Choć urodził się pod Johannesburgiem w Republice Południowej Afryki, prawie całe dorosłe życie spędził w Australii. Dziś z trudem odpowiada na pytanie o narodowość. „Właściwie jestem Australijczykiem, ale kiedy oglądam mecze Australia kontra RPA, moje serce jest jednak bardziej za Południową Afryką".

Do Australii przeniósł się z całą rodziną, kiedy miał 15 lat. Choć oba kraje mają zbliżoną kulturę i tradycje wynikające z podobnej kolonialnej historii (oba terytoria były częścią imperium brytyjskiego), różnią się nie tylko odmianą i akcentem języka angielskiego, ale również bogactwem natury. Jedną z największych obaw rodziny Josha przed przeprowadzką do Australii była tamtejsza fauna. „Kiedy dowiedzieliśmy się, że w Australii żyje wiele zwierząt, które są są dla ludzi śmiertelnie niebezpieczne, zastanawialiśmy się, co tam na nas czeka", wspomina Josh. 

Do Polski trafił na Boże Narodzenie ubiegłego roku. Miało to być krótkie spotkanie z polską narzeczoną, od której Josha odciął pierwszy lockdown. Przyjeżdżając do Polski 9 miesięcy temu, nie spodziewał się, że zostanie tu prawie rok. Niezwykły talent do języków i otwarta głowa sprawiły jednak, że polszczyznę przyswoił sobie na tyle dobrze, by porozmawiać z nami o swoim życiu. Przekonajcie się sami, słuchając nowego odcinka podcastu prowadzonego przez Łukasza Załuskiego.

W kolejnych odcinkach podcastu „Jak nas widzą" redaktor naczelny Focusa rozmawia po polsku z obcokrajowcami nie tylko o krajach ich pochodzenia, ale również na temat Polski i Polaków widzianych z dalekiej perspektywy.