Średniowieczny tunel odkryty u naszych sąsiadów. Tajemnicze podziemia i neolityczny grób

Plany budowy kolejnej farmy wiatrowej w Saksonii-Anhalt odsłoniły coś znacznie starszego niż turbiny. Podczas rutynowych oględzin terenu archeolodzy trafili na ślad niecodziennej struktury, skrywanej przez ziemię od setek lat. To, co ujrzeli członkowie zespołu badawczego, okazało się fragmentem znacznie większej zagadki, która od dawna intryguje badaczy starych kultur Europy. Pod warstwą gleby i kamieni czaił się średniowieczny tunel, celowo ukryty we wnętrzu znacznie starszego, neolitycznego obiektu. To niezwykłe znalezisko w pobliżu Reinstedt stanowi kolejny element układanki dotyczącej tzw. Erdstalli, czyli podziemnych korytarzy rozsianych po całej Europie Środkowej.
...

Nieoczekiwane znalezisko podczas badań budowy farmy wiatrowej

Pod koniec ubiegłego roku, na etapie standardowych badań archeologicznych poprzedzających inwestycję, naukowcy z Państwowego Urzędu Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii (LDA) natrafili na trapezoidalny rów. Szybko zidentyfikowano go jako pozostałość po kulturze Baalberge, społeczności z późnego neolitu zamieszkującej te tereny między 4000 a 3150 rokiem p.n.e. W południowej części rowu ich uwagę przykuł owalny dół długości około dwóch metrów, przykryty sporą kamienną płytą. Początkowo sądzono, iż to kolejny prehistoryczny pochówek. Prawda okazała się bardziej złożona. Wykop wypełniała ziemia opadająca ukośnie w głąb, w kierunku wnętrza neolitycznej struktury. Wśród przemieszanej ziemi znajdowała się późnośredniowieczna ceramika oraz liczne kamienie.

Czytaj też: 1000-letni krzyż zmienia historię wczesnego chrześcijaństwa. Odkrycie z Brandenburgii łączy się z historią z 1983 roku

Szybko stało się jasne, że to tak zwany Erdstall. Erdstalle to stworzone przez człowieka podziemne systemy tuneli, czasem z komorami, które występują szczególnie w regionach z twardymi, łatwymi do obróbki glebami – takimi jak less – przekazał Państwowy Urząd Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii

Wymiary odkrytego korytarza mówią same za siebie: przebicie się przez niego wymagało nie lada wysiłku i sprawności. Jego wysokość wahała się od niecałego metra do około 1,25 metra, przy szerokości zaledwie 50-70 centymetrów. Tylko osoba o drobnej sylwetce mogła się tam przecisnąć, i to raczej bokiem lub w pochyleniu. Wnętrze nie było puste. Archeolodzy wydobyli żelazną podkowę, kompletny szkielet lisa oraz kości innych małych ssaków. Na dnie znajdowała się warstwa węgla drzewnego, świadcząca o rozpalonym tam kiedyś niewielkim, krótkotrwałym ogniu. Najbardziej wymowny był jednak sposób zamknięcia wejścia, wszak w najwęższym punkcie ułożono celowo większe kamienie, jeden na drugim, skutecznie blokując dostęp. Datowanie znalezionej ceramiki i innych artefaktów wskazało, że tunel powstał między X a XIII wiekiem. Oznacza to, że został wydrążony ponad trzy tysiąclecia po tym, jak neolityczna społeczność opuściła swój rów.

Tysiące tuneli typu Erdstall w Europie

Erdstalle to zjawisko wykraczające daleko poza granice Niemiec. Tysiące podobnych, niewielkich podziemnych struktur odkryto na terenie Austrii, Czech i innych krajów regionu. Łączy je zdumiewająco jednolity schemat: są to obiekty o niezbyt dużych rozmiarach (rzadko dłuższe niż 50 metrów), zbudowane według podobnych zasad. Niektórzy badacze zwracają uwagę na bardziej złożone przykłady, z kilkoma poziomami, komorami końcowymi, a nawet specjalnymi, niezwykle wąskimi odcinkami znanymi jako Schlupf, przez które trzeba się było czołgać. Często lokowano je w piwnicach starych domów, w pobliżu kościołów, na cmentarzach lub w leśnych gęstwinach.

Czytaj też: Mumie z libijskiej pustyni skrywają zapomnianą gałąź ludzkości. To nieznana nauce linia genetyczna

Mimo setek lat badań i tysięcy odkryć, nauka wciąż nie potrafi podać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o ich funkcję. Powstało wiele teorii, lecz żadna nie zyskała pełnej akceptacji. Czy były to kryjówki na czas niepokojów? Ta hipoteza ma słaby punkt, bo ciasne przejścia uniemożliwiałyby szybką ucieczkę. Może miejsca przechowywania? Brakuje jednak śladów magazynowanych dóbr. Inni wskazują na cele kultowe lub rytuały inicjacyjne, gdzie symboliczne przeciskanie się przez wąski tunel było elementem przejścia. Pojawiają się też sugestie o miejscach duchowego odosobnienia, medytacji czy pokuty.

Pogański grób jako średniowieczna kryjówka?

Odkrycie w Reinstedt skłoniło naukowców z LDA do postawienia ciekawej tezy. Średniowieczni mieszkańcy tych okolic mogli świadomie wybrać właśnie to miejsce, kierując się jego starożytną, przedchrześcijańską proweniencją.

Pojawia się pytanie, jak interpretować te odkrycia. Być może miejsce to, ze względu na swoje znaczenie jako pogański grób, było ogólnie unikane przez miejscową ludność i dlatego szczególnie dobrze nadawało się na kryjówkę – zauważają eksperci

Neolityczny rów mógł być postrzegany przez ludność średniowiecza jako miejsce naznaczone pogańskim kultem, owiane aurą tajemnicy i niepokoju. Taki status skutecznie zniechęcałby lokalną społeczność do zapuszczania się w te rejony, czyniąc z nich idealną lokalizację dla działań wymagających absolutnej dyskrecji – czy to o charakterze przestępczym, czy rytualnym. Mimo to, Erdstalle, po raz pierwszy odnotowane w austriackich dokumentach podatkowych już w 1449 roku, wciąż stanowią jedną z najbardziej upartych zagadek średniowiecznej archeologii.