Otwórz jakąkolwiek gazetę lub serwis informacyjny. Wojny, globalne ocieplenie, podwyżki cen... Zmęczony? Sfrustrowany? Tak samo czuł się Jacque Fresco, urodzony w 1916 roku amerykański futurolog i architekt z Florydy. Fresco doszedł do wniosku, że bieda, choroby oraz przestępstwo mają jedno wspólne źródło: system monetarny. W oczach naukowca pieniądze są największym wrogiem postępu cywilizacyjnego, a człowiek jest więźniem konsumpcji, pracy i wiecznych długów. Od tamtej pory Fresco poświęcił swoje życie na zaprojektowanie rzeczywistej alternatywy dla – z pozoru jedynego, właściwego – systemu. W 1975 roku wraz z asystentką Roxanne Meadows założył organizację o nazwie Projekt Venus.

 

Skąd się biorą pieniądze

Aby pojąć ideę Fresco, najpierw należy zrozumieć kwestionowany przez niego system. A nie jest on idealny: większość ludzi na świecie jest biedna, wielu z nich głoduje lub umiera na AIDS i to nie dlatego, że nie mamy wystarczająco dużo żywności czy odpowiednich leków. Według raportu brytyjskiej organizacji humanitarnej Oxfam z 2016 roku 62 najbogatszych ludzi na świecie ma tyle samo pieniędzy, co połowa ludzkości. Nikt od stuleci nie kwestionuje systemu monetarnego, według którego uporządkowany jest cały świat. A jak on działa naprawdę?

W Polsce wygląda to tak: bank centralny (Narodowy Bank Polski), który ma wyłączne prawo do emisji pieniądza, robi dodruk. Zwykły kawałek papieru staje się pieniądzem, jednak jego wartość musi być poparta przez istniejące zasoby. Każdy dodruk pieniędzy „kradnie” więc wartość tych, które są już w obiegu. Tak powstaje inflacja. 

Gotówka produkowana przez NBP stanowi jednak tylko 11 procent pieniądza w obiegu. Reszta zasobów istnieje elektronicznie. Prawo do kreowania takich pieniędzy mają banki komercyjne. Przy udzielaniu kredytów dany bank przeprowadza transakcję elektroniczną, tworząc pieniądze praktycznie z niczego – potrzebuje jedynie 10 procent kapitału (gotówki) od NBP. Innymi słowy: z miliona złotych bank może udzielić kredytów wartości 9 milionów. 

Łatwo z tego wywnioskować, że do kreowania nowych pieniędzy na rynku potrzebne są kredyty, a więc długi. Jeśli wszyscy przestalibyśmy się zadłużać, nie powstawałby nowy kapitał, a zadłużeni nie mieliby z czego spłacić odsetek od poprzednich kredytów. Innymi słowy: pieniądze tworzą dług, który jest spłacany za pomocą…pieniędzy. Dlatego długi i inflacja to nieodłączny element systemu monetarnego. Można śmiało powiedzieć, że nie może on istnieć bez bankructw i mniej szczęśliwej części społeczeństwa. 

 

Gospodarka oparta na zasobach

Według Jacque’a Fresco elementem, który wpływa pozytywnie na nasze życie, jest technologia i mądre korzystanie z bogactw naturalnych. Pieniądze hamują jednak postęp technologiczny, ponieważ zmuszają nas do stawiania pytań „czy nas na to stać?” i „ile to będzie kosztować?”. Fresco uważa, że powinniśmy wyeliminować z równania pieniądze i skupić się na innym pytaniu: „czy obecnie posiadamy środki do zbudowania danej technologii?”. Odpowiedź brzmi „tak”. 

Projekt Venus zakłada, że z wykorzystaniem już istniejących i znanych nauce rozwiązań jesteśmy w stanie zbudować całe miasta od podstaw, w których będziemy poruszać się szybkimi elektrycznymi pojazdami, organiczna żywność będzie ogólnodostępna, a praca jako źródło utrzymania przestanie istnieć. Już teraz budujemy maszyny, które zastępują ludzi, np. automatyczne myjnie samochodowe, bankomaty, samoobsługowe restauracje itp. Ponieważ żyjemy w systemie monetarnym, w którym potrzebujemy pieniędzy, żeby przeżyć, automatyzacja miejsc pracy jest widziana jako coś negatywnego. Trudno się dziwić. Niestety bardziej wydajne i lepsze maszyny zastępujące ludzi to nieuniknione zjawisko. Jednak w świecie Projektu Venus taka wizja staje się bardzo przyjazna. Zamiast przymusowej ciężkiej pracy, możesz skupić się na własnym hobby, spędzać czas z rodziną lub charytatywnie działać na rzecz społeczności.

Jak to możliwe? Już dziś dysponujemy technologią potrzebną do zbudowania maszyn 3D, które postawią dom w jeden dzień oraz mamy projekty samochodów, którymi można jeździć całe życie, bez żadnej kolizji i wypadków. Znamy sposoby na bezglebową uprawę roślin, która oszczędza zużycie wody o 75 procent i nie wymaga chemii. Nasze komputery, drukarki i pralki działają tylko od dwóch do pięciu lat nie dlatego, że nie znamy lepszej technologii, ale dlatego, że opłaca się to firmom, które je produkują. Jeśli maszyny będą produkować tylko to, co jest trwałe i przyjazne środowisku, człowiek jako siła robocza (z małymi wyjątkami) przestanie być potrzebny. 

 

Energia

Wielkie koncerny, które pozyskują paliwa kopalniane czy olej palmowy, są głównymi twórcami globalnego ocieplenia i zanieczyszczenia środowiska. A wcale nie musi tak być. Mądre czerpanie z zasobów naturalnych to podstawowe założenie Projektu Venus. Według naukowców możemy spokojnie zrezygnować ze szkodliwych dla zwierząt i nas samych sposobów pozyskiwania energii i skupić się na innych, niedocenionych i nieszkodliwych źródłach, z których możemy korzystać praktycznie w nieskończoność. 

Zebrana energia słoneczna w ciągu jednej godziny w południe jest większa niż cała energia zużywana przez ludzkość w ciągu roku. Energia wiatru z kolei jest powszechnie uważana za mało wydajną i logistycznie trudną do pozyskania. Jednak zdaniem US Department of Energy, jeśli wiatraki zostałyby ustawione tylko w trzech stanach USA, byłyby w stanie dostarczać energii dla całego kraju. Wielka Brytania – według znawców – mogłaby 34 procent energii pozyskiwać tylko z pływów morskich, natomiast fale morskie dostarczyłyby 50 procent całego zapotrzebowania ludzkości w energię. Co ciekawe, wiatr, pływy oraz słońce nie wymagają dodatkowego zużycia energii przy jej pozyskiwaniu w przeciwieństwie do olejów silnikowych, ropy, paliwa itp. Raz zbudowane urządzenia mogą bez problemu funkcjonować samodzielnie.

Najbardziej fascynującym źródłem pozyskiwania energii jest energia geotermalna. Przez 4000 lat byłaby w stanie zasilać cały świat, a w połączeniu z powyższymi źródłami energii może być używana teoretycznie bez końca.  

 

Transport

W utopijnym świecie Projektu Venus samoloty, które produkują dużo zanieczyszczeń, przestaną być używane na rzecz tzw. pociągów MagLev. Mają się one poruszać w specjalnych tunelach-tubach za pomocą pola magnetycznego. Dzięki temu będą zużywały jedynie 2 procent energii wykorzystywanej obecnie do samolotów, a brak kół sprawi, że pociągi te nie będą ulegać wielu awariom czy wypadkom. Takim nowoczesnym superszybkim pociągiem z Waszyngtonu do Pekinu dojedziemy w około dwie godziny, a więc o wiele szybciej niż drogą powietrzną. 

W planach są również ogólnodostępne elektryczne samochody, które automatycznie nakierowują niedzielnego kierowcę na środek drogi oraz utrzymują go w bezpiecznej odległości od innych pojazdów, zapobiegając tym samym kolizjom.

 

Miasta

Miejscem realizacji wszystkich założeń projektu oraz jednostką kluczową dla jego istnienia mają być nowoczesne miasta. Zbudowane na planie okręgu byłyby podzielone na sektory, a każdy z nich pełniłby inną funkcję: mieszkalną, produkcji dóbr, energii i rolnictwa. Oprócz tego w każdym mieście znalazłoby się również miejsce dla kultury, natury, rekreacji i edukacji.

W samym centrum znajdowałby się budynek kontrolujący cały mechanizm: utylizację odpadów, dostawę energii i wody, uprawę roślin oraz transport publiczny. W większości wszystko mają obsługiwać maszyny, jednak 3 procent populacji byłoby potrzebne do ich nadzoru. Fresco wierzy, że w systemie, który jest zaprojektowany, aby opiekować się obywatelami, wielu ludzi chętnie poświęci część swojego wolnego czasu dla tego zadania, dla dobra swojego i reszty społeczności. Zdaniem twórców projektu człowiek z natury wcale nie jest interesowny – jest jedynie wytworem społeczeństwa, w jakim żyje.  

 

Więzienia

W nowym porządku świata nie będzie więzień. Kontrowersyjne? Według Fresco po odrzuceniu systemu monetarnego i zastosowaniu pomysłów Projektu Venus zaobserwowalibyśmy światowy spadek przestępstw o 95 procent. Dokładnie taki procent więźniów odsiaduje kary za przestępstwa związane z pieniędzmi. Pozostałe 5 procent w oczach opinii publicznej uważane jest za straconych i złych ludzi, którzy powinni żyć (w najlepszy razie) na marginesie społeczeństwa. Fresco dziwi się, że nie traktujemy takich osób jak wszystkich chorych, którym trzeba po prostu pomóc. 

Zgodziłby się z nim Daniel Amen – pochodzący z Kalifornii psychiatra i specjalista od zaburzeń mózgu. Jego zdaniem mózg powinien być traktowany i leczony przez lekarzy jak każdy inny organ – poprzez fizyczne badanie i obserwację jego aktywności, a nie tylko zadawanie pytań pacjentowi i eksperymentowanie z lekami. Jego dwudziestokilkuletnie badania dowodzą między innymi, że agresywne zachowanie to objaw niezdrowego, a więc nieprawidłowo funkcjonującego mózgu. Przyczyną może być wszystko: nadużywanie alkoholu, przewlekły stres, a nawet dawny wypadek z dzieciństwa. Mózg osoby agresywnej wykazuje inną aktywność niż mózg osoby zdrowej. Dokładna diagnoza ośrodka problemu pozwoli więc na precyzyjne dobranie terapii dla konkretnego pacjenta.

Fresco idzie nieco dalej w swoich rozważaniach: obwinia on całe społeczeństwo, mówiąc o „ofiarach kultury” (ang. „victims of culture”). Rasista jest rasistą, ponieważ takie wartości wmawiano mu od dziecka. Sfrustrowany ubóstwem rodzic wyładowuje agresję na dziecku, które w dorosłym życiu powtarza wyuczone wzorce. System karze ludzi za ich poglądy i wynikające z nich przestępstwa, zamiast winić i naprawiać społeczeństwa, w których te osoby dorastają. Według Fresco, uleczając społeczeństwo, uleczymy problematyczne jednostki. 

„Nie ma czegoś takiego jak ludzka natura – tłumaczy Roxanne Meadows z Projektu Venus. – Istnieje natomiast pewien schemat uwarunkowanych ludzkich zachowań”.

Według Meadows wcale nie rodzimy się agresywni czy chciwi – tego uczy nas społeczeństwo ukształtowane przez system monetarny. 

 

Ludzie

Czy zatem bez pracy i z łatwym dostępem do wszelkich przyjemności stracimy motywację i cel życia? 

„Ludzie w naszej kulturze są przyzwyczajeni do myślenia, że tylko pieniądze ich motywują: skoro będą mieć dostęp do wszystkiego, to co im pozostanie?” – mówi Jacque Fresco.

Twórcy organizacji uważają, że z łatwością znajdziemy inne cele w życiu niż tylko płacenie rachunków. Pieniądze w pewnym sensie wręcz blokują ludzki potencjał, ponieważ odwracają naszą uwagę od rzeczy, w których faktycznie znaleźlibyśmy spełnienie. 

Każdy z nas chociaż raz w życiu zastanawiał się, co by robił, gdyby nie musiał martwić się o pieniądze. Według Projektu Venus będziemy mogli robić dokładnie to – mieć mniej obowiązków i zmartwień, a więcej czasu na rodzinę, naukę, podróże czy samorealizację. Bez obowiązkowej pracy nie stracimy sensu życia, wręcz przeciwnie. W końcu najlepsze pomysły w dziejach ludzkości nie powstały dla pieniędzy czy na skutek przepracowania. 

„Wojna, bieda, korupcja, głód i ludzkie nieszczęście nie znikną w systemie monetarnym – podsumowuje Fresco. – W tym celu musimy kompletnie zmienić naszą kultur i wartości, w zgodzie z naszym środowiskiem”.

Redakcja Focus.pl wybierze dla Ciebie najlepsze artykuły tygodnia. Zapisz się na nasz newsletter