Bez podboju kosmosu nie byłoby telewizji i łączności satelitarnej, nie powstałby system nawigacji GPS. Zdjęcia z miejsc lądowania sond kosmicznych przekazywano w technice cyfrowej, dziś już powszechnie dostępnej. W oparciu o nią działają nie tylko aparaty fotograficzne, ale także tomograf komputerowy i wypierające aparaturę rentgenowską radiografy. Szukając sposobów przeciwdziałania słabnięciu mięśni w stanie nieważkości, konstruowano specjalne urządzenia treningowe dla astronautów. Wymagano od nich, by bez zbyt dużego obciążania stawów i kości (ulegających odwapnieniu i też słabnących) uaktywniały wszystkie mięśnie. Sprzęt ten, np. maszyna Shuttle 2000, okazał się nieoceniony w zabiegach rehabilitacyjnych, a po niewielkich modyfikacjach trafił do sal treningowych i na siłownie. Do zapinania skafandrów i mocowania różnych drobiazgów w kabinie pojazdu kosmicznego użyto znanych już wcześniej, ale nienadających się do codziennego stosowania rzepów. Z hermetycznych, ognioodpornych i lekkich materiałów, z których wykonywano skafandry astronautów, dziś produkuje się m.in. kombinezony strażaków. Technologie oczyszczania wody krążącej w obiegu zamkniętym wykorzystano m.in. w urządzeniach do dializy.

„Kosmiczna”  żywność, która się nie psuje, zajmuje minimalną ilość miejsca, a przy tym jest łatwa w przygotowaniu, znalazła się na półkach sklepowych w postaci zup błyskawicznych. Urządzenia bezprzewodowe (odkurzacz, wiertarka itp.), ostrza noży i żyletek pokryte twardą warstwą węglową, metalizowana folia, łożyska bezsmarowe również po raz pierwszy zostały przetestowane i wykorzystane w przestworzach. Lista technologii, które z kosmosu przeszły do codziennego życia, obejmuje kilka tysięcy pozycji.