Producenci przez lata ścigali się na moc silników, zasięg i rozmiar wyświetlaczy. Tymczasem wielu użytkowników potrzebowało przede wszystkim odpowiedzi na znacznie mniej ciekawe pytanie: gdzie jest moja hulajnoga?
SoFlow najwyraźniej dobrze rozumie ten problem. Nowe modele So One Pro 3 oraz SO4 Pro Max 2 można lokalizować za pomocą sieci Apple Find My i Android Find Hub. Druga z tych funkcji po raz pierwszy pojawia się seryjnie w hulajnogach szwajcarskiej marki.
Hulajnoga do odnalezienia bez przyklejania lokalizatora
Dotychczas właściciele hulajnóg chcący zwiększyć szansę na ich odzyskanie często chowali w konstrukcji osobny lokalizator. AirTag lądował pod podestem, w obudowie albo w torbie przy kierownicy, czasem zabezpieczony tak pomysłowo, że późniejsza wymiana baterii wymagała niemal rozebrania połowy pojazdu.
W nowych SoFlow system lokalizacji jest zintegrowany fabrycznie. Po sparowaniu hulajnoga może pojawiać się w aplikacji używanej na iPhonie albo urządzeniu z Androidem. Jej położenie ustalane jest dzięki telefonom i innym urządzeniom znajdującym się w pobliżu, które anonimowo przekazują informację do sieci lokalizacyjnej Apple lub Google.
Taki system nie zatrzyma złodzieja i nie zastąpi porządnej blokady. Może jednak wskazać, dokąd zabrano hulajnogę, również wtedy, gdy znalazła się daleko poza zasięgiem Bluetooth właściciela. Mam wrażenie, że właśnie w takim kierunku powinny zmierzać inteligentne funkcje w pojazdach miejskich.
Trzeba oczywiście zachować rozsądek. Lokalizacja skradzionego sprzętu nie oznacza, że należy samodzielnie jechać pod wskazany adres i urządzać obywatelską interwencję. Dane mogą natomiast pomóc policji albo ułatwić odnalezienie hulajnogi pozostawionej w miejscu, którego właściciel zwyczajnie nie pamięta.

So One Pro 3 wybiera lekkość
Tańszą z nowości jest So One Pro 3. Hulajnoga otrzymała silnik rozwijający maksymalnie 1200 W oraz 45 Nm momentu obrotowego. Akumulator o pojemności 480 Wh ma pozwalać na przejechanie do 65 km, choć jak zwykle deklarowany zasięg należy traktować jako wynik osiągalny w sprzyjających warunkach. Temperatura, waga użytkownika, przewyższenia i częste przyspieszanie potrafią szybko skorygować ten optymizm.
Model waży około 16 kg, co przy tej wielkości akumulatora jest całkiem przyzwoitym wynikiem. Wnoszenie hulajnogi na trzecie piętro nadal trudno uznać za rekreację, ale przynajmniej nie będzie przypominało treningu z nieporęczną sztangą. Maksymalne obciążenie wynosi 120 kg.
SoFlow zastosowało 10-calowe opony bezdętkowe, przedni hamulec bębnowy i elektroniczne hamowanie tylnego koła. Na wyposażeniu znajdują się również kierunkowskazy i elementy odblaskowe na oponach. Zabrakło natomiast amortyzacji, więc komfort będzie mocno zależał od jakości nawierzchni. Na równych ścieżkach rowerowych nie powinno to szczególnie przeszkadzać. Kostka brukowa może już przypomnieć, że miejska infrastruktura ma własne poczucie humoru.
Cena So One Pro 3 wynosi 599 euro, czyli około 2 600 zł. To poziom, przy którym lokalizacja przez Apple i Google przestaje wyglądać jak efektowny dodatek, a zaczyna stanowić mocny argument zakupowy.
SO4 Pro Max 2 jest cięższy, mocniejszy i znacznie wygodniejszy
SO4 Pro Max 2 celuje w osoby, które oczekują większego zasięgu, lepszego komfortu i zapasu mocy na wzniesieniach. Silnik osiąga maksymalnie 1300 W oraz 50 Nm, a według producenta ma radzić sobie z podjazdami o nachyleniu do 33%. Hulajnoga otrzymała amortyzację obu kół, 10-calowe bezdętkowe opony oraz dwa hamulce tarczowe. Dopuszczalne obciążenie wzrosło do 150 kg.
Akumulator ma pojemność 576 Wh i zapewnia deklarowany zasięg do 75 km. Ważniejsze wydaje się jednak to, że można wyjąć go bez używania narzędzi. Dodatkowa bateria pozwala więc szybko wydłużyć trasę, a osoby mieszkające bez dostępu do gniazdka w garażu mogą zabrać sam akumulator do mieszkania.
Producent dodał także światło drogowe, kierunkowskazy i odblaskowe opony. To wyposażenie, które znacznie bardziej przekonuje mnie niż kolorowe podświetlenie podestu. Hulajnoga porusza się między pieszymi, rowerami i samochodami, dlatego dobra widoczność i czytelne sygnalizowanie manewrów mają praktyczny sens.

SO4 Pro Max 2 kosztuje 799 euro, czyli około 3 470 zł. Różnica względem So One Pro 3 wynosi około 870 zł. W zamian dostajemy amortyzację, większy zasięg, wyjmowany akumulator, mocniejsze hamulce i wyższą ładowność. Dla osoby jeżdżącej codziennie i po gorszych nawierzchniach dopłata wygląda rozsądnie.
Specyfikacje nowych SoFlow są solidne, choć na rynku znajdziemy wiele hulajnóg oferujących podobną moc i zasięg. Ich bardziej charakterystycznym elementem pozostaje fabryczna współpraca z dwiema największymi sieciami lokalizacyjnymi.
Technologia nie rozwiąże problemu kradzieży. Może jednak sprawić, że sprzęt o wartości kilku tysięcy złotych nie zniknie bez śladu. Coraz częściej widzę, że właśnie takie funkcje decydują o dojrzałości produktu.
