powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

El Niño ustępuje. Dla świata to dobrze, dla Australii to znów początek najgorszego

Anomalia El Niño od początku grudnia 2023 roku nieustannie słabnie. Australijscy meteorolodzy poinformowali o „przestawieniu” swoich prognoz na odwrotną dla El Niño anomalię, którą jest La Niña. Nie jest to jednak najlepsza wiadomość dla Antypodów – okazuje się, że wraz z ochłodzeniem się wód powierzchniowych Pacyfiku może dojść w Australii do ponownych powodzi.

J
Jakub Zygmunt
16.05.2024·2 minuty·
El Niño ustępuje. Dla świata to dobrze, dla Australii to znów początek najgorszego

Przykładowy krajobraz z australijskiego interioru

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Z pojęciem El Niño i jego wpływem na globalny klimat spotykamy się nieustannie co najmniej od kilkunastu miesięcy. Przypomnijmy, że pod tym terminem kryje się dodatnia anomalia temperatury wód powierzchniowych Pacyfiku w regionie równika i zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej. Spowodowana ona jest słabnącymi wiatrami, tzw. passatami, które redukują upwelling chłodniejszych wód głębinowych w regionie Peru i Chile.

Czytaj też: Nowa rafa koralowa odkryta. Przetrwała groźne El Niño, ale czy przetrwa człowieka?

W rezultacie temperatura powierzchni Pacyfiku jest wyższa niż średnia, a to prowadzi do zmian cyrkulacji atmosfery. Skutki El Niño są najbardziej odczuwalne właśnie w regionie Oceanu Spokojnego. Podczas gdy Ameryka Południowa doświadcza wysokich opadów deszczu, to Australię i zachodni Pacyfik nawiedzają wtedy susze i pożary.

Anomalia powierzchni morza na Ziemi we wrześniu 2023 r. podczas zjawiska El Niño / źródło: NOAA, Wikimedia Commons, CC BY 3.0

El Niño powoli odchodzi w zapomnienie. Za kilka miesięcy może pojawić się przeciwna anomalia

Wpływ El Niño jest jednak o wiele większy. Zmiany w wysokości opadów dotyczą także także takich regionów jak Aleuty, Alaska, Kolumbia Brytyjska czy Japonia, Korea i wybrzeże Chin. Anomalia również podnosi średnią globalną temperaturę, a to może objawiać się bardziej uciążliwymi falami upałów np. w Europie.

Czytaj też: Oto najbardziej widoczny skutek La Niña! W Sydney odnotowano klimatyczny rekord wszech czasów

W komunikacie prasowym australijskiego Biura Meteorologicznego doczytujemy, że dochodzi do powolnej zmiany na obszarze równikowego Pacyfiku. Temperatura oceanu zaczyna stopniowa maleć i wszystko wskazuje, że jeszcze pod koniec 2024 roku będziemy mieli do czynienia z przeciwną anomalią La Niña.

Dla Australijczyków oznacza to zupełne odwrócenie warunków opadowych i widmo powrotu rekordowych powodzi, jakie nawiedzały wschodnie stany kraju w latach 2021 i 2022. Czy tak faktycznie będzie, dowiemy się za kilka miesięcy. Warto dodać, że prognozy z Antypodów pokrywają się także z przewidywaniami ekspertów z innych krajów.

Czytaj też: Susza w Ameryce, powodzie w Australii, a to jeszcze nie koniec! Znamy prognozy dotyczące La Niña

Amerykańska NOAA uważa, że prawdopodobieństwo pojawienia się ujemnej anomalia temperatury powierzchni oceanu w okresie od czerwca do sierpnia wynosi 49 proc., ale od lipca do września wynosi już 69 proc. Japońscy meteorolodzy natomiast stwierdzają, że szanse na powrót La Niña w okresie jesiennym wynoszą 60 proc.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX