Scott A. Hodges, profesor ekologii i ewolucji z University of California w Santa Barbara, przeprowadził  szczegółową analizę filogenetyczną populacji kwiatów orlika (Aquilegia) i zauważył związek pomiędzy genetycznymi właściwościami roślin i ich kolorem a głównymi zapylaczami. Według niego uzyskane prawidłowości są dobrym przykładem na radiację przystosowawczą, polegającą na różnicowaniu się pojedynczej linii rodowej w toku ewolucji, w rezultacie czego z jednego rodzaju powstaje wiele gatunków, przystosowanych do różnych środowisk życia.

Różne gatunki Aquilegia w Ameryce Północnej posiadają swoje charakterystyczne barwy. Naukowcy wykazali, że w miarę przemieszczania się populacji i zmiany zapylacza – z kolibrów na motyle nocne — kolor kwiatów ulegał zmianie — od czerwonego do białego lub żółtego. Biolodzy doświadczalnie potwierdzili, że motyle z rodziny zawisakowatych preferują właśnie jasne kolory, podczas gdy czerwony to ulubiona barwa kolibrów.

Najważniejsze jednak, że naukowcy biorący udział w badaniu przeprowadzili dokładną analizę genów licznych gatunków Aquilegia, skonstruowali drzewo rodowe tej rośliny i znaleźli 34 geny odpowiedzialne za syntezę pigmentów – antocyjanów, ich skład i ilość. Niektóre z tych genów obecne były w genomie roślin w jednym zaledwie egzemplarzu, naukowcy twierdzą więc, że kluczami do ewolucji koloru kwiatów powinny być zmiany w ekspresji tych genów.

Badacze twierdzą, że w Ameryce Północnej zmiana barw różnych gatunków orlika z czerwonego na żółty czy biały kolor miała miejsce aż pięć razy. Według nich otrzymana baza danych dotycząca genów Aquilegia przyda się w kolejnych badaniach, nie tylko tego rodzaju roślin, lecz również innych mechanizmów genetycznych ewolucji organizmów żywych. Sprawozdanie z badania zostało zamieszczone w magazynie Proceedings of the National Academies of Sciences. Na zdjęciu — Scott A. Hodges trzyma w rękach pomarańczowe i żółte kwiaty A. formosa, oraz białe A. pinetorum. W tle – żółte kwiaty A. chrysantha. JSL

źródło: www.ia.ucsb.edu