DMP-A8 Master Gen 2 jest urządzeniem bardzo cyfrowym, wyposażonym w duży ekran, aplikacje streamingowe, Wi-Fi 6, obsługę plików hi-res i miejsce na ogromny dysk SSD. Jednocześnie pozwala wykonać prosty gest, który przez dekady był podstawą słuchania muzyki – wyjąć płytę z pudełka i położyć ją w odtwarzaczu. W sprzęcie audio za około 12 tysięcy zł brzmi to trochę ekstrawagancko.
Streamer, który chce zastąpić pół szafki
DMP-A8 Master Gen 2 trudno nazwać po prostu odtwarzaczem sieciowym. Eversolo połączyło tutaj streamer, przetwornik cyfrowo-analogowy, analogowy przedwzmacniacz oraz odtwarzacz CD. Urządzenie można więc podłączyć bezpośrednio do końcówki mocy albo aktywnych kolumn, wykorzystać jako centrum istniejącego zestawu hi-fi albo potraktować jak bardzo rozbudowane źródło dla zewnętrznego DAC-a.

Z przodu znalazł się duży, 8,6-calowy ekran dotykowy. Można na nim przeglądać bibliotekę, obsługiwać serwisy streamingowe, zmieniać ustawienia i wyświetlać efektowne wskaźniki VU czy analizator widma. Całość zamknięto w aluminiowej obudowie o wymiarach 388 x 265 x 98,5 mm. To sprzęt, który raczej nie będzie dyskretnie znikał między innymi elementami zestawu. I chyba słusznie, bo producenci hi-fi dawno zauważyli, że przy takich cenach urządzenie powinno również wyglądać jak coś, za co zapłaciliśmy kilka wypłat.
W środku pracuje ośmiordzeniowy procesor wspierany przez 8 GB pamięci DDR5 i 64 GB pamięci eMMC. Można także zamontować dysk M.2 NVMe o pojemności do 8 TB. Przy odpowiednio dużej kolekcji FLAC-ów zaczyna to przypominać prywatną bibliotekę muzyczną, której Spotify może co najwyżej zazdrościć tego, że nikt nagle nie usunie z niej naszego ulubionego albumu.
Eversolo przypomniało sobie o płytach CD
Elementem wyróżniającym wersję Master jest napęd umieszczony na górze obudowy. Płytę kładziemy bezpośrednio w mechanizmie i przykrywamy pokrywą. Rozwiązanie jest efektowne, trochę ceremonialne i zdecydowanie bardziej angażujące od naciśnięcia przycisku Play w telefonie.
Napęd służy również do zgrywania płyt, więc kolekcję CD można przenieść na wewnętrzny dysk. Eversolo zastosowało system korekcji błędów oraz rozwiązania mające ograniczać zakłócenia i problemy podczas odczytu. Firma poświęciła sporo uwagi także kulturze pracy samego mechanizmu. Przy sprzęcie hi-fi ma to znaczenie większe niż w laptopie sprzed kilkunastu lat, gdzie napęd potrafił brzmieć podczas rozpędzania płyty jak mały odkurzacz.

Mamy urządzenie stworzone do Spotify Connect Lossless, TIDAL Connect, Qobuz Connect, Apple Music, Amazon Music i całej reszty współczesnego ekosystemu, a mimo to producent zostawił miejsce dla fizycznej kolekcji. Można mieć tysiące albumów pod palcem i nadal chcieć czasem wybrać jeden konkretny krążek.
Wersja Master ma argumenty poza napędem
Dopisek Master nie ogranicza się do dodania CD. W środku znalazł się bardziej zaawansowany system taktowania z oscylatorem OCXO, technologią PLL oraz możliwością podłączenia zewnętrznego zegara 10 MHz. Zwiększono też izolację elektryczną najważniejszych sekcji urządzenia. To już terytorium audiofilskie, gdzie rozmowy o jitterze potrafią trwać dłużej niż odsłuch całego albumu, ale technicznie różnice względem zwykłego DMP-A8 Gen 2 faktycznie istnieją.

Sekcja DAC wykorzystuje układ AK4499EXEQ wraz z procesorem AK4191EQ. Sprzęt obsługuje DSD512 oraz PCM do 768 kHz/32 bitów, ma w pełni zbalansowany przedwzmacniacz oraz analogową regulację głośności opartą na drabince rezystorowej R-2R. Producent podaje THD+N na poziomie 0,000075% oraz SNR i DNR sięgające 129 dB. Oczywiście z samych liczb trudno wywnioskować, czy ktoś zakocha się w jego brzmieniu, ale pokazują one, do jakiej klasy systemów ten model jest kierowany.
Z tyłu również trudno znaleźć wolne miejsce. Są wejścia i wyjścia analogowe RCA i XLR, USB, optyczne i koaksjalne złącza cyfrowe, AES, IIS, HDMI ARC, Ethernet oraz osobne wyjście na subwoofer z regulacją częstotliwości podziału od 40 do 500 Hz. Do tego dochodzi Wi-Fi 6 i możliwość wykorzystania sieciowego modułu SFP.
Dwanaście tysięcy złotych za powrót do prostszego słuchania
W Polsce Eversolo DMP-A8 Master Gen 2 kosztuje obecnie około 12 tysięcy zł. Standardową wersję DMP-A8 Gen 2 można znaleźć za mniej więcej 9 tysięcy zł, więc dopłata do odmiany Master wynosi około 3 tysięcy zł.

Oczywiście kupowanie takiego urządzenia wyłącznie po to, żeby posłuchać starych płyt CD, byłoby pomysłem dość ekscentrycznym. Za ułamek tej kwoty można znaleźć bardzo dobry klasyczny odtwarzacz. Tutaj chodzi o coś szerszego – zebranie niemal wszystkich współczesnych i starszych sposobów słuchania muzyki w jednym eleganckim centrum systemu.
Mam też wrażenie, że fizyczne nośniki zyskały dziś pewną przewagę, której wcześniej nie zauważaliśmy. Wymuszają wybór. Wkładamy płytę i przez następne 45 minut zwykle słuchamy tego, co ktoś świadomie ułożył w konkretnej kolejności. Nie przeskakujemy po piętnastu playlistach, nie sprawdzamy co chwilę rekomendacji i nie szukamy czegoś lepszego po pierwszych trzydziestu sekundach utworu.
Eversolo zbudowało urządzenie naszpikowane elektroniką, żeby między innymi umożliwić nam właśnie taki prosty sposób słuchania. Jest w tym lekki paradoks. Ale przy całym absurdzie współczesnego hi-fi ten akurat wyjątkowo mi odpowiada.
