Niemiecka stacja telewizyjna RTL zaprezentowała ostatnio pierwszy materiał poświęcony czworaczkom, które urodziła 65-latka. Neeta, Dries, Bence i Fijon przyszły na świat na początku maja. "Widzimy, że dzieci są w dobrej formie i dobrze czują się ze swoją matką" - powiedział Christoph Buehrer, który kieruje oddziałem noworodków w szpitalu Charité w Berlinie, gdzie zajmowano się dziećmi od urodzenia.

Sprawa 65-letniej nauczycielki Annegret Raunigk, która posiada już 13 dzieci, a teraz urodziła czworaczki, wzbudziła wiele kontrowersji w Niemczech. Dzieci przyszły na świat w wyniku cesarskiego cięcia. Wcześniej kobieta przebywała w lecznicy na Ukrainie, gdzie do zapłodnienia in vitro wykorzystano komórki rozrodcze anonimowych dawców.

Trzej chłopcy i dziewczynka ważyły po urodzeniu od 655 do 960 gramów. Dwoje dzieci podłączono po urodzeniu do respiratora, dwa pozostałe przeszły operacje. Teraz dzieci są już bezpieczne, ich zdrowiu nic nie zagraża, a waga została wyrównana. Raunigk, która posiada już siedmioro wnucząt, twierdzi, że zdecydowała się na kolejną ciążę, ponieważ jej najmłodsza córka chciała jeszcze mieć rodzeństwo.

Czytaj więcej: Czym grozi przesuwanie macierzyństwa na emeryturę?