Szwajcarska marka przygotowała ten model wspólnie z amerykańskim sprzedawcą Exquisite Timepieces, inspirując się różowym blaskiem nieba nad zachodnim wybrzeżem Florydy. Efekt jest zdecydowanie mniej poważny niż typowy zegarek techniczny, ale nie pozbawiono go klasycznej konstrukcji divera. Koperta ma 39 mm, a na stalowej bransolecie znajdziemy charakterystyczne drobne ogniwa.
Mniejsza Doxa jest wygodniejsza na co dzień
SUB 200T zadebiutował w 2024 roku jako bardziej kompaktowa propozycja niż słynny SUB 300T. Koperta o średnicy 39 mm jest znacznie łatwiejsza do dopasowania do różnych nadgarstków, co ma znaczenie zwłaszcza przy zegarkach z charakterystyczną poduszkowatą obudową. Model zachował jednak czytelne indeksy, jednokierunkowy obrotowy pierścień i estetykę nawiązującą do wieloletniej tradycji Doxy.

Wodoszczelność 200 metrów pozostaje wystarczającym parametrem dla większości użytkowników szukających sportowego zegarka. To oczywiście inna klasa niż ekstremalnie szczelny SUB 300T, ale trudno oczekiwać, że każdy właściciel będzie wykorzystywał pełen potencjał profesjonalnych instrumentów nurkowych.
Różowa tarcza nawiązuje do chwili po zachodzie słońca
Projektanci inspirowali się charakterystycznym odcieniem nieba, który można zobaczyć nad Florydą już po tym, jak słońce zniknie za horyzontem. Tarcza Afterglow otrzymała promieniste szlifowanie, dzięki któremu róż zmienia intensywność w zależności od oświetlenia.
Pasujące akcenty dodano także do skali dekompresyjnej na pierścieniu. Dla kontrastu wskazówki i indeksy mają masę luminescencyjną świecącą na zielono. Taki zestaw wygląda efektownie zarówno za dnia, jak i po zmroku. Nie przeszkadza mi, że kolor może kojarzyć się raczej z wakacjami niż z profesjonalnym nurkowaniem.

Doxa już przed laty przełamała konserwatywne podejście do zegarków sportowych, wprowadzając wyraziste tarcze. Połączenie instrumentu z estetyką przyjemności i podróży jest więc częścią jej charakteru.
Detale pokazują, że nie jest to przypadkowa zmiana lakieru
Zegarek wyposażono w stalową bransoletę typu beads of rice, złożoną z drobnych, zaokrąglonych ogniw. Zapięcie pozwala odpowiednio dopasować długość, również w kontekście użytkowania z pianką nurkową. Koperta zachowuje charakterystyczny kształt Doxy, a na zakręcanym deklu umieszczono motyw Florydy jako dyskretne odniesienie do współpracy.

Na tarczy nie ma dużego logo sprzedawcy, co moim zdaniem działa na korzyść projektu. Zamiast eksponować dwie marki, pozostawiono miejsce dla samego koloru i układu wskazań. W świecie limitowanych zegarków często mam problem z nadmiarem oznaczeń, napisów i numerów, które mają podkreślać wyjątkowość. Tutaj historia projektu została umieszczona we właściwym miejscu. Dzięki temu nawet osoba nieznająca okoliczności premiery może po prostu polubić wygląd zegarka.
Limitacja 50 sztuk oznacza, że większość zobaczy go tylko na zdjęciach
SUB 200T Afterglow wyceniono na 1990 dolarów, czyli około 7660 zł. Seria liczy tylko 50 egzemplarzy, a prezentacja odbyła się podczas targów WindUp w Nowym Jorku w październiku 2026 roku. Zainteresowanie było na tyle duże, że egzemplarze dostępne online szybko się wyprzedały. Nie oznacza to oczywiście, że warto natychmiast płacić wyższą cenę na rynku wtórnym.

Kolekcjonerskie premie bywają nietrwałe, a przyszłe zainteresowanie trudno przewidzieć. Dla mnie najważniejszy jest sam projekt, który pokazuje, jak mała zmiana kolorystyki może odświeżyć znaną konstrukcję. Szkoda jedynie, że dostępność jest tak ograniczona. Czasami dobrze byłoby zobaczyć podobnie odważną propozycję również w regularnym katalogu.
Zegarki nurkowe przez dekady budowano wokół praktyczności: czytelnych indeksów, obracanego pierścienia i wytrzymałej koperty. Ich projekty często były zachowawcze, bo liczyła się przede wszystkim funkcja. Doxa od dawna pokazywała jednak, że kolor może w takiej konstrukcji odgrywać dużą rolę. Pomarańczowe tarcze marki mają przecież własne miejsce w historii zegarków nurkowych.
Afterglow przesuwa tę logikę w stronę pastelowego różu, który przy stalowej bransolecie wygląda zaskakująco naturalnie. Nie oczekiwałabym, że wszyscy kolekcjonerzy porzucą klasyczną czerń, ale ciekawi mnie sama swoboda wyboru. Zegarek przeznaczony do kontaktu z wodą może również być elementem stroju, który po prostu sprawia właścicielowi radość. Dwie te funkcje wcale się nie wykluczają.
