powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Kamień Przeznaczenia skrywa więcej tajemnic niż sądzono. Naukowcy tropią rozproszone kawałki po całym świecie

Szkocka historia skrywa tajemnice, które wychodzą na światło dzienne po wielu wiekach. Jedną z nich jest niezwykły los Kamienia ze Scone – zwanego również Kamieniem Przeznaczenia – czyli potężnego głazu piaskowcowego ważącego 152 kilogramy, który przez stulecia służył do koronacji władców. Sally Foster z Uniwersytetu Stirling opublikowała niedawno wyniki swoich badań, które odsłaniają zaskakującą historię rozproszonych fragmentów obiektu. Okazuje się, że losy rozbitych kawałków narodowej relikwii tworzą fascynującą opowieść o polityce, patriotyzmie i ludzkich pasjach.

A
Aleksander Kowal
13.11.2025·3 minuty·
Kamień Przeznaczenia skrywa więcej tajemnic niż sądzono. Naukowcy tropią rozproszone kawałki po całym świecie

fot. Historic Environment Scotland.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Kradzież, która zmieniła wszystko

Kamień ze Scone stał się symbolem szkockiej tożsamości w okolicach XIII wieku, gdy zaczęto go używać podczas koronacji lokalnych władców. Dramatyczny zwrot nastąpił pod koniec tego samego stulecia, gdy angielski król Edward I zabrał relikwię do Londynu. Przez kolejne stulecia służyła do koronacji brytyjskich monarchów w Opactwie Westminsterskim, stając się bolesnym symbolem szkockiego podporządkowania. Gruntowna zmiana nastąpiła w grudniu 1950 roku, gdy czwórka studentów z Glasgow postanowiła działać. Ian Hamilton, Kay Matheson, Alan Stuart i Gavin Vernon wykradli Kamień z opactwa, chcąc przywrócić go Szkocji. Podczas transportu doszło do nieszczęśliwego wypadku: relikwia spadła i pękła na dwie części. To właśnie wtedy narodziła się legenda rozproszonych fragmentów.

Czytaj też: Tajemnicza linia genetyczna przetrwała w Argentynie tysiące lat. Analizy DNA ujawniły prawdę

Centralną postacią tej historii okazuje się Robert “Bertie” Gray – rzeźbiarz nagrobków z Glasgow, sędzia pokoju i zagorzały szkocki nacjonalista. To on w 1951 roku podjął się naprawy uszkodzonego Kamienia, lecz jego zaangażowanie w sprawę relikwii miało znacznie dłuższą historię. Już na początku lat 30. XX wieku wykonał replikę Kamienia, planując podmianę oryginału w Opactwie Westminsterskim. Podczas prac naprawczych Gray postanowił zachować odłamki, rozdając je jako osobiste pamiątki z certyfikatami autentyczności.

Profesor Foster odkryła, iż wykorzystywał fragmenty do budowania swojej pozycji w kręgach politycznych i społecznych. Co ciekawe, artykuł prasowy z 1956 roku wspominał o 34 brakujących kawałkach, z których badaczce udało się zlokalizować siedemnaście. Intrygującym znaleziskiem okazał się napis “xxxv” widoczny na spodzie Kamienia. Foster interpretuje go jako możliwe oznaczenie autorstwa Graya, symbolizujące 34 fragmenty plus sam Kamień – swego rodzaju artystyczne podsumowanie jego dzieła.

Od biżuterii po karetę królewską

Drogi, którymi podążały fragmenty Kamienia, prowadzą w najbardziej nieoczekiwane miejsca. Kay Matheson, jedna z uczestniczek kradzieży, nosiła maleńki kawałek w medalionie na szyi przez całe życie. Sheila Hamilton, ówczesna żona Iana Hamiltona, ujawniła w 1996 roku, że trzy kawałki zostały oprawione w biżuterię dla innych uczestników akcji. Jeden z fragmentów odbył podróż na drugi koniec świata, trafiając do Australii. Kobieta odwiedzająca Szkocję spotkała Graya i otrzymała od niego kawałek Kamienia wraz z listem uwierzytelniającym. Po jej śmierci w 1967 roku rodzina przekazała fragment do Queensland Museum, gdzie przez lata pozostawał zapomniany na muzealnej półce. Najbardziej zaskakująca jest historia fragmentu z kolekcji British Geological Survey. W 2013 roku został zamontowany w Królewskiej Karecie Diamentowego Jubileuszu. Ta sama kareta służyła podczas koronacji Karola III w 2023 roku – fragment szkockiej relikwii wrócił więc do ceremonii królewskiej, choć w zupełnie nowej formie.

Spór o przyszłość rozproszonych kawałków

Obecnie Kamień ze Scone można oglądać w Perth Museum, gdzie trafił w 2024 roku. Widoczna naprawa z 1951 roku stanowi wyraźne przypomnienie burzliwej historii relikwii. Komisarze ds. Ochrony Regaliów nie prowadzą aktywnego odzyskiwania fragmentów, o ile rodziny należycie się nimi opiekują, choć każdą sprawę rozpatrują indywidualnie. Niedawne zainteresowanie mediów tą sprawą przyniosło nieoczekiwane rezultaty. Więcej osób zgłosiło się z informacjami o posiadanych fragmentach, w tym ujawniono kawałek należący do zmarłego w 2024 roku Alexa Salmonda, byłego pierwszego ministra Szkocji.

Czytaj też:Datowanie radiowęglowe przesuwa historię Egiptu. Nowe Państwo powstało zupełnie kiedy indziej

Dla potomków uczestników tamtych wydarzeń fragmenty mają głębokie znaczenie osobiste. Jamie Hamilton, syn Iana Hamiltona, mówi o fragmencie jako o czymś należącym do rodziny, o połączeniu z historią. Z drugiej strony przedstawiciele Perth Museum wyrażali chęć, by publiczność mogła zobaczyć “pełne doświadczenie” z nienaruszonym Kamieniem. Badania Foster pokazują, że rozproszenie relikwii nie umniejszyło jej znaczenia. Wręcz przeciwnie, dodało nowe warstwy do jej historii. Każdy kawałek stał się nośnikiem osobistych opowieści, politycznych przekonań i rodzinnego dziedzictwa. A rozproszony Kamień żyje teraz w dziesiątkach miejsc jednocześnie.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX