Kto chciałby być leczony przez komputer? Choć 92 proc. Polaków słyszało już o sztucznej inteligencji, tylko co czwarty pragnie, aby wspierała ona lekarzy - przy wyborze skutecznego leczenia – wynika badania opinii społecznej przeprowadzonego na zlecenie IBM przez ośrodek badawczy NMS Market Research. Zaledwie 37 proc. z nas chciałoby, aby diagnozę postawiła im maszyna, a nie człowiek. – Pacjent musi nawiązać kontakt osobisty z lekarzem, aby uwierzyć w proponowaną metodę czy chociażby zmniejszyć stres przedoperacyjny – zauważa dr n. med. Tadeusz Witwicki, specjalista z zakresu chirurgii ogólnej, chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej. – Długo jeszcze człowieka nie będzie dało się w pełni zastąpić robotem, zwłaszcza w procesie podejmowania decyzji w krytycznych, nieprzewidywalnych sytuacjach – dodaje.

A jednak prób tworzenia inteligentnych programów, które wspomogą ludzi w diagnozowaniu i leczeniu, nie brakuje. Naukowcy z John Radcliffe Hospital w Oksfordzie opracowali innowacyjny system, który lepiej wykrywa choroby serca niż lekarze. Z kolei na Uniwersytecie Harvarda opracowano „inteligentny” mikroskop, który może wykryć potencjalnie śmiertelne zakażenie krwi. Narzędzie wspomagane algorytmami AI przeszkolono na serii 100 tys. zdjęć zebranych z 25 tys. preparatów z wybarwionymi bakteriami. Maszyna sortuje je z 95-procentową dokładnością. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Showa w Yokohamie wykazały natomiast, że system endoskopowy wspomagany komputerowo może wykryć 94 procent groźnych polipów w okrężnicy.

Co istotne, w niektórych przypadkach sztuczna inteligencja może przewyższać lekarzy w zadaniach diagnostycznych, które wymagają szybkiej oceny – np. określenia, czy dana zmiana nowotworowa jest łagodna czy złośliwa. W jednym z badań opublikowanych w 2017 r. algorytmy AI były w stanie lepiej zdiagnozować przerzuty raka piersi niż wyspecjalizowani radiolodzy działając pod presją czasu. Ludzie dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem zmian nowotworowych, gdy mają dużo czasu na przeglądanie i porównywanie opisanych przypadków. Jednak jeśli potrzebna jest szybka diagnoza, maszyny wygrywają.

ALGORYTM NAS PRZEŚWIETLI

Jednym z pierwszych komputerów wspomagających pracę lekarzy był IBM Watson, którego przez kilka lat używała klinika MD Anderson Cancer Center. W onkologii schematy nie zawsze się sprawdzają – nowotwór u każdego pacjenta może zachowywać się inaczej. Zastosowanie odpowiedniej terapii jest trudne bez względu na to, jak duże doświadczenie ma lekarz prowadzący Watson analizował dane pacjenta i przedstawiał listę sugestii dotyczących leczenia, którym lekarze przypisywali trafność od „bardzo niskiej” do „bardzo wysokiej”. W ten sposób superkomputer „uczył” się i robił postępy.