Pierwsze istoty dwunożne które możemy uważać za praprzodków ludzi miliony lat temu uruchomiły kaskadę wydarzeń prowadzących do znikania gatunków. Działo się to na długo zanim na dobre ruszył proces ewolucji człowieka, sugeruje dr Søren Faurby, badacz z wydziału biologii i nauk przyrodniczych uczelni w Göteborgu.

Na podstawie m.in. danych o rozwoju mózgu wczesnych ludzi i występowaniu żyjących w tym samym czasie mięsożernych ssaków Faurby zaproponował teorię, że znany dziś problem ginących gatunków we Wschodniej Afryce mogli wywołać nasi praprzodkowie. Jego zdaniem, tempo ginięcia gatunków przyśpieszyło w widoczny sposób ok. 4 mln lat temu, akurat w czasie, gdy istoty człowiekowate zamieszkiwały tę część kontynentu afrykańskiego.

- Nasz negatywny wpływ na świat i żyjące na nim gatunki nigdy nie był większy. Ale nie jest prawdą, że wcześniej żyliśmy w harmonii z przyrodą. Człowiek zawsze był świetny w monopolizowaniu zasobów – przekonuje dr Faurby. 

Paeolobiolog zebrał archeologiczne dane o tempie znikania małych i dużych ssaków mięsożernych i sprawdził, czy istnieje korelacja z dostępnymi informacjami o zmianach klimatu, jak ilość opadów czy globalne zmiany temperatury. Zestawił to także z informacjami o ewolucji mózgu człowiekowatych, jak australopitek czy ardipitek.

- Wskaźnik tempa wymierania gatunków dużych ssaków mięsożernych (jak np. tygrys szablozębny) koreluje z rosnącymi rozmiarami mózgów naszych praprzodków oraz zmianami w roślinności, ale już nie ze zmianami klimatu – informują uczeni ze Szwecji w czasopiśmie ”Ecology Letters”. 

Jak to wyjaśnić? Kierowany przez dr. Faurby zespół naukowców proponuje, że duże koty zaczęły wymierać, bo przegrały bezpośrednią walkę o jedzenie z człowiekowatymi. Najpewniej pierwsi ludzie podkradali tygrysom i im podobnym mięsożercom świeżo upolowane zdobycze, skazując duże zwierzęta na głodowanie.

- Rezultaty naszych badań sugerują, że antropogeniczny wpływ na bioróżnorodność rozpoczął się miliony lat wcześniej, niż dotąd sądzono – piszą eksperci z Göteborgs Universitet. Według współautora badań, Alexandra Antonelli z brytyjskiego Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Kew, ”wpływ ludzkiego rodu na naturę był większy i trwa dłużej, niż moglibyśmy sądzić”.