powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Dreame bierze się za duże AGD. Pierwsza europejska pralka wygląda zaskakująco rozsądnie

Dreame przez kilka ostatnich lat konsekwentnie urządzało się w naszych domach. Najpierw wjechało pod kanapy z robotami sprzątającymi, później do łazienek z suszarkami i stylizatorami włosów, po drodze zahaczyło o klimatyzatory, lodówki, zmywarki i coraz śmielej zaczęło mówić o całym ekosystemie AGD. Pralka była więc krokiem dość naturalnym.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Dreame bierze się za duże AGD. Pierwsza europejska pralka wygląda zaskakująco rozsądnie

fot. Dreame

Chcesz czytać więcej treści jak „Dreame bierze się za duże AGD. Pierwsza europejska pralka wygląda zaskakująco rozsądnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Teraz odpowiedź już znamy. W Europie pojawiła się Dreame Premium P5, czyli pierwsza pralka marki dostępna na naszym kontynencie. Na razie kupią ją klienci w wybranych krajach, między innymi w Niemczech i Austrii. Dreame wyraźnie nie chce być już kojarzone wyłącznie z odkurzaniem. Chce stać obok Samsunga, LG, Boscha czy Haiera.

Pralka jako kolejny test zaufania do marki

Robot sprzątający można kupić trochę z ciekawości. Suszarkę do włosów też. Pralka działa jednak w innej lidze codzienności. Gdy się psuje, nie mówimy „trudno, przez tydzień będę zamiatać”, tylko zaczyna się domowy kryzys logistyczny z koszem mokrych ręczników w tle. Dlatego wejście nowej marki w duże AGD zawsze jest czymś więcej niż premierą kolejnego urządzenia.

Dreame dobrze to rozumie i w modelu P5 stawia na rzeczy, które łatwo zauważyć od pierwszego kontaktu. Pralka ma płaski front, szerokie drzwi i konstrukcję zaplanowaną tak, by dało się ją estetycznie zlicować z zabudową w pralni albo kuchni. To detal, który może brzmieć drugorzędnie, dopóki nie spojrzy się na większość pralek wystających z meblowej wnęki jak walizka wepchnięta pod łóżko.

fot. Dreame

Dreame P5 nie chce męczyć obsługą

Premium P5 ma 10 kg wsadu, bęben o pojemności 64 litrów i maksymalną prędkość wirowania 1400 obr./min. Wymiary urządzenia wynoszą 600 × 570 × 847 mm, więc nie mówimy o sprzęcie przesadnie rozrośniętym jak na taką pojemność. Energooszczędność określono jako A-30%, co według danych laboratoryjnych oznacza zużycie energii o 30% niższe od progu klasy A. Warto jednak pamiętać, że takie oznaczenie nie jest osobną unijną klasą energetyczną, lecz sposobem pokazania nadwyżki względem obowiązującego standardu.

Dużo ciekawsze od samych liczb wydaje mi się jednak to, jak Dreame próbuje uprościć codzienne pranie. Z przodu mamy pokrętło i panel dotykowy, a jednym z ważniejszych trybów jest One-Touch Smart Wash. Po jego uruchomieniu pralka sama ocenia wielkość wsadu i dobiera temperaturę oraz czas programu.

Czterokierunkowy ruch bębna

Jednym z mocniej eksponowanych rozwiązań jest bęben poruszający się w czterech kierunkach. Ma on delikatniej obchodzić się z tkaninami i naśladować ruchy kojarzone z ręcznym praniem. Brzmi dobrze, zwłaszcza że od lat żyjemy w mieszkaniach pełnych ubrań wymagających nieco więcej taktu niż bawełniany T-shirt: sportowe materiały, swetry, odzież dziecięca, syntetyki, rzeczy, które po jednym źle dobranym cyklu potrafią wyglądać jak po ciężkim tygodniu.

fot. Dreame

Ostatecznie liczy się to, czy koszulka po kilkunastu praniach nadal trzyma formę, a program do wełny nie jest tylko spokojniej obracającym się kołem fortuny. Dreame P5 ma programy między innymi do wełny, ubrań dziecięcych i czyszczenia samego urządzenia, ale realną wartość tych rozwiązań poznamy dopiero po dłuższych testach.

Cena jest agresywna. I to bardzo

W Niemczech Dreame P5 10 kg została wyceniona promocyjnie na 499 euro, czyli około 2120 zł. Cena regularna sięga 799 euro, czyli około 3390 zł. Mówimy o stawkach z rynku niemieckiego, w dodatku częściowo objętych czasową promocją, więc nie należy ich bezpośrednio traktować jako zapowiedzi polskiego cennika.

Mimo tego przekaz jest dość czytelny. Dreame nie zaczyna od absurdalnie drogiego sprzętu, który ma jedynie zamanifestować wejście do nowej kategorii. Wchodzi produktem wyglądającym na ambitny, ale wycenionym tak, by użytkownik realnie zaczął się zastanawiać, czy przy kolejnej wymianie pralki w ogóle brać tę markę pod uwagę. To strategia znana z robotów sprzątających: dużo funkcji, dość efektowna specyfikacja i dobra cena.

Dreame coraz wyraźniej buduje dom po swojemu

Rynek pralek jest zatłoczony, a przeciętny klient raczej nie śledzi premier w tej kategorii z wypiekami na twarzy. Ten model pokazuje jednak coś innego. Dreame chce zająć w domu znacznie więcej miejsca niż dotąd. Lodówka, zmywarka, pralka, suszarka, klimatyzacja, robot sprzątający, urządzenia do pielęgnacji włosów – z tego zaczyna powstawać pełna ambicja ekosystemu.

Czy to się uda? Tu byłabym ostrożna. W robotach sprzątających Dreame zdążyło zbudować rozpoznawalność, a czasem wręcz narzucić tempo konkurencji. W dużym AGD rywalizacja jest bardziej konserwatywna. Liczy się serwis, dostępność części, wieloletnia trwałość, opinia rodziny i sąsiadów, czyli wszystkie te mniej widowiskowe rzeczy, które w pralce ważą więcej niż liczba inteligentnych programów. Jeśli Dreame będzie rozwijać duże AGD z podobną konsekwencją jak odkurzacze, za kilka lat wybór pralki tej marki może nie brzmieć jak eksperyment, tylko jak jedna z całkiem oczywistych opcji.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Dreame bierze się za duże AGD. Pierwsza europejska pralka wygląda zaskakująco rozsądnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX