Przez jakiś czas dyskutowano w naukowych kręgach o tym, czy Ziemia może się „przekręcić”. Nie chodzi o jej obrót wokół własnej osi. Chodzi o to, czy nasza planeta może zmienić oś obrotu. Jej bieguny wtedy znajdą się w zupełnie innych miejscach. Zjawisko to nazwano „prawdziwą wędrówką biegunów” w odróżnieniu od wędrówki biegunów magnetycznych, która ma związek ze zjawiskami zachodzącymi w jądrze Ziemi (inaczej to zjawisko nazywamy przebiegunowaniem).

Jedna z pierwszych hipotez zakładała, że do wędrówki biegunów geograficznych może dojść pod wpływem ciężaru lądolodów. Szybko obliczono jednak, że nie wystarczyłoby to do przesunięcia osi obrotu Ziemi. Zauważono jednak, że płaszcz i skorupa ziemska mogą się przesunąć po powierzchni płynnego jądra. Podobnie jak siła odśrodkowa wyrzuca nasze ręce, gdy się obracamy, obrót Ziemi sprawia, że większe masy powinny znajdować się bliżej równika.

W przeszłości powstanie superkontytnentów mogło sprawić, że oś obrotu Ziemi przesuwała się tak, by większa masa była bliżej równika. Mogły to spowodować również różnice mas pod powierzchnią Ziemi, gdy cięższe skały wędrowały bliżej jądra, a po przeciwnej stronie globu lżejsze unosiły się ku powierzchni.

To raczej kontrowersyjna teoria. Jeśli tak kiedykolwiek się zdarzyło, ślady takiego zdarzenia powinny znaleźć się w ziemskich skałach. Czy są na to wystarczające dowody? Naukowcy dyskutują o tym od dekad.

84 miliony lat temu Ziemia się zachwiała. Wahnięcie trwało 5 milionów lat

W nowej pracy opublikowanej w czasopiśmie naukowym „Nature Communications” dwaj naukowcy – prof. Joe Kirschvink z tokijskiego Institute of Technology i amerykańskiego Caltechu oraz prof. Ross Mitchell z pekińskiego Institute of Geology and Geophysics – przekonują, że tak stało się kilkadziesiąt milionów lat temu.

Wiele skał zachowuje ślady kierunków ziemskiego pola magnetycznego. Na przykład niewielkie ziarna magnetytu, wydalane przez bakterie, działają jak mikroskopijne kompasy. Układają się wzdłuż linii północ-południe.

Badacze sądzą, że odkryli nieciągłość w takich geologicznych zapisach we włoskich Apeninach. Pochodzi sprzed około 84 milionów lat. Wapienie z apenińskiego Scaglia Rossa wskazują na to, że tamtejsze skały w dość krótkim czasie musiały „wędrować” na południe i z powrotem. Oznacza to, że oś obrotu Ziemi przesunęła się tak, że biegun północny znajdował się 12 stopni bliżej równika niż dzisiaj (oczywiście biegun południowy musiał przesunąć się tak, że znajdował się o 12 stopni od równika dalej), po czym – w ciągu około pięciu milionów lat – wróciła w poprzednie miejsce.

– Skały osadowe we Włoszech są bardzo szczególne i stanowią solidne źródło danych. Minerały magnetyczne w nich są skamieniałościami bakterii, które utworzyły łańcuchy magnetytu – mówi Sara Slotznick z Dartmotuh College, współautorka pracy.

To nie był pierwszy raz, gdy bieguny zmieniły swoje położenie

Richard Gordon, geofizyk z Rice University w Houston (który nie był związany z badaniami) komentuje, że większość dotychczasowych prac podważających zjawisko wędrówki biegunów brało pod uwagę dane pochodzące ze zbyt małej liczby miejsc. Uważa nowa publikację za przekonującą. Dane z włoskich skał są zbieżne z tymi zebranymi z dna Pacyfiku.

Naukowcy porównują wiele różnych zapisów magnetycznych ze skał z różnych kontynentów. Pozwala to na uwzględnienie wędrówek kontynentów oraz zmian pola magnetycznego ziemi (bieguny magnetyczne również mogą się przesuwać). Włoskie piaskowce stanowią dowód na to, że Ziemia się kiedyś zachwiała.

Podobne zjawisko mogło mieć miejsce także wcześniej. W pracy opublikowanej trzy lata temu w czasopiśmie „Geology” naukowcy z chińskiego Institute of Geology and Geophysics i University of Florida twierdzili, że znaleźli ślady takiej wędrówki biegunów w skałach pochodzących z Ameryki Północnej, Afryki i Europy, datowanych pomiędzy 174 a 157 milionów lat temu. Zmiana osi obrotu mogła być wtedy przyczyną tak zwanego „wielkiego wysychania azjatyckiego”.

Źródła: