A przynajmniej tak to przedstawia argentyński projektant Nahuel Villar, który obecnie tworzy w Stanach Zjednoczonych. Według jego szacunków, poza oczywistymi zmianami w wyglądzie, dzwonek rowerowy nie przeszedł nigdy zmian na poziomie fundamentalnym, które uczyniłyby z niego skuteczniejsze narzędzie dla spokoju pieszych i rowerzystów.
Dzwonek potrzebował tych zmian. Ma dosłownie prosić szeptem o udostępnienie drogi
Projektant stworzył nawet oś czasu, na której ukazał moment wpłynięcia patentu w 1877 roku oraz najważniejsze roczniki w historii wynalazku jak jego standaryzacja, popularność aż wreszcie obowiązek używania w ponad 40 krajach. Na wykresie Nahuela Villara znalazł się jeszcze jeden, według niego najważniejszy punkt – jego przeprojektowanie dzwonka.

Ów dzwonek dostał nową nazwę, Intent. Oznacza to dokładnie to, co w języku polskim, czyli intencjonalność w przypadku tego projektu chodzi o problematykę przekazywania swoich intencji do pozostałych uczestników ruchu. Założenie miało ostrzegać ludzi przed nadjeżdżającym rowerem. Jednakże jego monotonia doprowadziła do efektu przeciwnego.
Wnioski te nie powstały z głowy ich twórcy. Projektant wyszedł na ulicę i do swoich znajomych, żeby każdego zapytać o ich doświadczenia. Bardzo skrupulatnie badał, jak często jeżdżą na rowerze, jakie mają odczucia wobec kultury ruchu drogowego, co im przeszkadza podczas jazdy, co motywuje i w końcu, czy w ogóle widzą potrzebę używania dzwonka?

Odpowiedzi były różne, lecz jedna rzecz tworzyła bardzo smutny obraz. Dzwonek wydaje się dość bezużyteczny. Na chodniku nigdy nie wiadomo, czy ktoś go słyszy, szczególnie w głośnym środowisku. Na cichym osiedlu jest łatwo zamyślonych ludzi przestraszyć i znów tworzy się zagrożenie staranowania. W najważniejszych kategoriach, jak skuteczność i przekazanie intencji, dzwonek zawodzi na całej linii.
Czym jest w ogóle ta “intencja”?
Dzwonek nie budzi miłych skojarzeń, gdyż najczęściej nakazuje pełnoprawnym użytkownikom chodnika, ich najważniejszym użytkownikom, że mają uciekać z drogi. To odczucie jednak nie musi się wcale pokrywać z intencjami rowerzysty. Nahuel Villar znalazł się często w sytuacji, w której chciał tylko dać znać, że nadjeżdża, żeby po prostu nikt przypadkiem nie wyskoczył w bok – po prostu, żeby każdy miał świadomość swojej obecności.

Niestety z obecnym designem, nie da się tego zrobić. Postanowił zatem dzwonek obdarzyć większą siłą dźwięków, przy użyciu wciąż tego samego ruchu wciśnięcia spustu na obudowie. Od teraz były trzy informacje cicha, średnia i głośna. Zamiast powtarzania ciągłego naciskania, wywołującego dezorientującą pętlę hałasu, jego intencja jest przekazywana płynnymi ruchami, eskalującymi siłę przekazu. Dzięki temu nie trzeba zastępować przyzwyczajeń nowymi regułami.
Czytaj też: Ten kajak wygląda jakby wypłynął prosto z warsztatu Tesli. Czy tak by wyglądał wodny Cybertruck?
Nowego wymiaru nabiera także odświeżony design, który pokazuje, że można połączyć wygląd z funkcjonalnością. Co również jest częścią intencjonalnego doboru szczegółów. Zamiast tworzyć grafiki informujące, jak działa mechanizm i w ten sposób i tak nie trafiać do wielu osób, postawił na prosty design pozwalający zobaczyć, co się dzieje wewnątrz, tym samym tłumacząc poprzez ukazanie od pierwszego użycia.

Nie przez przypadek padło także na mosiądz. Projektant użył właśnie tego materiału, który przez swoją gęstość lepiej niesie dźwięk, zwiększając akustyczne aspekty, a to w narzędziu takim jak właśnie dzwonek ma niebagatelne znaczenie dla jego skuteczności.
Słowo Intencja jest wypisane w tym produkcie na każdym kroku i jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Bowiem nieważne jak design nie byłby przemyślany i opracowany na bazie wielu testów i wywiadów – czyli tak jak tutaj uczyniono – to wciąż nie sposób naprawić najsłabsze jego ogniwo. Człowiek musi mieć intencję, żeby użyć całego wachlarza możliwości tego dzwonka, musi mieć intencję, żeby chcieć współpracować, wszyscy uczestnicy ruchu muszę mieć intencję szanowania siebie nawzajem.

Projektant jasno przekazał swoją Intencję, a teraz pozostało zobaczyć czy kiedyś ktoś da jej szansę.
Źródło: urdesginmag, productnotion, nahuelvillar
