"Wszyscy tkwimy w tym szambie – język nienawiści wylewa się bezkarnie zewsząd. Dowolny temat, dowolne forum (byle dość popularne) i zaczyna się bluzg, z nieodzownym antysemickim refrenem” – od tych stwierdzeń rozpoczyna się apel „Tygodnika Powszechnego” z lipca 2012 r. do Ministra Sprawiedliwości oraz Prokuratora Generalnego. Czy naprawdę w polskiej sieci wygląda to aż tak źle? A może jest to nieuniknione zjawisko?

Przytoczę tu drugi cytat. "Nienawistne, bluźniercze, wulgarne, pełne uprzedzeń i ignorancji komentarze to muzyka wolnego społeczeństwa, a niestrudzone paplanie idiotów dowodzi, że w nim żyjemy. Kiedy wszystkie słowa w publicznej dyskusji będą uczciwe, dobre i prawdziwe, to znak, że czas uciekać" – pisze prof. Daniel Gilbert, psycholog z Harvard University w książce "Niebezpieczne idee we współczesnej nauce". Czy to oznacza, że hejt jest wręcz niezbędny?

Podczas najbliższej audycji "Człowiek 2.0" porozmawiam o tym z moimi gośćmi, którymi będą:

Przypominam przy okazji archiwalny odcinek audycji o cyberemocjach.

Lowe Media wraz z dr Magdaleną Kamińską z Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu zbadał specyfikę internetowej polszczyzny. Wyniki pokazują, że Polacy online inaczej okazują emocje niż offline. W Internecie emocje rosną nieporównywalnie szybciej. Brak fizycznego zagrożenia ze strony adwersarza sprawia, że ludzie czują się bezkarni. Warto też zapoznać się z raportem "Mowa nienawiści w internecie" Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Audycji możecie posłuchać 26 lipca po godz. 20 na antenie Radia TOK FM. Później będzie dostępna jako podcast na stronie archiwum oraz w aplikacji mobilnej TOK FM. Zapraszam!