powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Dwie turbiny, line lock i slick. Ten motocykl ma wszystko oprócz potwierdzonych osiągów

Dwie turbiny, elektroniczny wtrysk, ogromna tylna opona do wyścigów drag, blokada przedniego hamulca do palenia gumy i dwa wskaźniki doładowania wbudowane w zbiornik. Lista elementów tego BMW R100 brzmi tak, jakby ktoś chciał zbudować najbardziej nieprzyzwoitą wersję klasycznego boksera, jaką da się sobie wyobrazić.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Dwie turbiny, line lock i slick. Ten motocykl ma wszystko oprócz potwierdzonych osiągów
Chcesz czytać więcej treści jak „Dwie turbiny, line lock i slick. Ten motocykl ma wszystko oprócz potwierdzonych osiągów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

I rzeczywiście taki był plan. Jest jednak detal, który zupełnie zmienia odbiór tej konstrukcji. Od ukończenia projektu w 2016 roku motocykl ani razu nie został uruchomiony. Nie przejechał kilometra, nie sprawdzono osiągów, a dwie turbiny pozostają częścią bardzo efektownej, lecz nadal nieprzetestowanej układanki.

Mamy więc drag bike’a, który zdobywał nagrody, choć nigdy nie pojechał w dragu. Trochę absurdalne, ale przy customowych motocyklach właśnie takie projekty często pamięta się najlepiej.

Boxer Metal miało siedem tygodni i bardzo zły pomysł

Bazą jest BMW R100S z 1980 roku. Za przebudowę odpowiadali Chris i Rebecca Canterbury z kalifornijskiego Boxer Metal. Motocykl powstał przed The One Moto Show w 2016 roku, a zespół miał na ukończenie projektu zaledwie około siedmiu tygodni.

Zamiast iść na skróty, Chris Canterbury postanowił zrealizować pomysł, który od pewnego czasu chodził mu po głowie – połączyć klasycznego boksera BMW z estetyką europejskich motocykli drag i zastosować osobną turbosprężarkę dla każdego cylindra.

Efekt był wystarczająco przekonujący wizualnie, żeby BMW zdobyło nagrodę Motorrad Award podczas The One Moto Show, a później zajęło drugie miejsce w kategorii Custom Motorcycle podczas The Quail Motorcycle Gathering.

Patrząc na maszynę trudno się temu dziwić. Niewiele zostało z dostojnego sportowo-turystycznego charakteru seryjnego R100S.

Każdy cylinder dostał własną turbinę

Oryginalny bokser ma pojemność 980 cm3. Jego blok, cylindry i głowice pozostały na miejscu, ale gaźniki zniknęły. Zastąpił je elektroniczny wtrysk Bosch sterowany systemem MegaSquirt MicroSquirt.

Po obu stronach silnika umieszczono turbosprężarki typu T3/T4. Każda ma własny wastegate i zawór upustowy. Są również dwie sondy lambda, regulowany regulator ciśnienia paliwa, elektroniczny zapłon Dyna Coil oraz chłodnica oleju. Przewody biegną wokół cylindrów jak instalacja laboratoryjna.

Dwa analogowe wskaźniki ciśnienia doładowania znalazły się z tyłu zbiornika paliwa. Wyglądają świetnie, chociaż przy pełnym przyspieszeniu ich obserwowanie byłoby prawdopodobnie ostatnią rzeczą, na której chciałabym się skupiać. Ile mocy generuje cały zestaw? Tego nie wiadomo.

Silnik nigdy nie został uruchomiony po przebudowie, więc wszystkie rozważania o osiągach pozostają teorią.

Rama została wydłużona, obniżona i pozbawiona tylnego zawieszenia

Dwie turbiny wymusiły również duże zmiany konstrukcyjne. Silnik przesunięto do tyłu i do góry, żeby zrobić miejsce na całe orurowanie. Ramę wydłużono o około 6 cali, czyli 15 cm, oraz obniżono o 4 cale, około 10 cm.

Tył zmieniono na sztywny hardtail. Oznacza to, że całe tylne zawieszenie po prostu zniknęło. Jedyną amortyzację zapewnia przedni widelec BMW z mocniejszymi sprężynami.

Do tego dochodzi 21-calowe koło z przodu oraz 18-calowe z tyłu, na którym założono szeroką oponę M&H Racemaster przeznaczoną do dragu. Napęd nadal przekazywany jest przez pięciobiegową skrzynię i wał, ale wał pozostawiono odsłonięty.

Praktyczność zdecydowanie nie znajdowała się wysoko na liście priorytetów.

Ma nawet blokadę hamulca do palenia gumy

Przedni hamulec wykorzystuje zacisk Brembo i tarczę 320 mm. Układ obu hamulców jest połączony, a na przednim kole zastosowano line lock. To rozwiązanie pozwala zablokować przedni hamulec bez ciągłego trzymania klamki, co w samochodach i motocyklach drag ułatwia wykonanie burnoutu i rozgrzanie tylnej opony.

Czyli ktoś naprawdę zadbał o szczegół, który ma sens przede wszystkim przed startem w wyścigu na ćwierć mili. Motocykl nigdy jednak przed takim startem nie stanął.

Ta sprzeczność jest chyba najlepszym podsumowaniem całej konstrukcji. Boxer Metal potraktowało koncepcję drag bike’a bardzo serio od strony technicznej i wizualnej, a później gotowa maszyna zaczęła funkcjonować przede wszystkim jako eksponat.

Zbiornik pochodzi z Dniepra, a lakier trudno przeoczyć

Równie dużo uwagi co mechanika przyciąga wygląd. Zmodyfikowany zbiornik pochodzi z motocykla Dnepr. Pokryto go złotym lakierem typu metal flake, a czarne pasy i napisy wykonano ręcznie.

Z tyłu znajduje się niewielkie skórzane siodło zintegrowane z błotnikiem. Kierownica typu clip-on i cofnięte podnóżki jeszcze mocniej wydłużają sylwetkę.

Nie jest to klasyczne piękno BMW. Boksery z tamtej epoki kojarzą się raczej z funkcjonalnością, spokojnymi proporcjami i mechaniczną uczciwością. Tutaj wszystko zostało podkręcone o kilka poziomów.

Można go teraz kupić, ale przede wszystkim do oglądania

BMW ponownie trafiło na aukcję Bring a Trailer, tym razem bez ceny minimalnej. Finał zaplanowano na 29 października 2026 roku. W marcu 2023 roku motocykl został sprzedany na tej samej platformie za 23 500 dolarów, czyli około 92 700 zł.

Potencjalny kupujący powinien jednak dokładnie przeczytać opis. Maszyna jest oferowana jako niesprawna i przeznaczona do ekspozycji. Nie ma tytułu własności umożliwiającego zwykłą rejestrację w USA, a sprzedaż odbywa się na podstawie rachunku. Nowy właściciel może oczywiście spróbować doprowadzić ją do jazdy.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Dwie turbiny, line lock i slick. Ten motocykl ma wszystko oprócz potwierdzonych osiągów"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX