W minionym roku sonda kosmiczna Rosetta wykonała wspaniałe zdjęcia komety 67P/Churyumov-Gerasimenko. Kształt tej komety jest bardzo nieregularny. Jej rozmiar to kilka kilometrów. Wraz ze wzrostem rozmiarów obiektu zwiększa się jego masa oraz wartość siły grawitacji działającej na jego powierzchni. To właśnie grawitacja powoduje, że nawet obiekty skaliste o rozmiarach większych niż około tysiąc kilometrów mają kształt zbliżony do kuli. Nie jest to jednak kształt idealnie kulisty.

Rotacja wokół osi przechodzącej przez środek obiektu powoduje jego spłaszczenie. W przypadku Ziemi efekt ten odpowiada za większe odstępstwo od kształtu kulistego niż Himalaje. Według definicji planety wprowadzonej przez Międzynarodową Unię Astronomiczną obiekt, którego własna grawitacja nie jest na tyle silna, aby nadać mu kształt kulisty, nie może być nazwany planetą.

Stąd na mocy samej definicji wszystkie planety mają kształt zbliżony do kuli. Natomiast warunek kulistości nie pojawia się w definicji księżyca. Najbardziej znanym wśród licznych zaobserwowanych księżyców o nieregularnych kształtach jest Hyperion – jeden z księżyców Saturna. Niedawno sonda New Horizons po raz pierwszy sfotografowała z bliska Hydrę – jeden z księżyców Plutona. Okazało się, że ten księżyc również nie przypomina kuli. '

Odpowiada: DR SEBASTIAN SZYBKA kosmolog, Obserwatorium Astronomiczne, Uniwersytet Jagielloński

Czytaj także: Dlaczego w kosmosie wszystko się kręci? 11/2015|