Brzoskwinie

Kultury brzoskwinie zdaniem Fonsa Trompenaarsa i Charlesa Hampden-Turnera, badaczy różnic kulturowych, to takie, których przedstawiciele mają miękką otoczkę, więc na początku znajomości są mili, przyjaźni i szybko się można dostać do środka. Ale też szybko pojawia się pestka, przez którą nie sposób się przegryźć.

Tak jest w USA i Ameryce Południowej. Amerykanie są niezwykle uprzejmi, uśmiechnięci i potrafią prowadzić przyjazne rozmowy z ludźmi, których widzą pierwszy raz w życiu.  U nas takie przyjacielskie rozmowy i wylewność to znak naprawdę dobrej relacji. Ale w kulturze brzoskwiń to po prostu wyraz grzeczności.

Nie spodziewaj się więc, że po wylewnej rozmowie jeszcze kiedyś się zobaczycie albo że to początek czegoś więcej niż zwykłej znajomości. I nie czuj się odrzucony. To nic osobistego.

 

Kokosy

Kultury kokosy, do których należymy także my, Polacy, myślą inaczej niż brzoskwnie. Mamy twardą skorupę i początki znajomości są trudne. Ale gdy przełamie się pierwszą barierę, pojawia się miękki miąższ. Znajomość jest głębsza i zostaje serdeczna na długo. Kokosy to Niemcy, Rosjanie, Skandynawowie, ludzie z Europy Wschodniej.

Kokosy często sądzą, że roześmiane brzoskwinie są infantylne, powierzchowne, a nawet nieszczere. A brzoskwinie myślą, że kokos to nieokrzesany gbur albo ktoś wrogo do nich nastawiony. Bo się nie uśmiecha.

Tak pięknie się różnimy. Pięknie, bo to, że są między nami różnice, nie oznacza wcale, że ktoś jest gorszy albo głupszy.