzną, przez którą odbywa się zasysanie wody do wnętrza, oraz wklęsły spongocel, którym prze-filtrowana woda trafia z powrotem na zewnątrz.

Tymczasem archeocyty mogą zmieniać się w komórki innego typu, potrzebne w danym momencie organizmowi, a potem znów wrócić do poprzedniego stanu. Nic dziwnego, że naukowcy próbują zrozumieć, jakie mechanizmy za tym stoją.

Być może dzięki tym badaniom powstaną nowe terapie prowadzące do regeneracji uszkodzonych narządów.

Szkielet montuje się sam

Równie niezwykłe właściwości ma szkielet gąbek. Składa się on z bardzo dużej ilości spikuli, zwanych też igłami – małych mineralnych elementów o przeróżnych kształtach. Najczęściej są zbudowane z krzemionki, rzadziej ze związków wapnia. Czasami są ze sobą zrośnięte na stałe, a czasem łączy je elastyczna białkowa substancja – spongina. Z tych prostych elementów powstają zadziwiająco złożone i wytrzymałe struktury.