Sexting, czyli wysyłanie erotycznych zdjęć przez wiadomości smartfonowe jest dość powszechny. Według badania z 2015 roku uczestniczyło w nim w jakiejkolwiek formie aż 88% respondentów, zarówno mężczyzn jak i kobiet. To na tyle dużo, że psycholog Peggy Drexler zastanawia się czy w ogóle jest to obłożone jakimkolwiek tabu. W końcu erotyka potrzebowała dekad by po rewolucji seksualnej stać się tematem otwartych rozmów. Wygląda na to jednak, że w epoce mobilnej rewolucji intymność nie musi powtarzać tej drogi, bariery przełamane są na starcie. 

Temat wysyłania zdjęć penisa ostatnio jest na ustach publicystów i dziennikarzy ze względu na skandal towarzyszący rozwodowy Jeffa Bezosa. Miliarder i twórca firmy Amazon doniósł niedawno, że był szantażowany upublicznieniem wysyłanych przez siebie kochance erotycznych zdjęć. Oczywiście jeśli jest to część gry erotycznej prowadzonej z osobą, która nie ma nic przeciwko temu nie budzi to ani zastrzeżeń, ani zdziwienia szczególnie, że nierzadko panie wysyłają także erotyczne zdjęcia panom. 

Jednak w czasach popularności portali randkowych i spotkań na jedną noc (ONS – one night stand) bardzo często się zdarza, że zupełnie niespodziewanie w trakcie zwyczajnej rozmowy przez komunikator, bez wcześniejszego wyrażenia życzenia czy chęci trafia do nas zdjęcie. Chyba każda kobieta korzystająca z portali czy aplikacji pokroju Tindera może „pochwalić” się takim doświadczeniem. Dlaczego zatem panowie tak chętnie bez ostrzeżenia raczą panie swoimi wdziękami? Istnieje kilka teorii. 

1. Panowie mają złe wyobrażenie o tym co interesuje kobiety

Alexandra Katehakis z mieszczącego się w Los Angeles Centrum Zdrowego Seksu powiedziała w rozmowie z CNN, że wbrew krążącym wśród mężczyzn mitom (powtarzanym chętnie przy piwie) to naprawdę nie działa jak zachęta. Raczej odwrotnie.

- Znacznie bardziej nakręci je zdjęcie oczu albo pupy – tłumaczy. Jej stanowisko potwierdza Joe Kort, terapeuta par z Royal Oak w Michigan.

- Większość mężczyzn myśli, że kobiety są otwarte i chętne na oglądanie takich zdjęć, oraz że je to seksualnie podnieca – mówi – Oczywiście w przypadku większości kobiet to nieprawda. 

2. Są bardzo mocno przywiązani do swoich części intymnych

Według psychoterapeutki Jeannette Stern z Nowego Jorku powodem może być także fakt jak mocno panowie związani są ze swoimi genitaliami. Coś w tym jest, niektórzy mogą o nich mówić godzinami, inni nadają im nawet imiona.

- Wydaje mi się, że generalnie mężczyźni częściej niż kobiety czują związek ze swoimi genitaliami i chcą by osoba, z którą budują relację erotyczną podzielała ich zainteresowanie – mówi Stern – Wydaje mi się, że często mężczyźni oceniają, że jest to przyjemniejsze dla odbiorcy niż jest w rzeczywistości.