powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Podróże

Dawne cele mnichów zamieniono w luksusowe pokoje. Ten hotel ma historię w każdej ścianie

Luksusowe hotele coraz częściej przypominają scenografię tworzoną pod jedno idealne zdjęcie. Marmur musi błyszczeć, basen ma stapiać się z horyzontem, a śniadanie powinno wyglądać tak, jakby nikt nigdy nie zamierzał go zjeść. Dlatego z rosnącym zainteresowaniem patrzę na miejsca, które mają za sobą życie dłuższe niż historia ich marki.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Dawne cele mnichów zamieniono w luksusowe pokoje. Ten hotel ma historię w każdej ścianie

fot. Beluvbrand

Chcesz czytać więcej treści jak „Dawne cele mnichów zamieniono w luksusowe pokoje. Ten hotel ma historię w każdej ścianie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Borgo Monchiero Heritage by Atmosphere powstał w dawnym klasztorze w piemonckim regionie Langhe. Zachowano kamienne korytarze, freski, kaplice i dawne cele mnichów, ale dodano basen, prywatne spa oraz restaurację prowadzoną przez kucharza z doświadczeniem w lokalach wyróżnionych przez Michelin. Brzmi jak pomysł ryzykowny, bo granica między troskliwie odnowionym zabytkiem a drogim parkiem tematycznym z kadzidłem bywa cienka. Tutaj wiele wskazuje jednak na to, że historia ma pozostać gospodarzem, a hotel jedynie jej nowym lokatorem.

W dawnej celi dziś stoi minibar

Kompleks znajduje się w Monchiero, pośród wzgórz południowego Piemontu. Jego początki sięgają XVIII wieku, a centralnym punktem pozostaje Santuario della Madonna del Rosario, sanktuarium założone w 1752 roku. Sam klasztor datowany jest na 1773 rok. Renowację prowadzono pod nadzorem włoskich służb konserwatorskich, a projekt architekta Stefano Tardito otrzymał nagrodę Rēgula Award 2025 w kategorii obiektów hotelarskich.

fot. Beluvbrand

W klasztorze i sąsiedniej willi przygotowano 25 pokoi oraz apartamentów. Najmniejsze z nich urządzono w dawnych celach mnichów. Mają od 19 do 26 m², więc zachowały kameralną skalę, choć zamiast ascetycznego posłania znalazły się w nich współczesne łazienki, ekspresy do kawy, Wi-Fi i minibary. Większe apartamenty zajmują do 44 m², a dawny pokój przeora zmienił się w 65-metrową przestrzeń z dwiema sypialniami i dwiema łazienkami.

Mam wrażenie, że właśnie proporcje decydują tutaj o wiarygodności. Wstawienie ogromnych apartamentów do historycznego klasztoru wymagałoby przebudowania go do granic rozpoznawalności. Tymczasem część pokoi nadal jest stosunkowo niewielka. Luksus ma wynikać z materiałów, atmosfery i obsługi, a nie wyłącznie z liczby metrów, na których można zgubić walizkę.

Spa w cysternie, kolacja pod freskami

Hotelowe spa wykorzystuje dawną cysternę z XVIII wieku. Woda utrzymywana jest w temperaturze 38°C, a uzupełnieniem są sauna, strefa relaksu oraz kilka rodzajów pryszniców. Na zewnątrz powstał basen z widokiem na wzgórza Langhe. Takie rozwiązania łatwo opisać językiem odnowy ducha, ale bardziej przekonuje mnie ich architektoniczna strona. Zamiast doklejać nowoczesne wellness w szklanym pawilonie, wykorzystano chłodne, sklepione wnętrze, które już istniało.

fot. Beluvbrand

Za kuchnię odpowiada Giorgio Servetto. Wcześniej pracował między innymi w restauracji Nove, wyróżnionej gwiazdką Michelin w latach 2021-2022, oraz w Vignamare, które otrzymało Zieloną Gwiazdkę Michelin w 2023 roku, a następnie klasyczną gwiazdkę. Menu w Borgo Monchiero ma być oparte na piemonckich produktach i sezonowości. W tej okolicy oznacza to przede wszystkim wina, orzechy laskowe, sery i białe trufle z Alby.

Hotelowe deklaracje o lokalności często kończą się na postawieniu regionalnej butelki w minibarze. Tutaj trudno byłoby uciec od miejsca nawet przy dużym wysiłku. Barolo, La Morra, Monforte d’Alba i Alba znajdują się niedaleko, a winnice są częścią krajobrazu, nie dekoracją ustawioną na potrzeby degustacji.

Hotel, który odziedziczył własną galerię

Borgo Monchiero przez lata przyciągało również artystów. Z miejscem związani byli między innymi malarze Eso Peluzzi i Claudio Bonichi. Ich twórczość oraz prace innych artystów regionu pojawiają się w pokojach, korytarzach i ogrodach. Dawna, zdesakralizowana kaplica pełni obecnie funkcję muzeum, a pracownię i dom Peluzziego można odwiedzać po wcześniejszym umówieniu.

Dzięki temu sztuka nie sprowadza się do kilku abstrakcyjnych obrazów kupionych hurtowo przez dekoratora. Jest związana z ludźmi, którzy faktycznie tu pracowali i patrzyli na te same wzgórza. W hotelach historycznych takie zakorzenienie bywa cenniejsze niż kolejny designerski fotel z metką słynnego producenta.

fot. Beluvbrand

Langhe coraz śmielej wychodzi z cienia Toskanii

Region Langhe, Roero i Monferrato został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2014 roku. Wzgórza są ukształtowane przez wielowiekową uprawę winorośli, a nazwy Barolo i Barbaresco należą do najbardziej rozpoznawalnych symboli piemonckiego winiarstwa. W pobliżu znajdują się średniowieczne miejscowości, zamki, historyczne piwnice oraz Alba, słynąca z białych trufli.

Toskania przez dekady zajmowała niemal całe wyobrażenie o eleganckich wakacjach na włoskiej prowincji. Langhe ma bardziej powściągliwy charakter. Krajobraz jest uporządkowany, kuchnia konkretna, a wino traktowane z niemal naukową powagą. Trudno mi się dziwić, że branża hotelowa zaczyna mocniej inwestować właśnie tutaj.

fot. Beluvbrand

Borgo Monchiero było zapowiadane jako obiekt otwierany 16 lipca 2026 roku. Aktualna strona hotelu informuje jednak, że goście mają być przyjmowani od września 2026 roku, dlatego przed planowaniem pobytu warto zweryfikować dostępność konkretnego terminu.

Być może właśnie tak wygląda coraz bardziej pożądana odmiana luksusu. Mniej zależy w niej od liczby świecidełek, więcej od przekonania, że miejsce istniało przed naszym przyjazdem i zachowa sens długo po naszym wyjeździe. W Borgo Monchiero można spać w dawnej celi, kąpać się w cysternie i pić Barolo kilka kilometrów od winnicy. Nawet najlepszy projektant nie wymyśliłby dla hotelu równie mocnego życiorysu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Dawne cele mnichów zamieniono w luksusowe pokoje. Ten hotel ma historię w każdej ścianie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX