Prąd elektryczny to ruch swobodnych elektronów w przewodniku. Można go przyrównać do autostrady i przejeżdżających po niej samochodów.

Natężenie prądu to ilość elektronów przepływająca w określonym czasie. Napięcie zaś, niczym maks. dozwolona prędkość, jest związane z szybkością (energią) każdego z ładunków. Podobnie jak w ruchu drogowym prędkość maksymalna, I tak aby zasilić czajnik o mocy 1kW prądem o napięciu 230V musi do niego dotrzeć w ciągu każdej sekundy około 27 trylionów elektronów (27 i osiemnaście zer).

Jeśli pomnożyć to przez masę spoczynkową elektronu, okaże się, że w każdej sekundzie do naszego czajnika wpływa ich prawie 25 ng (miliardowych części grama). To bardzo mało – a w dodatku taka sama ilość w ciągu sekundy wypływa z czajnika i wraca drugim przewodem do gniazdka. Dlatego właśnie nie możemy szacować masy prądu, a jedynie samych ładunków.

Odp. dr Krzysztof Petelczyc, Wydział Fizyki Politechniki Warszawskiej


CZY WYCZERPANA BATERIA MA MNIEJSZA WAGĘ NIŻ NAŁADOWANA?

Po przeczytaniu odpowiedzi na pytanie powyżej można się już domyślić, ze nie. Baterie można porównać z wielkim parkingiem z ogromna ilością samochodów ustawionych w kolejce do startu. Nagle zapala się zielone światło i samochody-ładunki zaczynają jechać z maksymalna dozwolona prędkością.

Gdy już wszystkie dojada na drugi koniec toru, trzeba zastosować lawetę-ładowarkę, aby z powrotem przewieźć je na start. Elektrony nie odpływają wiec z baterii, lecz jedynie przepływają z jej jednego końca na drugi – a zatem jej masa się nie zmienia.