Po dwunastu dniach spędzonych na orbicie prom amerykański kosmiczny Endeavour odłączył się w piątek od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Do rozłączenia doszło nad Pacyfikiem, na wschód od Tajwanu. Następnie Endeavour okrążył stację głównie po to, aby wykonać zdjęcia powłoki termicznej, które zostaną przeanalizowane w naziemnych centrum kontroli lotów, aby upewnić się, że wahadłowiec może bezpiecznie lądować. Później Endeavour musiał jeszcze ominąć fragment starego rosyjskiego satelity. Także i to zadanie się udało.
Dzięki wizycie promu kosmicznego Endeavour Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ma już na pokladzie niemal wszystko, co potrzebne do zwiększenia jej stałej załogi do sześciu osób. 
Endeavour dostarczył na orbitę m. in. nowe, lepsze i wygodniejsze przedziały do spania, a także kosmiczną łazienkę oraz kuchnię. 
Nie obeszło się bez problemów. Najpierw podczas spaceru kosmicznego i naprawy paneli słonecznych, których zawiasy zatarły się i wymagały nasmarowania i rozruszania w przestrzeń kosmiczną poleciała warta ponad 100 tysięcy dolarów torba z oliwiarką (z której wcześniej wylał się cały smar brudząc astronautkę i cały jej sprzęt). Teraz torbę śledzą na orbicie astronomowie amatorzy z całego świata. Potem okazało się, że warty krocie system do odzyskiwania wody z uryny nie działa i dziesięcioosobowa ekipa astronautów musiała sporo się namęczyć, aby urządzenie w końcu zadziałało. Wreszcie procesor systemu zaczął działać właściwie, a astronauci zdążyli już napić się wody odzyskanej z ich moczu. Podobno smakuje dobrze.
Endeavour spędził na stacji 11 dni, 16 godzin i 46 minut. To druga co do czasu trwania wizyta na orbicie. Na jego pokładzie wraca na Ziemię po półrocznym pobycie Amerykanin Gregory Chamitoff. Jego miejsce zajęła Sandra Magnus, która zostanie na stacji 3,5 miesiąca. 
Endeavour jest spodziewany na Ziemi w niedzielę 30 listopada. Ma wylądować w centrum kosmicznym im. Kennedy'ego na przylądku Canaveral o 13:19 czasu wschodnioamerykańskiego (19:19 czasu polskiego).  W ten sposób zakończy się rozpoczęta 14 listopada misja kosmiczna STS-126. h.k.