powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

W świecie prostych soundbarów Denon nadal wierzy w klasyczne kino domowe. I trudno odmówić mu racji

Przyzwyczailiśmy się do tego, że domowe kino ma być możliwie niewidzialne. Jeden pasek pod telewizorem, aplikacja, szybka konfiguracja, może jeszcze subwoofer schowany tak, żeby nikt się o niego nie potknął. I ja to rozumiem, bo nie każdy ma ochotę zamieniać salon w pokój odsłuchowy z kablami za listwami, mikrofonem kalibracyjnym i wiecznym pytaniem, czy tylne głośniki stoją pod właściwym kątem. Tyle że czasem wraca myśl, że prawdziwa przestrzeń w dźwięku nadal lubi fizyczne głośniki.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·5 minut·
W świecie prostych soundbarów Denon nadal wierzy w klasyczne kino domowe. I trudno odmówić mu racji

fot. Denon

Chcesz czytać więcej treści jak „W świecie prostych soundbarów Denon nadal wierzy w klasyczne kino domowe. I trudno odmówić mu racji"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Denon przypomina o tym dwoma nowymi amplitunerami z serii X – AVR-X2900H i AVR-X3900H. To sprzęt dla osób, które już wiedzą, że film oglądany z dobrym dźwiękiem nie kończy się na mocniejszym basie w scenie pościgu. Chodzi raczej o to, czy deszcz w thrillerze faktycznie otacza kanapę, czy dialogi nie giną pod muzyką, czy gra na konsoli ma głębię większą niż ładny obraz w 120 Hz. W czasach, gdy telewizory są coraz cieńsze, a salony coraz bardziej minimalistyczne, amplituner wygląda trochę jak urządzenie z epoki, w której sprzęt audio nie musiał udawać dekoracji. I właśnie w tym jest pewien urok.

Denon idzie po tych, którzy wyrośli z jednego paska pod telewizorem

AVR-X2900H i AVR-X3900H trafiają do średniej półki serii X, czyli tam, gdzie sprzęt przestaje być pierwszym krokiem do kina domowego, a zaczyna być świadomą decyzją. Ta decyzja rzadko bywa impulsem przy kasie. Trzeba mieć głośniki albo plan ich zakupu, trzeba zaakceptować przewody, trzeba poświęcić chwilę na konfigurację. W zamian dostaje się układ, który można rozbudowywać, dostrajać i dopasowywać do pokoju, zamiast liczyć na to, że jeden podłużny głośnik oszuka akustykę pomieszczenia.

AVR-X2900H jest modelem 7.2-kanałowym i oferuje 95 W na kanał przy 8 omach. W praktyce celuje w użytkowników, którzy chcą sensownego zestawu z Dolby Atmos, ale nie planują od razu robić z salonu małej sali kinowej. AVR-X3900H idzie wyżej: ma konfigurację 9.4-kanałową, 105 W na kanał przy 8 omach i większy potencjał dla osób, które chcą mocniej pobawić się ustawieniem systemu. Ten drugi model obsługuje też bardziej rozbudowane formaty, w tym IMAX Enhanced, Auro-3D i 360 Reality Audio.

fot. Denon

Dla wielu osób te nazwy brzmią jak audiofilskie bingo, ale sprowadzają się do prostszego pytania: czy sprzęt ma obsłużyć dzisiejszy telewizor, konsolę, streaming i kilka lat rozbudowy bez nerwowego sprawdzania specyfikacji po każdej zmianie urządzenia. Tutaj Denon daje solidny pakiet. Są wejścia HDMI z obsługą 4K przy 120 Hz i 8K przy 60 Hz, pojawia się też przepuszczanie sygnału 1440p i AMD FreeSync, co szczególnie docenią gracze. To ważne, bo amplituner w 2026 roku nie może być tylko pudełkiem od dźwięku. Musi umieć żyć między konsolą, telewizorem, odtwarzaczem, aplikacjami i siecią domową.

Kalibracja pokoju jest mniej efektowna od Atmosu, ale często ważniejsza

W materiałach o sprzęcie audio najłatwiej rozpisać się o mocy, kanałach i formatach. Tylko że w normalnym mieszkaniu największym przeciwnikiem dobrego dźwięku bywa sam pokój. Sofa stoi tam, gdzie pasuje do układu salonu, nie tam, gdzie życzyłby sobie inżynier akustyk. Jedna kolumna ma obok siebie zasłonę, druga komodę, subwoofer ląduje w kącie, bo tam nie przeszkadza. Potem człowiek włącza film i dziwi się, że bas dudni, dialogi uciekają, a tylne efekty brzmią jak grzeczne stukanie zza pleców.

Dlatego ważne jest, że oba nowe Denony obsługują Audyssey, a Dirac Live jest dostępny jako opcja. W droższym AVR-X3900H dochodzi jeszcze szersze pole zabawy z basem i bardziej zaawansowanymi funkcjami korekcji. Mam wrażenie, że właśnie tu tkwi jedna z najbardziej praktycznych przewag amplitunera nad prostym soundbarem. W możliwości ujarzmienia konkretnego pokoju, z jego dziwnymi odbiciami, półkami, dywanami i narożnikami.

Denon zastosował też nowy 32-bitowy wielokanałowy DAC i poprawione komponenty mające ograniczać zakłócenia oraz wibracje. To ten typ zmian, który trudno sprzedać komuś jednym zdaniem przy sklepowej półce, ale w sprzęcie tej klasy ma znaczenie. Zwłaszcza gdy ktoś korzysta z dobrych kolumn i nie kupuje amplitunera tylko po to, żeby efektownie wyświetlał logo Dolby Atmos na froncie.

fot. Denon

HEOS, streaming i stare marzenie o jednym systemie w całym domu

Nowe amplitunery korzystają z HEOS, czyli platformy multiroom Denona. Dzięki temu mogą współpracować z innymi zgodnymi głośnikami i soundbarami, obsługiwać streaming przez Wi-Fi i wpasować się w domowy system audio bez dokładania kolejnych osobnych pudełek. To jest ten moment, w którym tradycyjny amplituner próbuje mówić językiem współczesnego domu: mniej płyt, więcej aplikacji, mniej rytuału, więcej wygody.

Nie mam jednak złudzeń, że taki sprzęt nagle przekona wszystkich. Soundbar nadal wygra tam, gdzie liczy się prostota, mała liczba kabli i szybki efekt po wyjęciu z kartonu. Denon gra o inną publiczność. O ludzi, którzy raz zbudują system i potem będą chcieli go poprawiać, dopieszczać, rozbudowywać. Trochę jak z aparatem fotograficznym: smartfon wystarczy większości, ale są osoby, które nadal chcą obiektywu, korpusu i ustawień, bo widzą różnicę w efekcie.

fot. Denon

Ceny pokazują, że to już świadoma zabawa, a nie mały dodatek do telewizora

AVR-X2900H kosztuje 1349 dolarów, czyli około 5020 zł. AVR-X3900H wyceniono na 1849 dolarów, czyli około 6880 zł. To ceny z rynku amerykańskiego, więc w Polsce ostateczne kwoty mogą wyglądać inaczej po doliczeniu podatków, marż i lokalnej dystrybucji. Dla porównania, w tej samej rodzinie Denon ma też tańsze i droższe modele, od AVR-X1800H za 849 dolarów, czyli około 3160 zł, po AVR-X6800H za 3799 dolarów, czyli około 14 130 zł.

To nie są kwoty, które kupuje się przy okazji wymiany kabla HDMI. Trzeba jeszcze doliczyć kolumny, subwoofer, czasem uchwyty, przewody i trochę cierpliwości. Ale w zamian dostaje się fundament systemu, który może rosnąć razem z domem, gustem i biblioteką filmów. I chyba właśnie dlatego takie premiery są ciekawe nawet w epoce wygodnych soundbarów. Pokazują, że część użytkowników nadal nie chce iść na skróty, szczególnie wtedy, gdy wieczorem wyłącza światło, siada na kanapie i oczekuje od filmu czegoś więcej niż dużego obrazu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „W świecie prostych soundbarów Denon nadal wierzy w klasyczne kino domowe. I trudno odmówić mu racji"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX